Pływające szpitale, czyli strategiczne wsparcie flot wojennych i humanitarnych
Okręty szpitalne od lat pozostają jednymi z najbardziej niezwykłych, a jednocześnie niedocenianych elementów sił morskich. W epoce globalnych kryzysów humanitarnych, katastrof naturalnych i konfliktów zbrojnych pełnią rolę mobilnych szpitali, zdolnych do działania tam, gdzie infrastruktura medyczna została zniszczona lub nigdy nie istniała. Ich obecność na wodach świata nie tylko ratuje życie, lecz także stanowi istotny instrument polityczny i wizerunkowy państw, które je posiadają.
bezpieczeństwo logistyka marynarka wojenna na świecie wiadomości19 sierpnia 2025 | 08:48 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

Ark Peace / fot. Wikimedia / Petty Officer 1st Class Ace Rheaume
Amerykański wzorzec – Mercy i Comfort
Najbardziej rozpoznawalne jednostki tego typu to amerykańskie giganty USNS Mercy i USNS Comfort. Powstały w latach osiemdziesiątych XX wieku w wyniku przebudowy supertankowców klasy San Clemente. Mają ponad 1000 łóżek, dwanaście sal operacyjnych, nowoczesne oddziały intensywnej terapii i laboratoria diagnostyczne. Każda z nich posiada też duże lądowiska dla śmigłowców, co pozwala na szybki transport rannych i chorych z rejonów działań wojennych lub klęsk żywiołowych.
Ich rola wykracza daleko poza zadania stricte wojskowe. Amerykanie wysyłali je z pomocą po trzęsieniu ziemi na Haiti w 2010 roku, podczas tajfunów w Azji Południowo-Wschodniej czy w trakcie pandemii COVID-19, kiedy wspierały przepełnione szpitale w Nowym Jorku i Los Angeles. Każda taka misja była nie tylko ratunkiem dla poszkodowanych, ale także manifestacją globalnych zdolności i gotowości USA do niesienia pomocy.
Chińska odpowiedź – Ark Peace
Chiny odpowiedziały na amerykańską dominację w tym obszarze, wprowadzając do służby w 2007 roku okręt Daishan Dao, lepiej znany pod nazwą Ark Peace. Jednostka o wyporności ponad 14 tysięcy ton dysponuje trzema setkami łóżek, ośmioma salami operacyjnymi i własnym zapleczem diagnostycznym. Choć jest mniejsza od amerykańskich odpowiedników, została zbudowana jako symbol chińskich ambicji i narzędzie tzw. dyplomacji morskiej.
Pekin wykorzystuje Ark Peace w ramach programu „Harmonious Mission”, w którego trakcie statek odwiedził już ponad 40 państw. Lekarze i personel medyczny udzielali pomocy m.in. w Afryce, Ameryce Południowej czy Azji, a każda wizyta była szeroko relacjonowana przez chińskie media jako dowód „pokojowego charakteru” chińskiej obecności na morzach. Okręt stał się więc jednocześnie narzędziem humanitarnym i elementem budowania wpływów geopolitycznych.
Europejski pragmatyzm
W Europie nie zdecydowano się dotąd na budowę wyspecjalizowanych jednostek tej klasy. Niemcy eksploatują okręty klasy Berlin, pełniące przede wszystkim funkcje zaopatrzeniowe, ale dysponujące także salami operacyjnymi i kilkudziesięcioma łóżkami dla pacjentów. Podobnie Hiszpania wykorzystuje desantowiec Juan Carlos I, a Wielka Brytania swoje okręty lotniskowe i desantowe, które posiadają rozbudowane zaplecze medyczne. Jest to podejście bardziej pragmatyczne – medycyna morska zostaje wkomponowana w jednostki wielozadaniowe, co pozwala oszczędzać koszty, ale ogranicza potencjał w porównaniu z amerykańskimi i chińskimi gigantami.
Cywilne projekty – Afryka i Ameryka Południowa
Na innych kontynentach ważną rolę odgrywają inicjatywy cywilne. Największy statek-szpital niezwiązany z wojskiem to Africa Mercy, wykorzystywany przez organizację Mercy Ships. Regularnie zawija do portów Afryki, oferując operacje chirurgiczne i pomoc medyczną tysiącom pacjentów, którzy w innym przypadku nie mieliby szans na leczenie. Działalność tej jednostki pokazuje, że pływające szpitale mogą funkcjonować także w sektorze pozarządowym, łącząc dobroczynność z nowoczesną logistyką.
Podobne rozwiązania wprowadzają Brazylia i Indonezja. W 2022 roku w Indonezji rozpoczął służbę okręt KRI dr. Radjiman Wedyodiningrat, który ma obsługiwać trudno dostępne wyspy archipelagu. To dowód, że także kraje rozwijające się dostrzegają wartość medycyny morskiej jako elementu bezpieczeństwa i polityki społecznej.
Polska perspektywa – między potrzebą a możliwościami
W Polsce temat budowy okrętów szpitalnych do tej pory nie był priorytetem, można przypuszczać, że nawet nigdy nie istniał. Wojsko Polskie opiera się na infrastrukturze lądowej i wsparciu sojuszników w ramach NATO. Tymczasem rosnące znaczenie Morza Bałtyckiego, a także częstsze zaangażowanie Polski w operacje międzynarodowe, może sprawić, że temat wróci w nowym kontekście.
Jesienią 2025 roku w Siłach Zbrojnych RP mają zostać utworzone Wojskowe Siły Medyczne – nowa struktura porządkująca i wzmacniająca potencjał medyczny wojska. Jej powstanie otwiera pole do dyskusji nad tym, czy Polska powinna rozważyć budowę własnej jednostki szpitalnej, czy raczej włączyć się w europejski program wspólnych okrętów wsparcia. Alternatywą mogłoby być także stworzenie statku cywilnego o takim charakterze, który działałby zarówno w misjach humanitarnych, jak i jako wsparcie w sytuacjach kryzysowych na Bałtyku.
Pływające ambasady humanitaryzmu
Okręty szpitalne to znacznie więcej niż pływające kliniki. To narzędzia polityki zagranicznej, symbole prestiżu i gotowości do działania tam, gdzie inni nie mogą dotrzeć. Amerykanie i Chińczycy od dawna postrzegają je jako element globalnej projekcji siły, podczas gdy Europa pozostaje przy rozwiązaniach kompromisowych.
Dla Polski, która umacnia swoją pozycję w regionie Morza Bałtyckiego, pytanie o rozwój zdolności medycyny morskiej może stać się w najbliższych latach tematem nie tylko teoretycznych rozważań, ale wręcz strategiczną koniecznością. Ale najpierw program Orka, bowiem przy
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Bezpieczeństwo Bałtyku z Gdyni. Studenci Akademii Marynarki Wojennej tworzą morskie systemy bezzałogowe
Zima na Zatoce Puckiej. Warunki lodowe, walory użytkowe i odpowiedzialne korzystanie z akwenu
Wypadek na budowie bazy offshore w Ustce. System ratownictwa medycznego wciąż niewydolny
Ewakuacja medyczna z jednostki offshore na Bałtyku. Pierwsza akcja SAR lotników morskich w 2026 roku
Europa bez złudzeń: morze, handel i bezpieczeństwo w nowej architekturze transatlantyckiej. To głos realizmu?
Zima w pełni. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie zamyka żeglugę na Odrze i uruchamia lodołamacze
Rosyjska eskorta i amerykańskie pościgi po ropę. Nowy front na Atlantyku. Jak to wpłynie na rynek i bezpieczeństwo?
Skuteczna ewakuacja medyczna z promu Stena Ebba mimo trudnych warunków pogodowych
Schwytanie prezydenta Nicolása Maduro. Amerykańska operacja w Wenezueli jako sygnał nowej epoki w polityce siły
Oceany w epoce post-Pax Americana. Wymiar morski Strategii Bezpieczeństwa USA z 2025 r.
REKLAMA