COBI i Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni rozpoczynają strategiczną współpracę

Polski producent klocków konstrukcyjnych COBI w 2026 roku mocno rozszerza swoją ofertę historyczną, stawiając na morskie tematy z okresu II wojny światowej. Nowy kierunek rozwoju kolekcji jest ściśle powiązany ze współpracą z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, które stało się kluczowym partnerem merytorycznym przy projektowaniu modeli polskich okrętów wojennych.

lifestyle morski marynarka wojenna pomorze rozrywka sprzęt i technologie trójmiasto wiadomości

Dzisiaj   |   08:52   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

graf. Natalia Królak / Gazeta Morska

graf. Natalia Królak / Gazeta Morska

Jak podkreśla Łukasz Kowalczyk, marketing manager w COBI, decyzja ta wynika zarówno z tożsamości marki, jak i z odpowiedzialności za sposób opowiadania historii:

– W 2026 roku COBI częściej niż dotąd sięgnie po morskie tematy z okresu II wojny światowej – mówi Gazecie Morskiej Łukasz Kowalczyk. - Jako polska firma szczególnie dbamy o upamiętnienie służby polskich marynarzy. Projektując zestawy historyczne współpracujemy z muzeami w Polsce i za granicą, m.in. z The Tank Museum w Wielkiej Brytanii, Deutsches Marinemuseum Wilhelmshaven czy Muzeum Wojska Polskiego. Naturalnym partnerem przy tematyce morskiej stało się także Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.

Pierwsze efekty współpracy: ORP Orzeł i ORP Sęp

Pierwszym, konkretnym rezultatem partnerstwa są dwa modele okrętów podwodnych w skali 1:300 – ORP Orzeł oraz ORP Sęp. To jednostki o szczególnym znaczeniu dla historii polskiej Marynarki Wojennej, a jednocześnie konstrukcje doskonale rozpoznawalne wśród miłośników historii II wojny światowej.

– Dzięki wspólnej skali ORP Orzeł i ORP Sęp uzupełniają kolekcję dużych pancerników niemieckich, brytyjskich i amerykańskichpodkreśla przedstawiciel COBI.

Z punktu widzenia rynku kolekcjonerskiego decyzja o zachowaniu jednej skali ma kluczowe znaczenie. Pozwala budować spójne linie produktowe, umożliwia tworzenie dioram i zestawów ekspozycyjnych. Do tego wzmacnia atrakcyjność kolekcji w oczach dojrzałych odbiorców, którzy traktują klocki jako formę modelarstwa historycznego.

Modele ORP Orzeł i ORP Sęp uzyskały oficjalną zgodę Muzeum Marynarki Wojennej, co znalazło odzwierciedlenie również w warstwie komunikacyjnej:

– Logotyp Muzeum znajdzie się na opakowaniach, promując polską historię również za granicązaznacza Łukasz Kowalczyk.

Muzea jako gwarant jakości i wiarygodności

Współpraca COBI z instytucjami muzealnymi od lat stanowi jeden z filarów strategii marki z segmentu klocków konstrukcyjnych. Konsultacje merytoryczne, dostęp do archiwów oraz wsparcie ekspertów pozwalają projektować zestawy, które spełniają oczekiwania najbardziej wymagających odbiorców.

W przypadku tematyki morskiej rola Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni jest szczególna. To instytucja, która nie tylko dokumentuje dzieje polskiej floty, ale również aktywnie uczestniczy w popularyzowaniu wiedzy o historii morza i marynarzy.

Kolejne modele już w planach

COBI nie ukrywa, że obecne zestawy to dopiero początek współpracy. Firma planuje dalsze rozszerzanie oferty polskich okrętów wojennych, a wśród potencjalnych tematów pojawiają się najbardziej ikoniczne jednostki.

– W najbliższej przyszłości na pewno zachęcimy Muzeum Marynarki Wojennej do stworzenia modeli najsłynniejszego polskiego niszczyciela oraz okrętów podwodnych, takich jak ORP Sokół i ORP Dzikzapowiada Łukasz Kowalczyk.

Równolegle rozwijana będzie także oferta jednostek zagranicznych. Ten ruch pozwoli polskiej firmie podtrzymać międzynarodowy charakter marynistycznej kolekcji:

– Naszą kolekcję historyczną uzupełnią także jednostki niemieckie i brytyjskie, co ucieszy fanów marynistyki oraz klockówdodaje przedstawiciel COBI.

Produkcja w Polsce i szerokie grono odbiorców

Rozszerzenie morskiej linii historycznej oznacza również wzrost aktywności produkcyjnej w Polsce. Jak zapowiada COBI, nowe projekty realizować będzie polska fabryka na Podkarpaciu.

– Nasza stocznia w fabryce w Mielcu już nastawiona jest na produkcję na pełnych obrotachzapewnia Łukasz Kowalczyk.

Przy tych wszystkich projektach COBI pozostaje wierne swojej filozofii łączenia świata dorosłych kolekcjonerów jak i młodszych odbiorców. Jak podsumowuje nasz rozmówca:

– Jesteśmy podekscytowani tym kierunkiem i liczymy na pozytywny odzew fanów modelarstwa klockowego, które każdemu, niezależnie od wieku, pozwala wziąć historię w swoje ręce. W COBI mamy takie powiedzenie: „Robimy klocki dla dorosłych, którymi mogą bawić się dzieci”. Pokazuje to, jak szerokie grono odbiorców mogą mieć klocki powstające w Polsce.

Partnerstwo z potencjałem długofalowym

Współpraca COBI i Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni pokazuje, że połączenie biznesu, kultury i edukacji może stać się skutecznym narzędziem budowania wartościowych marek oraz nowoczesnego przekazu historycznego. Dla COBI to kolejny krok w umacnianiu pozycji jednego z najważniejszych europejskich producentów klocków historycznych, a dla muzeum szansa na dotarcie z opowieścią o polskiej marynarce wojennej do globalnej publiczności.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz