Przerwana akcja odholowania tankowca na Morzu Czerwonym, który realnie zagraża środowisku
Jak informuje misja morska Unii Europejskiej, odholowanie płonącego tankowca na Morzu Czerwonym jest zbyt niebezpieczna, by móc ją kontynuować.
bezpieczeństwo polityka wiadomości04 września 2024 | 13:28 | Źródło: Aspides / Reuters / Gazeta Morska | Drukuj

Eksplolzje na greckim tankowcu Sounion na Morzu Czerwonym 29 sierpnia 2024 r. fot. Houthi Military Media
Grozi nam "bezprecedensowa katastrofa ekologiczna"?
Jednocześnie ostrzeżono, że z powodu wycieku ropy może dojść do "bezprecedensowej katastrofy ekologicznej". Zagrożone są rafy koralowe oraz dzika przyroda w regionie. Grecką jednostkę przewożącą ok. miliona baryłek pod koniec sierpnia zaatakowali "piraci" z Jemenu.
- Statek z 25-osobową załogą, został w środę kilkukrotnie ostrzelany przez grupy bojowników poruszających się niewielkimi łodziami. Trafiono go również trzema pociskami – powiadomiła brytyjska agencja bezpieczeństwa morskiego United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO).
Do wydarzenia doszło w odległości około 142 km na zachód od jemeńskiego portu Al-Hudajda.
Więcej pisaliśmy o tym: Tankowiec na Morzu Czerwonym zagraża środowisku. Przewozi ropę i został zaatakowany przez "piratów"
Płonący tankowiec nie zostanie odholowany
- Prywatne firmy odpowiedzialne za operację ratunkową doszły do wniosku, że nie zostały spełnione warunki do przeprowadzenia operacji holowania i że jej kontynuacja nie będzie bezpieczna - czytamy w oświadczeniu misji morskiej Unii Europejskiej.
Z informacji podanych w mediach wynika, że obecnie trwają dyskusję nad alternatywnym rozwiązaniem problemu.
Unijna misja Aspides, uważa, że głównym celem jest uniknięcie "bezprecedesnowej katastrofy ekologcznej w regionie". Jak przekazano, na głównym pokładzie wciąz widocznych jest kilka pożarów.
Departament Stanu USA podkreśla, że sytuacja jest bardzo niebezpieczna - grozi wyciek ropy cztery razy większy niż podczas katastrofy Exxon Valdez w 1989 roku.
Katastrofa tankowca Exxon Valdez miała miejsce 24 marca 1989 roku u wybrzeży Alaski. Tankowiec, należący do korporacji Exxon, uderzył w rafę koralową w Zatoce Księcia Williama, powodując wyciek około 11 milionów galonów ropy naftowej do morza. Była to jedna z najgorszych katastrof ekologicznych w historii, która spowodowała ogromne straty w ekosystemie, szczególnie wśród ptaków, ryb i innych morskich organizmów.
Grecki tankowiec przewoził ponad 150. tys. ton ropy
Zaatakowany grecki tankowiec przewoził ponad 150 tysięcy ton ropy, co daje około miliona baryłek. Agencja Reutera powiadomiła w piątek, że w rejonie zaatakowanej jednostki wykryto już "potencjalny wyciek" ropy o długości 3,7 km.
Odwiedź nas na gazetamorska.pl.
Daniel Nawrocki
redaktor
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Cieśnina Ormuz w krytycznym punkcie. Zatopienie IRIS Dena i konsekwencje dla transportu morskiego
Największy kontrakt podwodny dekady? Kanada wybiera między Koreą Południową a Niemcami. Gra o tuzin okrętów
Gdzie dwóch się bije, tam Polska powinna skorzystać. Bezpieczeństwo i rozwój armii musi być priorytetem
Komandor Przemysław Karaś w roli zastępcy dowódcy Centrum Operacji Morskich - Dowództwa Komponentu Morskiego
Radmor gościł delegację Republiki Turcji. Rozwój współpracy w zakresie bezpieczeństwa morskiego
Francuska marynarka w globalnej aktywności. Tydzień operacji od Pacyfiku po Morze Czerwone
Generał Wiesław Kukuła: "Niech wszyscy wiedzą, że zwyciężać będziemy". Strategiczna wizja Wojska Polskiego
Strategiczna transformacja i półmilionowa armia. MON wyznacza kierunki rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata
Ewakuacja medyczna ze statku offshore na Bałtyku. W akcji śmigłowiec Rescue 511 i m/s Huragan
Prezydent RP Karol Nawrocki: "Siłą Rzeczypospolitej są jej Siły Zbrojne". Bezpieczeństwo wymaga jedności narodowej
REKLAMA