Gorąco tuż przed szczytem dyplomatycznym. Chińskie okręty naruszyły japońskie wody terytorialne wokół wysp Senkaku

W piątek nad ranem dwa uzbrojone okręty Chińskiej Straży Przybrzeżnej wtargnęły na japońskie wody terytorialne w pobliżu spornych wysp Senkaku (znanych w Chinach jako Diaoyu) – poinformowała Japońska Straż Przybrzeżna (JCG). Do naruszenia doszło w rejonie wyspy Minami-Kojima, na kilka godzin przed zaplanowanym w Tokio spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Japonii, Chin i Korei Południowej.

bezpieczeństwo na świecie polityka wiadomości

21 marca 2025   |   09:39   |   Źródło: o2 / Gazeta Morska   |   Opracował: Daniel Nawrocki   |   Drukuj

fot. Japan Coast Guard

fot. Japan Coast Guard

Chińskie okręty przy wyspie Minami-Kojima

Zgodnie z komunikatem 11. Regionalnej Centrali JCG z siedzibą w Naha, chińskie jednostki przekroczyły granicę japońskich wód terytorialnych tuż przed godz. 2:00 w nocy czasu lokalnego. Okręty były wyposażone w działa, co podkreślił jeden z japońskich nadawców, wskazując na rosnące napięcia w regionie.

JCG wezwała natychmiastowo do opuszczenia akwenu i rozpoczęła ciągłe monitorowanie chińskich jednostek. Do podobnego incydentu doszło także 14 marca.

Dyplomacja kontra demonstracja siły

Naruszenie wód terytorialnych miało miejsce na dzień przed spotkaniem szefów dyplomacji Japonii, Chin i Korei Południowej. W sobotę w Tokio ministrowie Takeshi Iwaya (Japonia), Wang Yi (Chiny) i Czo Te Jeol (Korea Południowa) mają rozmawiać o współpracy gospodarczej, wymianie międzyludzkiej oraz sytuacji regionalnej i globalnej.

Ostatnie takie spotkanie odbyło się w listopadzie 2023 roku w południowokoreańskim Pusan. Tym razem rozmowy odbywają się jednak w atmosferze rosnących napięć na Morzu Wschodniochińskim.

Długotrwały spór o Senkaku/Diaoyu

Wyspy Senkaku to niewielkie, niezamieszkałe wyspy na Morzu Wschodniochińskim, do którego prawa roszczą sobie Japonia, Chiny i Tajwan. Tokio sprawuje nad nimi administracyjną kontrolę i uważa je za nieodłączną część japońskiego terytorium. Pekin jednak regularnie wysyła w ten rejon swoje jednostki, powołując się na historyczne roszczenia.

Odwiedź nas na gazetamorska.pl.

Daniel Nawrocki
redaktor

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz