Zimowy peryskop i łachy zamiast lodu. Jak foki odpoczywają w południowym Bałtyku

Jeszcze dwie–trzy dekady temu zimowy Bałtyk był niemal całkowicie pokryty lodem, a foki, przede wszystkim foka szara, wykorzystywały go jako naturalną platformę do odpoczynku i rozmnażania. Dziś w południowej części akwenu lód pojawia się sporadycznie, choć zima 2026 roku przyniosła wyjątkowo srogie mrozy i częściowe zamarznięcie wód. Mimo to ssaki te wciąż regularnie odwiedzają rejony ujścia Wisły, znajdując tu dogodne miejsca do odpoczynku, linienia i żerowania.

ekologia lifestyle morski pomorze turystyka morska i rekreacja wiadomości

Dzisiaj   |   13:10   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Georg Wietschorke / pixabay

fot. Georg Wietschorke / pixabay

- W polskiej części Bałtyku występują trzy gatunki fok: foka szara, foka pospolita oraz foka obrączkowana. To właśnie te trzy gatunki tworzą współczesną populację bałtycką, choć w południowej części akwenu najczęściej obserwujemy fokę szarą - mówi Gazecie Morskiej kpt. Konrad Kończak z Rejsy na Foki - GROM Mikoszewo.

Ujście Wisły, z charakterystycznymi łachami piaszczystymi i dynamicznymi mieliznami deltowymi, tworzy wyjątkowe środowisko przybrzeżne. To teren o wysokiej produktywności biologicznej, który zapewnia ssakom morskim zarówno miejsca do odpoczynku, jak i dostęp do bogatych zasobów pokarmowych. Zmienna batymetria, mieszanie wód słodkich z morskimi oraz dynamiczne procesy sedymentacyjne sprawiają, że łachy i płycizny deltowe stają się naturalną alternatywą dla lodowych platform, które dawniej były podstawą zimowego trybu życia fok.

Zmieniły się także strategie wykorzystania przestrzeni. Z klasycznych haul-outów na lodzie foki coraz częściej przenoszą się na łachy piaszczyste i mielizny deltowe, a także stosują wodny tryb peryskopowy – wynurzając jedynie głowę nad powierzchnię wody. Dzięki temu mogą odpoczywać i monitorować otoczenie nawet przy niestabilnej tafli lodowej lub w otwartym akwenie.

Od lodu do łach: zmieniające się zimowe siedliska fok

W północnym Bałtyku stabilna pokrywa lodowa nadal bywa miejscem porodów, linienia i odpoczynku. W części południowej, gdzie zimy są cieplejsze, funkcję tę przejęły łachy piaszczyste i płycizny przybrzeżne.

Najważniejszym miejscem w polskiej części Bałtyku jest rezerwat Mewia Łacha – dynamiczna strefa ujścia Wisły, gdzie wiosną i zimą odpoczywają setki fok szarych, a czasami również pospolitych.

Charakterystyka środowiska jest złożona:

  • Łachy i mielizny powstają w wyniku transportu rumowiska rzecznego i procesów sedymentacyjnych.
  • Wody Bałtyku mieszają się tu z wodami słodkimi Wisły, tworząc strefę bogatą w plankton, bezkręgowce i ryby dennej strefy.
  • Takie warunki zapewniają ssakom morskim zarówno dogodne miejsca do odpoczynku, jak i bogate żerowiska – zarówno dla ryb dennych, jak i ryb pelagicznych, czyli gatunków żyjących w toni wodnej.

– Ujście Wisły sprzyja fokom także dlatego, że ryba spływająca z biegu rzeki wpływa im dosłownie pod pysk – mówi Konrad Kończak. – Oczywiście nie zmniejsza to ich wypraw żerowych w głąb Bałtyku, ale z pewnością zwiększa dostępność pożywienia w strefie przybrzeżnej.

Odpoczynek na łachach pozwala fokom oszczędzać energię i utrzymywać ciepło. Gruba warstwa tkanki tłuszczowej i odpowiednia izolacja futra chronią je przed wyziębieniem, a możliwość odpoczynku poza wodą jest niezbędna dla zdrowia młodych osobników i procesów linienia.

Tryb peryskopowy i focza całoroczna strategia behawioralna

Pozycja peryskopowa, czyli wynurzanie głowy przy zanurzonym tułowiu, pozwala fokom:

  • ograniczyć ekspozycję na wiatr i zimną wodę,
  • monitorować otoczenie w poszukiwaniu zagrożeń,
  • kontrolować dostępność otworów oddechowych w lodzie lub krze.

Foki stosują tryb peryskopowy zarówno latem, jak i zimą, niezależnie od obecności lodu. Badania neurofizjologiczne wykazały, że automatyczne wynurzanie w celu zaczerpnięcia powietrza jest sterowane mechanizmami półkulowymi mózgu. Dzięki temu foka może łączyć odpoczynek w wodzie z czuwaniem, co zapewnia bezpieczeństwo i efektywne gospodarowanie energią.

Łachy zamiast lodu: zimowy krajobraz południowego Bałtyku

Choć zima 2026 roku przyniosła wyjątkowo srogie mrozy i częściowe zamarznięcie Bałtyku, foki w południowej części akwenu coraz częściej korzystają z łach i płycizn. Rejon ujścia Wisły stał się jednym z kluczowych miejsc odpoczynku i żerowania dla populacji południowego Bałtyku.

Obserwacje pokazują, że strategie przystosowawcze fok są bardzo elastyczne – zwierzęta potrafią wykorzystywać zarówno naturalne platformy lodowe, jak i piaszczyste łachy. Woda, osady rzeczne i dynamiczna topografia deltowa tworzą siedliska, które umożliwiają odpoczynek i żerowanie nawet przy zmiennych warunkach zimowych.

- Zdarza się też, że foki zapuszczają się w górę Wisły, podążając za rybami. Takie sytuacje są obserwowane nawet w ciągu dnia – dodaje kpt. Konrad Kończak.

Foki w południowym Bałtyku i ich elastyczne strategie przetrwania

Obecność fok w zimowej części południowego Bałtyku jest trwałym elementem biologicznego krajobrazu regionu. Odpoczynek na łachach i wodny tryb peryskopowy tworzą złożony system adaptacyjny, pozwalający zwierzętom funkcjonować w zmiennych warunkach hydrologicznych i klimatycznych.

Foki pokazują, jak skuteczne i elastyczne są strategie przystosowawcze dużych ssaków morskich. Obserwacja ich zimowego zachowania – od odpoczynku na łachach po wynurzanie głowy w wodzie – pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy funkcjonowania populacji w dynamicznym, przybrzeżnym środowisku Bałtyku.

 

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz