Wiceminister Infrastruktury Arkadiusz Marchewka: "Podpisaliśmy kolejne umowy na terminal kontenerowy w Świnoujściu"

Podpisano kolejne umowy w sprawie terminala kontenerowego w Świnoujściu. Jak przekazał wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, podpisano umowę na przeprowadzenie wywiadu ferromagnetycznego dna morskiego na obszarze przyszłego toru podejściowego oraz umowę na badanie na lądzie.

gospodarka morska polityka porty wiadomości

30 listopada 2024   |   07:31   |   Źródło: Ministerstwo Infrastruktury / Urząd Miasta Świnoujście / Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Arkadiusz Marchewka / FB

fot. Arkadiusz Marchewka / FB

-Podpisaliśmy umowę na przeprowadzenie wywiadu ferromagnetycznego dna morskiego na obszarze przyszłego toru podejściowego. To kluczowe badanie obejmie aż 5640 ha, pozwalając na wykrycie zalegających na dnie obiektów - przekazał wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.

Jak poinformował sekretarz stanu MI odpowiedzialny za za gospodarkę morską i żeglugę śródlądową w poprzednim tygodniu, Ministerstwo Infrastruktury podpisało umowę na badanie na lądzie.

- Wywiad ferromagnetyczny zostanie wykonany na obszarze 38,3 ha, w miejscu powstania infrastruktury dostępowej do terminala - dodaje minister.

Łączny koszt tych dwóch umów to w przybliżeniu 12,8 mln zł.

Arkadiusz Marchewka dodał, że jego resort otrzymał raport z wywiadu przeprowadzonego na obszarze basenu portowego, przyszłej obrotnicy i falochronu.

- Teraz, mając dokładną wiedzę o zalegających na dnie obiektach możemy przystąpić do ich usuwania - podkreślił wiceszef resortu infrastruktury.

Jak informuje Ministerstwo Infrastruktury, docelowo terminal w Świnojściu będzie w stanie obsłużyć do 2 mln TEU rocznie, obsługując jednocześnie dwa statki, jeden o długości 400 m i jeden o długości 200 m.

Inwestycja może być realizowana w dwóch etapach, pierwszym etapem będzie obsługa 1 mln TEU rocznie. Terminal niemal w całości powstanie na pirsie zlokalizowanym na Zatoce Pomorskiej i zostanie sfinansowany przez inwestora, który został wyłoniony w drodze konkurencyjnego przetargu. Operator terminalu wyposaży go w niskoemisyjny sprzęt przeładunkowy, zgodnie z najwyższymi ekologicznymi normami w standardzie „green terminal”.

Terminal w Świnoujściu będzie stanowił infrastrukturę podwójnego wykorzystania, czyli cywilną infrastrukturę, która może służyć do obsługi ładunków wojskowych. Inwestor w ofercie złożonej w postępowaniu przetargowym zobowiązał się również do działań na rzecz lokalnej społeczności uzgodnionych z samorządem Świnoujścia o wartości co najmniej 5 mln euro.

Nowy terminal powinien rozpocząć działalność na początku 2028 r.

Sprawa budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu spotkała się ze sporą krytyką mieszkańców, tym także samorządowców oraz ekologów. 

Jak czytamy na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Świnoujście "wątpliwości mieszkańców i władz samorządowych budzi założenie, że większość transportu kontenerów ma odbywać się koleją. Dziś średnia prędkość handlowa pociągów towarowych wynosi 25-30 km/h. Zatem zachodzi uzasadniona obawa, że transport z terminala kontenerowego odbywałby się ciężarówkami. To może oznaczać, że co minutę na drogi lub tory będzie wyjeżdżał jeden kontener".

- Drogi dojazdowe do portu dzisiaj spędzają nam sen z powiek. Ten ruch jest bardzo intensywny, ze względu na to, że jest ciągle rozbudowujący się Terminal Promowy, Euroterminal z planami rozwojowymi, OT Port i inne przedsięwzięcia inwestycyjne, które również Zarząd Morskich Portów w Szczecin-Świnoujście planuje do realizacji na tym terenie – powiedziała Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia.

Jak informuje oficjalny serwis miejski, "inwestycja nieodwracalnie zabierze wschodnie tereny rozwojowe dla Świnoujścia. Wpłynie na pogorszenie się komfortu życia mieszkańców i może mieć znaczący wpływ na spadek zainteresowania turystów uzdrowiskową częścią Świnoujścia."

Prezydent zwraca uwagę, że inwestycja jest potrzebna i ważna dla Polski, ale jej procesowanie musi i powinno odbywać się w porozumieniu z lokalną społecznością.

- To jest korzystne dla rozwoju Polski i dla rozwoju tego typu działalności, lecz nie było konsultowane z lokalną społecznością, a obejmuje teren leżący w granicach administracyjnych naszego miasta. – Tak jak Państwo widzicie rozwój swoich spółek, tak my też chcemy mieć pewność, że będzie on powiązany z komfortem życia, ale i z możliwością rozwiązywania problemów, z jakimi się zderzyliśmy po 12 kwietnia 2023 roku i nie mamy możliwości ich rozwiązania (przyp. wprowadzenie strefy bezpieczeństwa i zamknięcie ulicy Ku Morzu prowadzącej do zabytków i plaży). Zamknięto mieszkańcom dostęp do tego, co zostało zagwarantowane w porozumieniach i dokumentach, które podpisywali przedstawiciele polskiego rządu, przedstawiciele spółek, Gaz-System i port. Umowy powinny obowiązywać nas wszystkich. Umów się dotrzymuje – zaznaczyła. - W tych umowach, które dotyczyły rozwoju tego obszaru, mówiło się wyraźnie, że dostęp do zabytków i plaży zawsze będzie zagwarantowany – podsumowała Joanna Agatowska, cytowana przez miejski serwis.

Obecnie trwają mediacje wszystkich zainteresowanych stron w celu osiągnięcia porozumienia i doprowadzenia inwestycji do realizacji bez straty dla Skarbu Państwa, a także bez straty dla lokalnej społeczności.

Obserwuj Gazetę Morską w mediach społecznościowych! X (Twitter), Facebook, Instagram, Threads, YouTube i czytaj gazetamorska.pl.

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz