Podnośnia w Niederfinow. Inwestycja Niemiec za ponad pół miliarda euro szansą dla Polski?
Budowa nowej podnośni statków w Niederfinow, na Kanale Odra–Hawela, stała się symbolem tego, jak ambitne i kosztowne mogą być projekty infrastruktury śródlądowej. Planowano ją zakończyć w 2014 roku, z budżetem na poziomie 285 mln euro. W rzeczywistości inwestycja pochłonęła ponad 520 mln euro i została oddana do użytku dopiero w październiku 2022 roku.
biznes inwestycje logistyka na świecie transport i spedycja wiadomości żegluga śródlądowa29 sierpnia 2025 | 11:23 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Michał Iwański | Drukuj

fot. Pixabay
Mimo kontrowersji wokół kosztów i terminów, podnośnia odgrywa kluczową rolę w europejskiej sieci transportowej, łącząc Szczecin i Odrę z Berlinem i dalej z Renem. To właśnie tutaj Polska powinna szukać swoich szans.
Korzyści dla polskich portów i przewoźników
Nowa podnośnia w Niederfinow obsługuje statki o długości ponad 110 metrów, eliminując wąskie gardło na Kanale Odra–Hawela. To oznacza, że z portów w Szczecinie i Policach towary mogą być sprawniej transportowane w głąb Niemiec, a dalej do Holandii i Belgii.
Polskie firmy żeglugowe i spedycyjne zyskują dostęp do większych jednostek, nowoczesnych zestawów pchanych i bardziej efektywnych tras handlowych. W praktyce oznacza to tańszy transport nawozów, kruszyw, stali czy produktów chemicznych, a także lepsze warunki dla turystyki wodnej, w której uczestniczą polscy operatorzy rejsów i biura podróży.
Polska musi inwestować w Odrę i własne szlaki
Infrastruktura po niemieckiej stronie granicy działa na naszą korzyść, ale tylko wtedy, jeśli Polska równolegle rozwija swoje rzeki. Odra wymaga modernizacji i dostosowania do europejskich standardów żeglugi śródlądowej. Bez tego port w Szczecinie nie wykorzysta w pełni szansy, jaką daje Niederfinow.
Żegluga śródlądowa w Polsce wciąż odpowiada za mniej niż 1% transportu towarów, podczas gdy w Niemczech to kilkanaście procent. Dlatego potrzebne są inwestycje w śluzy, stopnie wodne i pogłębianie torów, a w dalszej perspektywie także rozwiązania na miarę podnośni statków. Nie chodzi tylko o inspirację Niemcami, ale o realne wykorzystanie ich infrastruktury do wzmocnienia własnego handlu.
Wnioski dla Polski. Kiedy zrozumiemy rolę żeglugi śródlądowej?
Podnośnia w Niederfinow to dowód, że żegluga śródlądowa może być nowoczesna, strategiczna i opłacalna – nawet jeśli kosztuje więcej niż pierwotnie zakładano. Dla Polski to jasny sygnał: zamiast ograniczać się do roli obserwatora, należy konsekwentnie inwestować w Odrę i własne szlaki wodne.
Im szybciej Polska wykorzysta tę infrastrukturę i zacznie penetrować śródlądowe drogi handlowe, tym większe korzyści odniosą nasze porty, firmy transportowe i cała gospodarka morska.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Michał Iwański
redaktor
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
ORLEN odkrywa złoże gazu Sissel na Morzu Północnym
Polska bandera. Dwadzieścia lat dryfu i spóźniona próba zmiany kursu. Gra o coś więcej niż tylko o biało-czerwoną
Jantar Unity nowa jednostka polskiej floty promowej gotowa do wejścia do służby. Teraz czas na polską banderę?
Polska jako stabilne źródło gazu dla regionu i wzmacnianie bezpieczeństwa dostaw
Strategiczna brama Polski na Bałtyku i nowe zaplecze wschodniej flanki NATO? Taki może być Port Haller w Choczewie
Nowy prom Jantar Unity gotów do chrztu w Szczecinie. Długa droga z Gdańska na Pomorze Zachodnie
Wodowanie ORP Henryk Zygalski w gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding
USA inwestują miliony dolarów w odbudowę kadr stoczniowych
ORLEN z nowymi koncesjami na Norweskim Szelfie Kontynentalnym
ORP Drużno wraca do służby po naprawie średniej dokowej. Okręt przekazano przed terminem
REKLAMA