SAFE 2025: Dlaczego suwerenność i bezpieczeństwo Polski są ważniejsze niż unijne obietnice?

Polska wyciąga rękę po 20 miliardów euro z SAFE – niemal 13,33 proc. puli 150 miliardów euro na obronność 27 państw UE. Cel? Między innymi okręty podwodne w ramach programu Orka, a za tym silna Marynarka Wojenna RP. Tyle że Bruksela nie odda takiej sumy, gdy negocjacyjny stół ugina się pod żądaniami Francji, Niemiec czy państw bałtyckich. Zgoda większości? Nierealna. Polska stoi z boku, obserwuje, zamiast grać twardo o swoje. Francja tymczasem ożywiła fabrykę Les Forges de Tarbes – z upadku w 2021 roku do pełnej produkcji amunicji w 2025. My czekamy na unijne cuda, tracąc czas, zamiast budować polski przemysł zbrojeniowy. Prezydent Andrzej Duda rzuca wyzwanie: konstytucja, fabryki, własne siły. W cieniu SAFE suwerenność i bezpieczeństwo Polski stają się priorytetem – zwłaszcza wobec sytuacji geopolitycznej.

bezpieczeństwo marynarka wojenna nato opinie i komentarze polityka publicystyka wiadomości

23 marca 2025   |   07:07   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. NATO Maritime Command

fot. NATO Maritime Command

Fundusz SAFE: miraż na horyzoncie obronności

SAFE – Security Action for Europe – to unijna wizja z 19 marca 2025 roku: 150 miliardów euro pożyczek na lata 2025-2030. Polska chce 20 miliardów – 100 mld zł, równowartość budżetu MON (130-140 mld zł przy 4,7 proc. PKB w 2025 r.) – między innymi na program Orka i rozwój Marynarki Wojennej RP. To dobrze.

Przy podziale na 27 krajów wychodzi 5,56 miliarda euro na państwo, choć nie oszukujmy się, nic w Unii Europejskiej równe nie jest, a już na pewno dzielenie funduszy.

20 miliardów to cztery razy więcej – wymaga to zgody większości, której nie będzie. Francja stawia na FCAS i drony, Niemcy na Arrow 3, Litwa na HIMARS-y. SAFE to dług i unijne ograniczenia, a nasza pozycja negocjacyjna słabnie. Stół jest ciasny, a Polska wciąż tylko patrzy.

Les Forges de Tarbes: lekcja od Francji dla polskiego przemysłu

Inaczej robi Francja, ta działa, lub stara się to robić po swojemu. Les Forges de Tarbes – fabryka amunicji w Pirenejach – w 2021 roku chyliła się ku upadkowi: protesty, zastój, groźba likwidacji. Dziś produkuje na pełnych obrotach pociski 155 mm do Caesarów, wspierając też Ukrainę. W 1,5 roku Paryż odbudował zakład, bo wie, że czas to bezpieczeństwo.

Polska? Zamiast stawiać na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego – stocznie, fabryki amunicji, technologie – przygląda się Europie. To niewytłumaczalne. Nikt nie miał nas przechytrzyć, a jednak stoimy w miejscu, gdy inni budują i coraz wygodniej rozsiadają się przy i tak już ciasnym europejskim stole.

Wizja Andrzeja Dudy: konstytucyjna tarcza obronności

Prezydent RP Andrzej Duda proponuje fundament – minimum 4 proc. PKB na obronność w konstytucji. W 2025 roku wydamy 4,7 proc. (130-140 mld zł) – to co prawda więcej procentowo niż niektóre państwa, jednak bierzmy pod uwagę, że procent procentowi nie jest równy. Wedle dzisiejszych potrzeb, to i tak za mało.

Marynarka Wojenna RP rozwija programy „Miecznik” (10 mld zł za trzy fregaty), „Kormoran” (niszczyciele min), „Ratownik”, ale „Orka” (10-15 mld zł) to dopiero zalążek.

Potrzebujemy rozwoju infrastruktury, szkolenia, baz. Siły Powietrzne? F-35 za 6,5 mld USD to 32 maszyny. Więcej eskadr, dronów, rakiet – to konieczność. Budowa fabryk zbrojeniowych, lub ich odbudowa - jak we Francji, to klucz. 5-6 proc. PKB (150-180 mld zł rocznie) da nam niezależność i siłę, tylko czy Polska zdecyduje się na taki krok?

Projekt poprawki do konstytucji, złożony w marcu 2025 roku, to odpowiedź na czasy niepokoju. Prezydent Andrzej Duda chce zmienić artykuł 26 Konstytucji RP, zapisując 4 proc. PKB jako minimalny próg wydatków na obronność.

To reakcja na wojnę na Ukrainie, hybrydowe ataki Białorusi, presję Rosji – Polska musi być gotowa. Taki zapis blokuje przyszłe rządy przed cięciami na rzecz populistycznych obietnic, dając stabilność zbrojeniom.

Krytycy alarmują: budżet tego nie wytrzyma. Zły budżet. Ale czy bezpieczeństwo ma cenę? To inwestycja w suwerenność Polski – od Bałtyku po Tatry, od Marynarki Wojennej po lotnictwo. Bez tego progu ryzykujemy słabość w decydującym momencie.

Rezolucja PE: polityczny szum wokół „Tarczy Wschód”

12 marca 2025 roku Parlament Europejski przegłosował rezolucję – 419 głosów było za, a 204 przeciw. PO-PSL dodało „Tarczę Wschód” jako „sztandarowy projekt UE”, choć takim nie de facto nie jest. Donald Tusk ogłasza sukces i atakuje opozycję, mówiąc, że „tylko poplecznicy Rosji przeciw – w tym PiS!”. Słowa premiera to manipulacja.

Rezolucja nie daje funduszy ani decyzji – to polityczny szum, który nie jest żadnym wiążącym dokumentem, a sugeruje przekazanie znaczących kompetencji państw członkowskim Unii Europejskiej, na czym w Polsce znacząco straciłoby przede wszystkim Ministerstwo Obrony Narodowej. Pamiętajmy, że „Tarcza Wschód” (10 mld zł) to polski projekt, nie unijny, a jego dopisanie do rezolucji miało jedynie na celu… w zasadzie nikt nie wie co.

PiS i Konfederacja poparli projekt „Tarczy Wschód”, ale odrzucili rezolucję – jej 89 punktów to centralizacja obronności UE: większość zamiast jednomyślności, Rada Ministrów Obrony, wspólne zakupy oparte na pożyczkach w ramach m.in. SAFE.

Jarosław Kaczyński mówił, że „suwerenność to własne wojsko”. Głos przeciw to obrona Polski, nie „hańba”, jak sugerował Donald Tusk. Premier gra na emocjach – i przegrywa, zwłaszcza, że jego pamięć wykluczyła zachowanie i głosowanie polityków KO w 2021 roku.

PO: od zapory do tarczy – hipokryzja w praktyce

2021 rok: Białoruś pcha migrantów na granicę. Rząd PiS buduje zaporę za 1,6 mld zł – skuteczna tarcza przeciw hybrydzie Aleksandra Łukaszenki. PO głosuje przeciw i ustami swoich polityków mówi, że działanie rządu jest „niehumanitarne, za drogie”. Dziś Donald Tusk chwali „Tarczę Wschód” – rozwinięcie tej zapory – jakby sam ją wymyślił.

Gdzie spójność? Manipulacja „Tarczą” w rezolucji to kolejny krok – wmówić Polakom unijne wsparcie, którego nie ma. Oczywiście, współpraca w ramach Unii Europejskiej mogłaby być możliwa, ale spójrzmy najpierw uczciwie na obchodzone sankcje i współpracę z Rosją, na krótkowzroczność w zakresie bezpieczeństwa Europy i cel, który, choć dzisiaj wspólny, to w dobie zagrożenia i tak na końcu okazuje się być indywidualną sprawą każdego państwa.

SAFE: straty dla polskiej obronności, czy szansa?

Czy czekanie na SAFE to porażka? Strata czasu – może tak być - program Orka ciągnie się dekadami, Marynarka Wojenna RP czeka, na szczęście za sprawą ostatniej dekady zaczęła być w końcu dostrzegana i otrzymuje kolejne okręty i pozostałe wsparcie. Strata pieniędzy – 20 mld euro pożyczki to niemal 100 mld zł "niepewnego" długu na lata, zamiast wydać własne 140 mld zł rozpisane w budżecie, specustawie, w ramach innych umów międzynarodowych - jak np. zakup F16. Strata suwerenności – unijne warunki to pętla na decyzje.

Polacy zasługują na konkrety, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa.

Bezpieczna Polska: stawiać na polski przemysł zbrojeniowy

Polska musi grać po swojemu – nawet 5-6 proc. PKB na obronność, fabryki zbrojeniowe: amunicja, okręty, samoloty. Marynarka Wojenna RP wymaga rozmachu – Orka i Miecznik to za mało. Lotnictwo – F-35 to początek, ale warto postawić też na rozwój innych kompetencji lotnictwa, w tym również wojska dronowe.

Profesjonalne wojsko to bezpieczna Polska. Prezydent Andrzej Duda wskazuje kurs – poprawka do konstytucji, niezależność i budowanie kompetencji polskiego przemysłu zbrojeniowego.

SAFE na dzisiaj to mrzonka (choć przy wielu zmianach w założeniach projektu, mógłby się okazać korzystny, zwłaszcza dla Polski), rezolucja to szum, a suwerenność i bezpieczeństwo Polski to konieczność. Budujmy – bo Bałtyk czeka, nie tylko na okręty podwodne, które w Zatoce Gdańskiej w ostatnich latach pojawiają się równie rzadko, co wieloryb, a ten zdążył w ciągu miesiąca odwiedzić już całe polskie wybrzeże.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz