Turcja wysłała żołnierzy do Mogadiszu, w zamian za 30 proc. przychodów z ropy naftowej i gazu
Turcja wysłała 500 żołnierzy z jednostek antyterrorystycznych oraz broń do stolicy Somalii, Mogadiszu, realizując część swoich zobowiązań wynikających z podpisanej w ubiegłym roku umowy obronnej. W zamian dostanie 30 proc. przychodów z wydobywanych w tym kraju surowców: ropy naftowej i gazu.
biznes na świecie polityka porty wiadomości24 kwietnia 2025 | 12:57 | Źródło: PAP / Gazeta Morska | Opracował: Tadeusz Brzozowski | Drukuj

fot. Wikimedia Commons
Wysłanie liczącego docelowo 2,5 tys. tureckiego oddziału do niespokojnego kraju Rogu Afryki zatwierdził w ubiegłym roku parlament Turcji, godząc się na ich dwuletnią misję.
Tureckie wojsko jest obecne w Somalii od 2017 r., gdzie szkoli somalijskie siły specjalne i posiada bazę wojskową, zwaną TurkSOM, największą, jaką Ankara ma w Afryce. Prowadzi też w stolicy afrykańskiego kraju założoną przez siebie szkołę wojskową, którą od 2007 r. ukończyło już ponad 10 tys. żołnierzy. W ubiegłym roku, tuż po podpisaniu umowy obronnej, turecki okręt wojenny TCG Kinaliada zacumował w porcie Mogadiszu. Ankara zobowiązała się też do rozmieszczenia swoich fregat na wodach somalijskich, a w marcu dostarczyła somalijskiej armii co najmniej dwa drony bojowe Akinci, o czym poinformował w mediach społecznościowych ówczesny somalijski minister obrony, Abdulkadir Mohamed Nur.
Za tę pomoc wojskową i ochronę Turcja wynegocjowała prawa do 30 proc. przychodów z ropy naftowej i gazu wydobywanego w Somalii, jak wynika z ubiegłorocznej umowy upublicznionej we wtorek, gdy została przedłożona parlamentowi tureckiemu do ratyfikacji. Wśród wielu przywilejów Turcja przyznała sobie też nieograniczone prawa do eksportu swojej części ropy naftowej i gazu po cenach obowiązujących na rynkach międzynarodowych.
A zasoby Somalii są gigantyczne. Szacuje się, że ziemia i wody przybrzeżne tego kraju skrywają 6 mld metrów sześciennych potwierdzonych rezerw gazu ziemnego i potencjalnie aż 30 mld baryłek ropy naftowej.
Na turecką obecność w Somalii, a zwłaszcza na ujawnioną właśnie umowę niechętnie patrzą Stany Zjednoczone, które tę część Afryki uważają za swoją strefę wpływów. Naciski USA już sprawiły, że proturecki minister Nur, w Turcji wykształcony i posługujący się biegle językiem tureckim , został właśnie zdymisjonowany przez prezydenta Hassana Szejka Mohamuda i przeniesiony na stanowisko ministra portów i transportu morskiego.
Somalii - mimo wsparcia Stanów Zjednoczonych, które od miesięcy bombardują pozycje powiązanych z Al-Kaidą terrorystów z Asz-Szabab i Państwa Islamskiego-Somalia - nie udaje się przejąć inicjatywy. Terroryści przed tygodniem opanowali jedną ze strategicznych baz wojskowych w regionie Shabelle Środkowy około 200 km od Mogadiszu.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Redakcja Gazeta Morska
użytkownik
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
STADT Naval dostarczy elektryczny system napędowy dla polskiego okrętu ratowniczego z programu Ratownik
Basen Górniczy w Porcie Gdańsk zyska nowoczesną infrastrukturę portową
Pierwszy miesiąc operacji morskich Jantara Unity. Prom POLSCA przeciera szlaki dla jednostek programu Batory
Baltic Power zakończył montaż wszystkich fundamentów. 78 monopali gotowych na morzu. Prąd z Bałtyku już w tym roku?
Hapag-Lloyd przejmuje ZIM za 4,2 mld USD. Co dalej z izraelskim armatorem i rynkiem żeglugi kontenerowej?
Korytarz kablowy dla projektu Baltica 2 nabiera kształtu. 150 km tras pod kable między turbinami gotowe
PGE Baltica otwiera rynek dostawców. Webinar dla dostawców już 26 lutego
Brama na Bałtyk. Elbląg buduje multimodalny hub portowy nowej generacji
Nowy impuls dla gazu z Norwegii w Polsce. ORLEN przejmuje 25 proc. udziałów w złożu Afrodyta na Morzu Północnym
15 miliardów złotych dla Bałtyku. Gdynia i fregaty z programu Miecznik zmieniają układ sił na morzu
REKLAMA