Nowoczesne drony wsparciem Straży Rybackiej w walce z kłusownictwem w województwie warmińsko-mazurskim

Straż Rybacka w województwie warmińsko-mazurskim wzbogaciła się o nowoczesne drony, które mają pomóc w zwalczaniu kłusownictwa i ochronie lokalnych zasobów przyrodniczych. Zakup tych urządzeń kosztował 430 tysięcy złotych i został sfinansowany z Funduszy Europejskich dla Rybactwa na lata 2021–2027 oraz z budżetu państwa.

rybołówstwo sprzęt i technologie wiadomości

10 grudnia 2024   |   07:00   |   Źródło: Salon24 / Gazeta Morska   |   Drukuj

fot. Państwowa Straż Rybacka

fot. Państwowa Straż Rybacka

Komendant wojewódzki Straży Rybackiej w Olsztynie, Szczepan Worobiej, podkreślił, że drony trafiły do jednostek w regionach najbardziej dotkniętych problemem kłusownictwa oraz do miejsc, gdzie tradycyjne patrole są utrudnione ze względu na rozległe tereny wodne.

Technologia w służbie ochrony przyrody

Nowoczesne drony zostały przekazane sześciu posterunkom: w Olsztynie, Ostródzie, Mrągowie, Giżycku, Rucianem-Nidzie oraz w Nowym Mieście Lubawskim. Strażnicy z tych jednostek przeszli specjalistyczne szkolenia, zdobywając uprawnienia do obsługi bezzałogowych statków powietrznych.

Urządzenia wyposażono w zaawansowane kamery termowizyjne i teleobiektywy, które umożliwiają monitorowanie terenów trudno dostępnych, w tym rezerwatów przyrody, zarówno w dzień, jak i w nocy. Dzięki temu strażnicy będą mogli skuteczniej identyfikować kłusowników i chronić cenne ekosystemy.

Skala kłusownictwa w regionie

Choć liczba przypadków kłusownictwa w regionie spadła w porównaniu z poprzednią dekadą, problem nadal istnieje. Straż Rybacka kieruje rocznie do sądów od 120 do 150 spraw dotyczących nielegalnych połowów. Kłusownictwo, zgodnie z polskim prawem, zagrożone jest karą do dwóch lat więzienia.

- Większość kłusowników pozyskuje ryby na własny użytek, a tylko nieliczni zajmują się handlem – wyjaśnił komendant Worobiej. 

Strażnicy często mają do czynienia z osobami, które wielokrotnie były karane, a w niektórych przypadkach procederem zajmują się całe rodziny. Przykładem jest 82-letni mężczyzna, który kłusował wspólnie z wnukiem.

Nie brakuje również tzw. „kłusowników wakacyjnych”. Straż Rybacka przytacza przypadek turysty z Warszawy, który na campingu łowił ryby za pomocą nielegalnych sieci. Sprawa trafiła do sądu.

Wędkarze również pod lupą

Straż Rybacka regularnie kontroluje także wędkarzy, sprawdzając m.in. ważność kart wędkarskich, przestrzeganie wymiarów ochronnych ryb oraz zakazu połowów w okresie ochronnym. W ciągu roku funkcjonariusze wystawiają od 2,5 do 3 tysięcy mandatów, a w drobniejszych przypadkach udzielają około 1,8 tysiąca pouczeń.

Odwiedź nas na gazetamorska.pl.

Bartosz Piątek
redaktor

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz