Prawie 22 godziny poszukiwań na Zatoce Puckiej. Odnaleziono jednego z dwóch zaginionych
Ponad dwadzieścia jednostek morskich, lotniczych i lądowych uczestniczyło w zakrojonej na szeroką skalę akcji poszukiwawczej na Zatoce Puckiej po zaginięciu dwóch użytkowników skutera wodnego. Jednego z mężczyzn załoga śmigłowca W-3RM Anakonda z Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej odnalazła o świcie na mieliźnie pośrodku zatoki i przekazała medykom. Drugiego, mimo trwających 21 godzin i 51 minut działań na wodzie, z powietrza i wzdłuż brzegu, nie udało się odnaleźć - aktywne poszukiwania wstrzymano o zmroku.
bezpieczeństwo lotnictwo pomorze ratownictwo morskie wiadomości03 września 2026 | 10:46 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa SAR
Zgłoszenie po zmroku i nocny alarm
We wtorek o godz. 21:39 Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne otrzymało zgłoszenie o zaginięciu dwóch mężczyzn, którzy wypłynęli skuterem wodnym z rejonu Osłonina i nie wrócili przed zapadnięciem zmroku. Natychmiast rozpoczęto akcję poszukiwawczo-ratowniczą: na wodę wyszły jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, w tym łodzie R-3, R-43 i R-49 oraz statki ratownicze Sztorm i Wiatr, a do działań włączyły się jednostki Morskiego Oddziału Straży Granicznej i Policja. W powietrze poderwano dyżurny śmigłowiec ratowniczy W-3RM Anakonda z Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Przez całą noc przeszukiwano rozległy obszar zatoki, m.in. rejony Osłonina, Rzucewa, Rewy, Kuźnicy, Rybitwiej Mielizny i Jastarni, prowadząc działania równolegle z powietrza, z wody i wzdłuż linii brzegowej.
Pierwszy z zaginionych odnaleziony o świcie
O godz. 6:11 załoga Anakondy odnalazła jednego z poszukiwanych mężczyzn wraz ze skuterem na środku Rybiej Łachy. Rozbitek miał na sobie kamizelkę ratunkową; został podjęty na pokład śmigłowca, przekazany oczekującym na lądzie medykom i przetransportowany do szpitala. Załoga maszyny z Gdyni wykonywała kolejne wyloty od godz. 22:00 do 12:30 następnego dnia.
Relacja ocalonego pozwoliła zawęzić obszar poszukiwań. Według niej do awarii skutera doszło już około godz. 13:00, a między godz. 14:00 a 15:00 mężczyźni rozdzielili się: jeden pozostał przy dryfującej maszynie, drugi miał popłynąć wpław w kierunku Osłonina. Na tej podstawie zmodyfikowano sektory działań.
Kilkanaście jednostek i wojskowy dron
W miarę upływu dnia siły poszukiwawcze rosły. Obok jednostek SAR, do których dołączyła łódź R-13 i ratownicy Brzegowych Stacji Ratowniczych, akwen przeszukiwały jednostki Straży Granicznej SG-301, SG-213 i SG-001 oraz samolot patrolowy tej formacji. Gotowość zgłosił śmigłowiec SAR z Darłowa, a WOPR Sopot sprawdził odcinek Jastarnia-Hel, WOPR Wejherowo brzeg na odcinku Rewa-Rzucewo, do działań włączył się także WOPR Gdynia. Od strony lądu poszukiwania prowadziły i wspierały grupy koordynowane przez PSP Puck oraz Policja. Wykorzystano również wojskowego drona, który przeszukał wyznaczony obszar z użyciem pokładowych systemów obserwacyjnych. Przeszukano kolejne sektory zatoki, m.in. rejony Rewy, Rzucewa, Kuźnicy, Jastarni, Helu, Chałup, Mechelinek oraz Rybitwiej i Mewiej Łachy, a załogi były rotowane, by zapewnić ciągłość akcji.
Decyzja o zmroku
W środę o godz. 19:30, ze względu na zachód słońca i zapadający zmrok, podjęto decyzję o wstrzymaniu aktywnych poszukiwań - po 21 godzinach i 51 minutach od przyjęcia zgłoszenia. Jednostki znajdujące się na akwenie dokończyły rozpoczęte odcinki poszukiwawcze i wróciły do miejsc bazowania. Drugiego z zaginionych mężczyzn nie odnaleziono.
Gdyńska Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej przypomina przy tej okazji o żelaznych zasadach bezpieczeństwa na wodzie: przed wypłynięciem należy sprawdzić prognozę pogody i zadbać o odpowiedni sprzęt wypornościowy, bo morze nie wybacza błędów.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Dwa dni, trzy statki, dwóch zabitych. Drony uderzają w statki handlowe u wybrzeży Rumunii i Bułgarii
Z niemieckiego U-Boota na szkockie klify. Ogień z portugalskiej fregaty. Tak NATO ćwiczy wsparcie z morza
138 dni w rękach piratów. Sward płynie dalej pod eskortą, u wybrzeży Somalii stoją jeszcze cztery porwane statki
USS Paul Ignatius zacumował w Sztokholmie. Amerykański niszczyciel w stolicy Szwecji trzeci raz w cztery lata
Bursztynowa Dywizja strzela do dronów w Ustce. Poligon nad morzem w miesiąc obsłużył marynarkę, wojsko i przemysł
Pięć brytyjskich min kilometr od terminalu LNG. Nurkowie minerzy zamykają plaże od Ahlbecku po Międzyzdroje
Ratownicy MSPiR SAR przekroczyli liczbę interwencji z całego 2025 roku, a do końca sezonu zostały trzy miesiące
Gdyńska firma dostarczy mózg tarczy antydronowej. Państwo chce ją chronić przed przejęciem
Konwój wraca na Bałtyk. Ćwiczenie pokazało, jak trudno osłonić statki handlowe przed dronem nawodnym
Grenlandia pod amerykańskim parasolem. Umowa bez daty końcowej i faktyczne weto wobec Chin i Rosji
REKLAMA
REKLAMA