Rosyjski pocisk trafił statek handlowy na Morzu Czarnym. Brytyjski wywiad ostrzega
W czwartek, 3 października, brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że statek handlowy MS Aya, transportujący ponad 26 ton zboża z Ukrainy do Egiptu, został trafiony 11 września przez rosyjski pocisk, gdy przepływał na południe od portu w Odessie. Na szczęście nie doszło do katastrofalnych uszkodzeń, choć zdarzenie podkreśla poważne ryzyko dla bezpieczeństwa na Morzu Czarnym.
bezpieczeństwo opinie i komentarze wiadomości04 października 2024 | 10:00 | Źródło: PAP / Reuters / Gazeta Morska | Opracował: Daniel Nawrocki | Drukuj

Evgenia Novozhenina / Reuter / Gazeta Morska
Według brytyjskiego wywiadu niemal pewne jest, że pocisk, który uderzył w statek, to radziecki pocisk przeciwokrętowy Ch-22 (w kodzie NATO: AS-4 Kitchen), wystrzelony przez rosyjski bombowiec dalekiego zasięgu Tu-22M3 (Backfire). Fiasko detonacji prawdopodobnie zapobiegło większym zniszczeniom, które mogłyby prowadzić do poważnych konsekwencji humanitarnych i ekologicznych.
Chaotyczne działania rosyjskich pilotów
W ocenie brytyjskich analityków, MS Aya nie był zamierzonym celem ataku. Statek został prawdopodobnie trafiony w wyniku błędu rosyjskich pilotów, którzy operując pod presją i używając starzejącej się amunicji, popełnili błąd w procedurach celowania. Zdarzenie jest częścią szerszej strategii Rosji, która regularnie atakuje cele na ukraińskim wybrzeżu Morza Czarnego, próbując zakłócić eksport ukraińskich towarów, w tym zboża, i osłabić zasoby wojskowe Ukrainy w regionie.
Morze Czarne, kluczowy obszar dla transportu zboża, stało się epicentrum militarnej aktywności Rosji, która od miesięcy przeprowadza ataki w pobliżu ukraińskich portów, w tym na Wyspie Węży. Te działania mają na celu destabilizację ukraińskiej gospodarki i zakłócenie przepływu towarów przez szlaki morskie.
Rosja ostrożniejsza po stracie bombowca
Brytyjski wywiad przypomniał również, że po stracie jednego z bombowców Tu-22M3 w kwietniu tego roku, Rosja zaczęła stosować bardziej ostrożne podejście do operacji powietrznych na Morzu Czarnym. Strach przed potencjalnymi ukraińskimi pociskami ziemia-powietrze mógł sprawić, że piloci rosyjscy działali w pośpiechu i błędnie zidentyfikowali MS Aya jako cel wojskowy.
- Istnieje realistyczna możliwość, że piloci, chcąc jak najszybciej opuścić niebezpieczny obszar, wystrzelili pocisk, nie mając pewności co do celu – dodano w raporcie.
Te działania wskazują na niską jakość rosyjskich procedur wojskowych, które mogą prowadzić do kolejnych niebezpiecznych incydentów na wodach międzynarodowych.
Pogarszające się wyniki pocisków Ch-22
Raport brytyjskiego wywiadu zwraca również uwagę na to, że pociski Ch-22, które Rosja używa w konflikcie, stale osiągają wyniki poniżej oczekiwań. Przykładem jest wystrzelenie nadzwyczaj szybkich pocisków manewrujących przeciwko błędnie zidentyfikowanym celom, co pokazuje nieodpowiedzialność rosyjskich praktyk lotniczych
Odwiedź nas na gazetamorska.pl.
Daniel Nawrocki
redaktor
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Defence.Hub wzmacnia kompetencje w obszarze technologii dla bezpieczeństwa infrastruktury morskiej
Damen zbuduje 13 jednostek SAR dla Turcji. Wzmacniają ratownictwo na Morzu Egejskim
Sebastian Kluska, dyrektor MSPiR SAR: Na morzu nie ma miejsca na improwizację. Liczą się umiejętności i rozsądek
FRB 850 to nowa jakość ratownictwa na Bałtyku. Sebastian Kluska: To nasz Mercedes wśród łodzi
105 akcja dla życia. Lotnicy morscy znów w "Akcji Serce". Dwa transporty medyczne w ciągu doby
Kolejna skuteczna ewakuacja medyczna nad Bałtykiem. To kolejna interwencja na morskich farmach wiatrowych
Brak świadectw i uprawnień na Zalewie Wiślanym. Ryzykowny rejs zakończony powrotem do portu
Dryfujący tankowiec i flota cieni. Incydent u wybrzeży Malty w szerszym kontekście globalnej żeglugi
Akcja ratunkowa na lodach Zatoki Botnickiej. Wspólna operacja Finlandii i Szwecji
Ciało mężczyzny odnalezione w wodach Zatoki Puckiej w pobliżu Babich Dołów w Gdyni
REKLAMA