Marynarka Wojenna odzyskuje logistyczne zaplecze. Program Supply wraca na kurs. Polska zbuduje nowy zbiornikowiec?
Po latach zastoju Marynarka Wojenna RP znów ma szansę na nowoczesny okręt wsparcia. Agencja Uzbrojenia ogłosiła konsultacje rynkowe w sprawie programu Supply – projektu budowy zbiornikowca paliwowego, który wzmocni zdolności operacyjne polskich sił morskich. W grze są najważniejsze polskie stocznie, a projekt może stać się impulsem nie tylko dla floty, ale i dla całego sektora morskiego.
logistyka marynarka wojenna przemysł stoczniowy przemysł zbrojeniowy trójmiasto wiadomości09 lipca 2025 | 07:17 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

ORP Bałtyk Z-1 | fot. Marynarka Wojenna RP
Logistyka w cieniu modernizacji bojowej
W ostatnich latach modernizacja Marynarki Wojennej RP skupiała się na projektach bojowych: fregatach Miecznik, niszczycielach min Kormoran II czy pozyskaniu okrętów podwodnych. Tymczasem bez zaplecza logistycznego nawet najlepsze okręty nie mają trwałej wartości operacyjnej.
Jedyną tego typu jednostką pozostającą dziś w służbie jest ORP Bałtyk – zbiornikowiec oddany do użytku w 1991 roku, który od lat pełni funkcję pływającego magazynu, lecz nie posiada już możliwości pełnego wsparcia działań floty, zwłaszcza w standardzie NATO. To realne ograniczenie – nie tylko z punktu widzenia codziennej działalności sił morskich, ale także potencjału do udziału w operacjach wielonarodowych.
Program „Supply” wraca na stół – tym razem na poważnie
3 lipca 2025 r. Agencja Uzbrojenia oficjalnie ogłosiła rozpoczęcie wstępnych konsultacji rynkowych dotyczących budowy zbiornikowca w ramach programu Supply. To powrót do tematu, który był już rozważany w latach 2017–2019, lecz wówczas nie doszło do rozstrzygnięć. Dziś projekt „wraca na stół”, co w praktyce oznacza, że został ponownie uruchomiony – z intencją wdrożenia, a nie jedynie analizy.
Zakładana jednostka ma być zdolna do transportu dużych ilości paliwa, wody, kontenerów z zaopatrzeniem, a także prowadzenia zaopatrzenia na morzu (RAS – Replenishment at Sea). Okręt musi być kompatybilny z normami NATO, a także wyposażony w odpowiednie systemy nawigacyjne, ładunkowe i wsparcia technicznego.
Krajowe stocznie gotowe do działania
Polski przemysł stoczniowy posiada dziś realne możliwości budowy takiej jednostki. Wśród firm gotowych do udziału w postępowaniu wymienia się kilka najważniejszych graczy – zarówno pod względem doświadczenia, jak i zaplecza.
Na pierwszym miejscu znajduje się PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni, kluczowy wykonawca programu Miecznik, dysponujący nowoczesnym zapleczem technicznym i doświadczeniem w realizacji projektów wojskowych. Stocznia ta może pełnić zarówno funkcję wykonawczą, jak i integracyjną, współpracując z biurami projektowymi krajowymi i zagranicznymi.
Istotnym graczem pozostaje również Stocznia Remontowa Nauta, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej – posiadająca doświadczenie w budowie jednostek pomocniczych i zaopatrzeniowych. Naturalnym zapleczem produkcyjnym może być także Remontowa Shipbuilding SA – wiodący producent jednostek specjalistycznych i wojennych, budujący obecnie serię nowoczesnych niszczycieli min typu Kormoran II.
Każda z wymienionych firm posiada inny profil, ale wszystkie łączy jedno: realna gotowość do podjęcia się budowy nowoczesnego okrętu w standardzie NATO, co jeszcze dekadę temu nie było oczywiste.
zobacz też
Światowe standardy – czego używają inni?
W marynarkach wojennych państw NATO zbiornikowce logistyczne stanowią jeden z filarów floty. W USA są to potężne jednostki klasy Lewis and Clark, które wspierają działania lotniskowców i krążowników na całym świecie. Wielka Brytania eksploatuje okręty klasy Tide, zbudowane specjalnie do zaopatrywania jej nowych lotniskowców typu Queen Elizabeth.
Niemcy posiadają klasę Berlin, wszechstronne okręty zaopatrzeniowe używane zarówno w operacjach wojennych, jak i humanitarnych. Norwegia zbudowała zbiornikowiec KNM Maud, Kanadyjczycy rozwijają projekt Joint Support Ship, a Włosi i Hiszpanie posiadają własne wersje wielozadaniowych jednostek pomocniczych – Etna i Cantabria.
Wszystkie te okręty łączy jedno: są niezbędne do prowadzenia trwałych i niezależnych operacji morskich, bez konieczności powrotu do portu. Polska flota, by stać się pełnoprawnym partnerem sił NATO, również musi dysponować takim zapleczem.
Niespektakularny, ale strategiczny projekt
Choć zbiornikowiec nie przyciąga uwagi opinii publicznej tak, jak nowe fregaty czy okręty podwodne, jego znaczenie jest nie do przecenienia. To okręt, który zapewnia trwałość i elastyczność działania całej floty, umożliwia wielodniowe rejsy bez zawijania do portów, wsparcie sojuszniczych jednostek, a także misje ratownicze, medyczne i ewakuacyjne.
W warunkach zwiększonego zagrożenia na Bałtyku, obecności NATO w regionie i zmiennych realiów geopolitycznych, odbudowa zdolności logistycznych Marynarki Wojennej to nie opcja, lecz konieczność.
Kolejne kroki: od konsultacji do kontraktu
Konsultacje rynkowe prowadzone przez Agencję Uzbrojenia potrwają do 18 lipca 2025 r. Następnie możliwe będzie opracowanie finalnych założeń taktyczno-technicznych i wybór ścieżki postępowania – najprawdopodobniej w formule przetargu ograniczonego lub negocjacji z wybranym wykonawcą.
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, zamówienie może zostać złożone w 2026 roku, a nowa jednostka – dostarczona do 2028 r. Będzie to pierwszy od dekad polski zbiornikowiec zbudowany od podstaw według współczesnych standardów wojskowych.
Co ważne. Dla Marynarki Wojennej RP – to przełom i warunek dalszego rozwoju. Dla stoczni – sprawdzian zdolności produkcyjnych i integracyjnych. Dla państwa – inwestycja w realną autonomię operacyjną na morzu. Zbiornikowiec nie walczy, ale pozwala walczyć innym. I właśnie dlatego jego powrót jest tak ważny.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Umowa UE-Mercosur: wyzwania i szanse dla polskich portów, transportu i rolnictwa
Rosyjska eskorta i amerykańskie pościgi po ropę. Nowy front na Atlantyku. Jak to wpłynie na rynek i bezpieczeństwo?
Zmiana kursu tankowców: geopolityka, sankcje i nowa mapa szlaków ropy naftowej
Port Gdynia wzmacnia pozycję w europejskiej logistyce. Pół roku linii biskajskiej Finnlines
Indonezja 2025-2030: morski filar wzrostu Azji Południowo-Wschodniej
Operacja ATALANTA zapewnia bezpieczny tranzyt statku WFP przez Bab-el-Mandeb
Port Władysławowo obsłużył kolejny ciężki ładunek dla sektora offshore
Elenger wzmacnia zieloną transformację Bałtyku. BioLNG i pooling emisji otwierają nowe możliwości dla armatorów
Cienie Putina na Bałtyku
Baltic Hub kończy budowę terminala T3. Nowy rozdział w historii portu Gdańsk i żeglugi na Bałtyku
REKLAMA