Przez 24 godziny blokował wypłynięcie promu ze Świnoujścia. Udana akcja służb

24 godziny trwały czynności służb w Świnoujściu, gdzie mężczyzna blokował wypłynięcie promu. Zatrzymany był w kryzysie emocjonalnym, po tym, gdy trafił w ręce policji, został przewieziony do szpitala psychiatrycznego.

bezpieczeństwo ratownictwo morskie wiadomości

07 października 2024   |   09:21   |   Źródło: MSPiR SAR / Policja / Gazeta Morska   |   Drukuj

fot. Sebastian Kluska / MSPiR SAR / X

fot. Sebastian Kluska / MSPiR SAR / X

Jak przekazał Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR, w Świnoujściu na promie Nils Dacke w jednej z łodzi ratunkowej, która znajdowała się na pokładzie zabarykadował się mężczyzna, która miał grozić załodze i innym członkom załogi nożem.

- Prom zabezpieczały R-28 i R-2, które znajdowały się w bezpiecznej odległości od agresora. Ratownicy wymieniali się podczas działań co 4 godziny, akcją kierowała policja - przekazał Sebastian Kluska.

Dyrektor SAR-u zwrócił uwagę na fakt, że mężczyzna, który na dobę zablokował ruch promu, tak długo mógł znajdować się w szalupie z m.in. powodu tego, że w łodzi ratunkowej znajdowały się środki żywieniowe dla 150 osób.

Jak przekazała nadkom. Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, mężćzyzna został przewiozny do szpitala w Świnoujściu na badania wstępne, a następnie na dalszą obserwację.

Prom ze Świnoujścia docelowo miał płynąć do Trelleborga w Szwecji. Kilkuset pasażerów, którzy również znajdowali się na pokładzie promu zostało przeniesionych decyzją armatora na inną jednostkę. 

24-godzinna akcja służb mundurowych, była 358 interwencją MSPiR SAR w 2024 roku. 

Odwiedź nas na gazetamorska.pl.

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz