Energy Currents 2025: Suwerenność energetyczna Polski w cieniu integracji europejskiej
Czy Polska jest przygotowana na kryzys energetyczny? Jak rozumieć suwerenność w zglobalizowanej rzeczywistości? Czy integracja europejskiej polityki energetycznej to szansa, czy zagrożenie? Te i inne pytania zdominowały dyskusję ekspertów, polityków i przedstawicieli sektora energetycznego podczas debaty Energy Currents 2025, której celem było pogłębione spojrzenie na rolę Polski w zmieniającej się architekturze energetycznej Europy.
biznes energetyka gospodarka morska offshore opinie i komentarze polityka wiadomości18 sierpnia 2025 | 08:48 | Źródło: Gazeta Morska / Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

Suwerenność energetyczna a europejska sieć – paradoks zależności
– Nie jesteśmy energetycznie suwerenni, ponieważ funkcjonujemy w ramach europejskiej sieci energetycznej – i trudno mówić dziś o pełnym oddzieleniu w tym zakresie – mówił prof. Marek Grzybowski, prezes Polskiego Towarzystwa Nautologicznego. – O naszej niezależności możemy mówić na tyle, na ile stabilne źródła energii działające na terenie Polski są w stanie zapewnić krajowe dostawy.
Ekspert podkreślił jednak, że sam rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE) nie gwarantuje pełnej stabilności. Przykład Hiszpanii, będącej częścią wspólnego rynku energii UE i jednego z liderów w zakresie rozwoju OZE, pokazuje, że system oparty wyłącznie na źródłach odnawialnych może nie sprostać ekstremalnym wyzwaniom – szczególnie w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak klęski żywiołowe, kryzysy dostaw czy cyberataki.
– Dlatego budowanie suwerenności energetycznej powinno opierać się – w możliwym i potrzebnym zakresie – na tych źródłach, które zapewniają ciągłość i niezawodność dostaw. W sytuacjach takich jak te, których doświadcza dziś Ukraina, odporność energetyczna kraju musi odpowiadać rzeczywistym potrzebom związanym z bezpieczeństwem państwa i jego obywateli – zaznaczył Marek Grzybowski.
Czy Polska jest gotowa na scenariusze skrajne?
Prowadzący debatę dr Paweł Kusiak postawił uczestnikom kluczowe pytanie: Czy Polska posiada dziś realne zdolności, by w przypadku głębokiego kryzysu – np. awarii systemu lub sabotażu – zapewnić ciągłość funkcjonowania kluczowych instytucji państwa?
– Państwo może funkcjonować w obecnej sytuacji względnie stabilnie – bo funkcjonuje – jednak musimy brać pod uwagę różnego rodzaju potencjalne zagrożenia – mówił prof. Marek Grzybowski. – Gdyby doszło do poważnej awarii, katastrofy ekologicznej lub sabotażu w rejonie Zatoki Gdańskiej – moglibyśmy zostać praktycznie odcięci od portów, a tym samym od kluczowych surowców energetycznych. W sytuacji ekstremalnej czas reakcji jest zbyt krótki, by nadrobić wieloletnie zaniedbania.
W tym kontekście pojawia się również pytanie o gotowość Polski do wpisania się w unijny mechanizm reagowania kryzysowego, w tym Europejski Plan Gotowości Energetycznej. Choć formalnie Polska uczestniczy w procesach solidarności energetycznej UE, to jak pokazały doświadczenia zimy 2022/2023, wspólne mechanizmy wsparcia są ograniczone przez priorytety narodowe państw członkowskich.
Podejście narodowe kontra integracja europejska
Europoseł Piotr Müller z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów wskazywał, że mimo postępującej integracji systemów energetycznych w UE, Polska powinna koncentrować się na własnej niezależności – w tym także na ochronie krajowych interesów przed nieproporcjonalnym wpływem mechanizmów regulacyjnych Komisji Europejskiej.
– Naszym priorytetem powinna być suwerenność energetyczna Polski. W ostatnich latach udało się w tym zakresie osiągnąć bardzo dużo – przykładem jest budowa gazociągu Baltic Pipe – przypomniał Piotr Müller. – Ale jeśli Polska przejdzie transformację energetyczną bez rozwijania własnych, stabilnych źródeł, może się okazać, że taniej będzie importować energię z Niemiec czy Francji. A w sytuacjach kryzysowych solidarność energetyczna może się okazać iluzją.
Wypowiedź europosła wpisuje się w szerszy europejski spór o przyszłość wspólnej polityki energetycznej – między państwami dążącymi do większej centralizacji i regulacji (jak Niemcy czy Holandia), a krajami podkreślającymi konieczność utrzymania kompetencji narodowych w obszarze bezpieczeństwa energetycznego.
OZE a uzależnienie od Chin
Najwięcej emocji wzbudziły statystyki zaprezentowane przez Piotra Müllera, wskazujące na globalne uzależnienia Europy – nie tylko od paliw kopalnych, ale także od łańcuchów dostaw komponentów do zielonej energii.
– Aż 75% fotowoltaiki instalowanej w UE pochodzi z Chin. 80% pierwiastków ziem rzadkich wykorzystywanych w europejskim sektorze elektroenergetycznym również pochodzi z Chin – mówił europoseł. – To pokazuje, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od chińskich komponentów. W moim przekonaniu powinniśmy rozwijać przede wszystkim elektrownie jądrowe oraz gazowe – przy jednoczesnej dywersyfikacji dostaw gazu.
W kontekście polityki Unii Europejskiej warto przypomnieć, że Komisja Europejska wprowadza tzw. Net-Zero Industry Act, mający wzmocnić europejską produkcję komponentów do energetyki odnawialnej. Jednak jak wskazują analizy think tanków takich jak Bruegel czy CEPS, tempo reindustrializacji Europy może nie nadążyć za bieżącymi potrzebami transformacji.
Biznes: suwerenność to także ceny i infrastruktura
Andrzej Jaworski, prezes Izby Gospodarczo-Handlowej, zwrócił uwagę na wymiar ekonomiczny debaty, stawiając pytanie o rzeczywisty koszt suwerenności.
– Dlaczego prąd w Polsce jest najdroższy w Europie? Jeśli co miesiąc płacę najwyższe rachunki – trudno mi powiedzieć, że jesteśmy suwerenni energetycznie. Jeśli jesteśmy – to znaczy, że nie potrafimy tej suwerenności dobrze wykorzystać – mówił Andrzej Jaworski.
Podkreślił też, że energetyczna niezależność to nie tylko źródła energii, ale także infrastruktura logistyczna i zdolność do reagowania na zmiany na globalnym rynku.
– Kupowaliśmy węgiel wtedy, gdy był drogi – dziś jego cena jest niższa, ale często nie jesteśmy w stanie tego wykorzystać, bo brakuje elastyczności w logistyce. Musimy opierać się na tym, co mamy – w tym dobrze rozwiniętej infrastrukturze portowej – przyznał prezes Izby.
To wyzwanie dotyczy także polityki spójności UE – fundusze strukturalne i programy takie jak Connecting Europe Facility mogą wspierać inwestycje w infrastrukturę przesyłową i portową, jednak wymagają skoordynowanego planowania na poziomie krajowym.
Potrzeba elastyczności – lekcja z Azji
Prof. Marek Grzybowski zauważył, że Europa – pomimo formalnej jedności i wspólnych celów klimatycznych – pozostaje w tyle względem dynamiki gospodarczej i decyzyjnej krajów Azji Południowo-Wschodniej.
– Wietnam, Malezja, Chiny – tam reakcje na zmiany są błyskawiczne. Europa najpierw długo debatuje, a w tym czasie inne regiony już działają – mówił. – Polska, jako kraj tranzytowy z rozwiniętą logistyką morską, może odegrać kluczową rolę jako centrum dystrybucyjne dla towarów z Azji, Ameryki czy Bliskiego Wschodu. To szansa, z której trzeba skorzystać.
Zarówno Trójmorze, jak i rozwijana europejska strategia Global Gateway mogą być odpowiedzią na te wyzwania – pod warunkiem, że Polska umiejętnie wykorzysta swoje położenie geograficzne i potencjał portów.
Wnioski dla energetyki: realizm, nie ideologia
Z dyskusji Energy Currents 2025 wyłania się jeden wspólny mianownik: konieczność realistycznego i strategicznego podejścia do bezpieczeństwa energetycznego – nie tylko w wymiarze narodowym, lecz również w ramach europejskich sojuszy i zależności.
– Potrzebujemy przemyślanego miksu energetycznego. OZE tak – ale nie kosztem stabilności i rozsądku. Suwerenność to nie slogan, lecz konkretne działania: rozwój energetyki jądrowej, infrastruktury logistycznej, dywersyfikacja dostaw i kontrola nad łańcuchami dostaw – podsumował Piotr Müller.
Debata pokazuje, że w obliczu globalnych napięć, pandemii i wojny, suwerenność energetyczna nie jest abstrakcyjnym celem, lecz warunkiem przetrwania. To wyzwanie, które Polska – i cała Europa – musi podjąć z pełną świadomością geopolitycznych, ekonomicznych i technologicznych realiów XXI wieku.
Organizatorem projektu "Energy Currents 2025" była grupa KPH, wydawca "Gazety Morskiej" i "Daily Mare" oraz Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
galeria
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
ORLEN odkrywa złoże gazu Sissel na Morzu Północnym
Polska bandera. Dwadzieścia lat dryfu i spóźniona próba zmiany kursu. Gra o coś więcej niż tylko o biało-czerwoną
Jantar Unity nowa jednostka polskiej floty promowej gotowa do wejścia do służby. Teraz czas na polską banderę?
Polska jako stabilne źródło gazu dla regionu i wzmacnianie bezpieczeństwa dostaw
Strategiczna brama Polski na Bałtyku i nowe zaplecze wschodniej flanki NATO? Taki może być Port Haller w Choczewie
Nowy prom Jantar Unity gotów do chrztu w Szczecinie. Długa droga z Gdańska na Pomorze Zachodnie
Wodowanie ORP Henryk Zygalski w gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding
USA inwestują miliony dolarów w odbudowę kadr stoczniowych
ORLEN z nowymi koncesjami na Norweskim Szelfie Kontynentalnym
ORP Drużno wraca do służby po naprawie średniej dokowej. Okręt przekazano przed terminem
REKLAMA