Marek Rostkowski, CEO Grupy OMIDA: Zmiany, które mogłyby być wyzwaniem, są szansą na dalszy rozwój branży TSL
- Zmiany w łańcuchach dostaw są czymś, co staramy się nie tylko obserwować, ale i przewidywać. Przesunięcia w kierunkach transportu morskiego, w tym relokacja działalności przez Maerska, wpłynęły na rynek, ale dzięki naszej strategii dywersyfikacji byliśmy na to przygotowani. Rozwój Portu Gdańsk i Portu Gdynia pozwala nam zwiększyć nasze zaangażowanie w transport morski i intermodalny. Dzięki temu zmiany, które mogłyby być wyzwaniem, stały się szansą na dalszy rozwój - mówi Gazecie Morskiej CEO Grupy OMIDA S.A. Marek Rostkowski.
rozmowa biznes gospodarka morska logistyka opinie i komentarze pracuj na morzu transport i spedycja07 grudnia 2024 | 07:02 | Źródło: Gazeta Morska | Drukuj
Marek Rostkowski CEO Grupy OMIDA S.A. | fot. Grupa Omida
Grupa OMIDA od lat jest jednym z liderów branży TSL. Jak dzisiaj trudno jest się odnaleźć w transporcie, spedycji i logistyce, w trudnych czasach wojny toczącej się przy granicy Polski, skomplikowanej do tego niestabilną sytuacją geopolityczną w regionie?
- Rok 2023 był dla branży TSL okresem pełnym wyzwań. Po latach prosperity, szczególnie w okresie pandemii, nastąpiło znaczące ochłodzenie rynku. Gospodarka hamowała, zwłaszcza od kwietnia 2023 roku, co miało bezpośredni wpływ na naszą branżę. Spadek liczby ładunków, presja na stawki oraz trudna sytuacja w Niemczech – kluczowego partnera w gospodarce – to tylko niektóre z wyzwań, z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Dodatkowo, niestabilna sytuacja geopolityczna w regionie, w tym wojna tocząca się przy granicy Polski, wprowadzała dodatkową niepewność. W takich warunkach kluczowe jest elastyczne podejście do zarządzania oraz szybkie dostosowywanie się do zmieniających się realiów rynkowych.
W wielu rozmowach pan lub pan Bartłomiej Glinka używacie zwrotu “razem możemy więcej”. To hasło przewodnie OMIDY ma wskazywać, że siłą sukcesu jest przede wszystkim dobry zespół?
- Zdecydowanie tak. Motto “Together we are strong” odzwierciedla naszą filozofię działania. Wierzymy, że sukces Grupy OMIDA opiera się na wspólnocie i zaufaniu. Budowanie silnego zespołu, w którym każdy czuje się częścią większej całości, jest fundamentem naszych osiągnięć. Dzięki współpracy i zaangażowaniu wszystkich pracowników jesteśmy w stanie sprostać nawet największym wyzwaniom.
Zastanawiam się, gdzie, mówiąc kolokwialnie, znajduje się sufit Grupy OMIDA? Wydaje się, że w transporcie, logistyce i spedycji niewiele da się wymyślić na nowo lub przeprowadzić biznesową rewolucję, stąd konkurencja w branży stawia na sprawdzone metody. Wy jednak poszliście w innowacje. Skąd w Grupie OMIDA taki kierunek rozwoju?
- W Grupie OMIDA zawsze dążyliśmy do bycia o krok przed konkurencją. Rozumiemy, że aby konkurować z innymi operatorami logistycznymi, musimy zapewniać komplementarną współpracę dla naszych klientów. Wejście w logistykę kontraktową pozwala nam na lepsze wykorzystanie synergii między różnymi obszarami działalności. Innowacyjność jest wpisana w nasze DNA, a ciągłe poszukiwanie nowych rozwiązań i technologii umożliwia nam dostarczanie usług na najwyższym poziomie.
Trzy lata temu w planach Grupy OMIDA zakładaliście, że w 2021 roku spółka osiągnie 1 miliard przychodu. Następnie miało być 1,5 miliarda złotych. Wiemy, że w biznesie rzadko zdarza się, że za odważnymi deklaracjami idzie też realizacja. Jak wyglądał 2024 rok?
- Po trudnym 2023 roku, 2024 przyniósł oznaki ożywienia. Wzrost PKB, choć niższy niż początkowo prognozowano, jest pozytywnym sygnałem. Dzięki podjętym działaniom, takim jak konsolidacja spółek drogowych czy rozwój transportu intermodalnego, udało nam się utrzymać stabilność finansową i kontynuować rozwój. Jesteśmy optymistami i wierzymy, że 2025 rok przyniesie jeszcze lepsze rezultaty.
Grupa OMIDA rozwija się i ewoluuje. Połączenie z Virtus Logistics oznacza kolejny etap zmian?
- Tak, konsolidacja dwóch spółek drogowych – OMIDA Logistics i Virtus Logistics – w jedną dużą jednostkę operacyjną pod nazwą OMIDA VLS jest kolejnym strategicznym krokiem. Proces ten ma na celu obniżenie kosztów operacyjnych oraz zwiększenie konkurencyjności na rynku. Nowa struktura organizacyjna umożliwi lepsze zarządzanie zasobami i procesami wewnętrznymi, co przełoży się na wyższą jakość usług dla naszych klientów.
Ciekawym biznesowo zabiegiem było m.in. przejęcie 7R Solution? Hale magazynowe są jednym z charakterystycznych punktów na drodze do i z Gdańska. Można powiedzieć, że Grupa OMIDA wyznacza granice, gdzie kończy i zaczyna się miasto.
- Przejęcie 7R Solution było przemyślanym krokiem w naszej strategii. Brakowało nam produktu, jakim jest kompleksowa logistyka magazynowa, aby uzupełnić naszą ofertę. 7R Solution to spółka z dobrze rozwiniętą siecią magazynów w kluczowych ośrodkach logistycznych w Polsce. Dzięki temu możemy zapewnić naszym klientom jeszcze bardziej kompleksowe rozwiązania, co wzmacnia naszą pozycję na rynku.
Przestrzeń magazynowa, współpraca z rynkiem e-commerce… Jaki będzie kolejny krok inwestycyjny?
- Obecnie skupiamy się na integracji przejętych podmiotów i maksymalnym wykorzystaniu efektu synergii. Naszym priorytetem jest dalsza rozbudowa infrastruktury, która wspiera dynamicznie rozwijający się rynek. W planach mamy zarówno zwiększenie powierzchni magazynowych, jak i wprowadzenie nowych technologi. Dodatkowo, skupiamy się na rozwijaniu transportu intermodalnego, który odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na rozwiązania przyjazne środowisku. Nie wykluczamy również kolejnych strategicznych przejęć, które wzmocnią naszą pozycję na rynku i uzupełnią ofertę usług logistycznych o nowe elementy.
Przejęcie 7R Solution sprawiło, że oferta OMIDA Group jest już kompletna, czy to jeden z etapów rozwoju firmy?
- Przejęcie 7R Solution to znaczący krok w realizacji naszej strategii, ale nie traktujemy go jako zakończenia procesu rozwoju. Branża TSL wymaga ciągłej adaptacji do zmieniających się potrzeb klientów, dlatego widzimy wiele możliwości dalszej ekspansji. Naszym celem jest budowa kompleksowego ekosystemu logistycznego, który łączy transport, spedycję i przestrzeń magazynową z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi wspierający rozwój innych podmiotów funkcjonujących na rynku.
Dziś wiele uwagi poświęca się sytuacji na wschodzie i wojnie na Ukrainie. Niewiele osób zwraca jednak uwagę na fakt, że niestabilna sytuacja w Niemczech - przecież jednego z głównych partnerów w gospodarce - sprawiła, że branża TSL też musiała zweryfikować swoje biznesowe oczekiwania. Jak to było w przypadku OMIDA Group?
- Zmiany w Niemczech rzeczywiście miały wpływ na cały sektor TSL, w tym na OMIDA Group. Spadek dynamiki eksportu i importu, a także wzrost kosztów operacyjnych wymusiły na nas modyfikacje w planach strategicznych. Skupiliśmy się na dywersyfikacji portfela klientów i większym udziale transportu intermodalnego, co pozwala nam minimalizować ryzyko związane z niestabilnością pojedynczych rynków. Niemcy pozostają kluczowym partnerem, ale równolegle rozwijamy inne kierunki, aby zapewnić stabilność operacyjną.
Biorąc pod uwagę środki transportu, a dokładniej mówiąc ofertę, to widać, że portfolio Grupy OMIDA jest kompletne. To m.in. wynik tego, że obserwujecie zmiany, które zachodzą w polskich portach?
- Rozwój polskich portów to niezwykle istotny element dla naszej działalności. Jako Grupa OMIDA obserwujemy zmiany w infrastrukturze morskiej i dostosowujemy naszą ofertę, aby jak najlepiej odpowiadała na potrzeby rynku. Inwestycje w porty, zarówno w Gdańsku, jak i Gdyni, pozwalają na obsługę większych wolumenów ładunków, co otwiera przed nami nowe możliwości. Nasza oferta wynika z głębokiej analizy trendów i przewidywania, jak zmiany w portach przełożą się na logistykę krajową i międzynarodową.
Rozwój Portu Gdańsk czy Portu Gdynia, a jednocześnie przesunięcie transportu z Azji, z duńskiego Maerska do Niemiec. Te zmiany dało się przewidzieć i odpowiednio zaplanować działanie? Pytam, bo wbrew pierwotnym szacunkom, wynikające z tych zmian straty dla samych portów aż tak znaczące nie będą. Jaki miały impakt na Grupę OMIDA?
- Zmiany w łańcuchach dostaw są czymś, co staramy się nie tylko obserwować, ale i przewidywać. Przesunięcia w kierunkach transportu morskiego, w tym relokacja działalności przez Maerska, wpłynęły na rynek, ale dzięki naszej strategii dywersyfikacji byliśmy na to przygotowani. Rozwój Portu Gdańsk i Portu Gdynia pozwala nam zwiększyć nasze zaangażowanie w transport morski i intermodalny. Dzięki temu zmiany, które mogłyby być wyzwaniem, stały się szansą na dalszy rozwój.
Nie bez powodu wspominam o branży morskiej, gdyż to OMIDA Sea & Air była pierwszą spółką wydzieloną z OMIDA Logistics. Rozmawiamy w Olivia Business Centre, gdyż z góry chyba łatwiej dostrzec, nomen omen, ruch w biznesie?
- OMIDA Sea & Air to projekt, który od początku miał być naszym mostem do globalnego rynku. Ruch w biznesie, zarówno w sensie dosłownym, jak i metaforycznym, jest tym, co definiuje naszą działalność. Olivia Business Centre to idealne miejsce do obserwacji i analizy – tu koncentrują się innowacje, które inspirują nas do dalszego działania. Z tej perspektywy widać wyraźnie, że OMIDA to coś więcej niż logistyka – to dynamiczny ekosystem, który łączy ludzi, technologie i możliwości.
zobacz też
Odwiedź nas na gazetamorska.pl.
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Historyczny rekord Naftoportu. 43 zbiornikowce obsłużone w ciągu miesiąca
Gaz-System: wybrano wykonawcę części morskiej Programu FSRU w Zatoce Gdańskiej
Szansa dla przedsiębiorstw na dołączenie do łańcucha dostaw branży offshore
Maersk przejął kolej przy Kanale Panamskim, zabezpieczając się przed dominacją USA
Prezydent Finlandii Alexander Stubb: zamówienia USA na fińskie lodołamacze bez związku z Grenlandią
Grupa Azoty i Orlen: Przedłużenie współpracy i certyfikacja Compounding
Shell przejmuje Pavilion Energy, umacniając pozycję w globalnym sektorze LNG
190 mln zł na przebudowę portu w Łebie. Strategiczna inwestycja w energetykę wiatrową
CRIST Offshore dostawcą TIER 1 dla morskiej farmy wiatrowej BC-Wind
T3 w Baltic Hub gotowy na oceaniczne wyzwania - pierwsze przeładunki już za nami
REKLAMA