Akcja ratunkowa na lodach Zatoki Botnickiej. Wspólna operacja Finlandii i Szwecji
Centrum Koordynacyjne Ratownictwa Morskiego w Turku otrzymało sygnał z nadajnika alarmowego z obszaru lodowego pomiędzy Oulu w Finlandii a Luleå w Szwecji. Alarm wskazywał na zagrożenie życia dwóch osób przebywających na zamarzniętych wodach Zatoki Botnickiej.
bezpieczeństwo lotnictwo na świecie ratownictwo morskie wiadomości16 marca 2026 | 13:33 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Lansi-Suomen merivartio / Vastra Finlands sjobevakningssektion
Jak poinformowała jednostka Zachodniofińskiej Straży Przybrzeżna (Länsi-Suomen merivartiosto) - akcję poszukiwawczo-ratowniczą prowadzono w bardzo trudnych warunkach pogodowych. Do działań skierowano statki powietrzne oraz służby ratownicze zarówno z Finlandii, jak i ze Szwecji.
Z ustaleń służb wynika, że dwie osoby przebywały na wielodniowej wyprawie narciarskiej po lodzie. Turyści nocowali w namiocie rozstawionym na zamarzniętej powierzchni morza. W trakcie nocy doszło jednak do pęknięcia pokrywy lodowej, w wyniku czego namiot oraz większość sprzętu ekspedycyjnego znalazły się w wodzie.
Poszkodowani zdołali w porę opuścić namiot i przemieścić się na bardziej stabilny fragment lodu. Nie mieli jednak możliwości zabrania niemal żadnego wyposażenia, co w warunkach zimowych oznacza bezpośrednie ryzyko wychłodzenia organizmu.
Dodatkowym elementem, który ułatwił lokalizację poszkodowanych, był duży napis „SOS” wykonany przez nich na powierzchni lodu. Znak został ułożony w sposób umożliwiający jego zauważenie z powietrza przez załogi statków powietrznych prowadzących poszukiwania nad zamarzniętą powierzchnią Zatoki Botnickiej. Tego typu wizualne sygnały ratunkowe należą do podstawowych metod zwiększania wykrywalności osób znajdujących się w sytuacji zagrożenia w trudno dostępnych obszarach.
Po odebraniu sygnału alarmowego rozpoczęto szeroko zakrojoną operację SAR. W działaniach wykorzystano lotnictwo ratownicze obu państw, które prowadziło przeszukiwanie rozległego pola lodowego. Ostatecznie obie osoby zostały odnalezione i podjęte przez ratowników.
Zdarzenie ponownie zwraca uwagę na zagrożenia związane z zimową turystyką na zamarzniętych akwenach północnego Bałtyku. W północnej części Zatoki Botnickiej grubość lodu może przekraczać kilkadziesiąt centymetrów, jednak jego struktura jest zmienna i podatna na pęknięcia powodowane przez wiatr, prądy morskie oraz zmiany temperatury.
Służby ratownicze podkreślają, że w tego typu wyprawach kluczowe znaczenie ma wyposażenie w osobiste nadajniki alarmowe, które w sytuacjach kryzysowych pozwalają na szybkie uruchomienie międzynarodowej procedury poszukiwawczo-ratowniczej.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
FRB 850 to nowa jakość ratownictwa na Bałtyku. Sebastian Kluska: To nasz Mercedes wśród łodzi
105 akcja dla życia. Lotnicy morscy znów w "Akcji Serce". Dwa transporty medyczne w ciągu doby
Kolejna skuteczna ewakuacja medyczna nad Bałtykiem. To kolejna interwencja na morskich farmach wiatrowych
Brak świadectw i uprawnień na Zalewie Wiślanym. Ryzykowny rejs zakończony powrotem do portu
Dryfujący tankowiec i flota cieni. Incydent u wybrzeży Malty w szerszym kontekście globalnej żeglugi
Ciało mężczyzny odnalezione w wodach Zatoki Puckiej w pobliżu Babich Dołów w Gdyni
Ćwiczenia RAS na Karaibach. Holenderski okręt patrolowy Zr.Ms. Friesland we wspólnych ćwiczeniach z Francuzami
Ratownictwo w działaniach specjalnych. Warsztaty służb w Morskim Oddziale Straży Granicznej
Royal Navy inwestuje w bezzałogowe jednostki nawodne. Project Beehive przyspiesza budowę "Hybrid Navy"
Francuska Marine nationale zwiększa aktywność operacyjną na kilku polach działania od Morza Śródziemnego po Arktykę
REKLAMA