Rosyjskie bombowce nad Bałtykiem - szybka reakcja Szwecji i NATO

We wtorek 17 grudnia doszło do kolejnego incydentu z udziałem rosyjskich sił powietrznych nad Morzem Bałtyckim. Dwa rosyjskie bombowce Tu-22 Backfire, eskortowane przez myśliwce Su-27 Flanker, zostały zidentyfikowane w międzynarodowej przestrzeni powietrznej na wschód od Gotlandii. W odpowiedzi szwedzkie siły powietrzne poderwały dwa myśliwce Jas Gripen, aby monitorować sytuację i zademonstrować gotowość do działania.

ważne bezpieczeństwo nato wiadomości

17 grudnia 2024   |   21:19   |   Źródło: dn.se / Gazeta Morska   |   Opracował: Daniel Nawrocki   |   Drukuj

Su-27 Flanker sfotografowany nad Morzem Bałtyckim we wtorek. Fot. Forsvarsmakten

Su-27 Flanker sfotografowany nad Morzem Bałtyckim we wtorek. Fot. Forsvarsmakten

Rosyjskie samoloty były śledzone na całej swojej trasie 

W Zatoce Fińskiej przechwyciły je fińskie myśliwce F-18 Hornet, a następnie zadanie monitorowania przejęły holenderskie F-35 Lightning II, działające w ramach misji NATO Air Policing. Szwedzkie lotnictwo wojskowe wkroczyło do działania w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem.

Dennis Hedström, szef sztabu sił powietrznych Szwecji, podkreślił, że mimo bliskości terytorium Szwecji nie doszło do naruszenia szwedzkiej przestrzeni powietrznej. 

– Latają blisko naszego kraju, a naszym zadaniem jest pokazać, że widzimy ich działania i jesteśmy gotowi odpowiedzieć – zaznaczył Dennis Hedström w rozmowie z Dagens Nyheter. Jak dodał, rosyjskie loty w regionie Morza Bałtyckiego są monitorowane 24 godziny na dobę.

Minister obrony Szwecji Pal Jonsson ocenił incydent jako kolejny przykład wzmożonych aktywności Rosji w regionie i podkreślił znaczenie współpracy międzynarodowej. 

– Szwecja, wraz z sojusznikami z NATO, nieustannie monitoruje sytuację w przestrzeni powietrznej, by zabezpieczyć nasze granice – podkreślił Jonsson w oświadczeniu.

Obserwuj Gazetę Morską w mediach społecznościowych! X (Twitter), Facebook, Instagram, Threads, YouTube i czytaj gazetamorska.pl.

Daniel Nawrocki
redaktor

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz