Antarktyczny lodowiec niespodziewanie zwiększył masę
Naukowcy donieśli o rekordowym wzroście masy antarktycznej pokrywy lodowej w latach 2021-23. Eksperci mówią jednak o silnej niestabilności głównych obszarów lodowych.
ekologia na świecie wiadomości17 kwietnia 2025 | 09:41 | Źródło: PAP / Gazeta Morska | Opracował: Marek Matacz | Drukuj
fot. britannica.com
Topniejące lodowce Antarktydy to jeden z wiodących czynników wzrostu poziomu oceanów – przypominają naukowcy z chińskiego Tongji University.
Wiele wcześniejszych badań wykazało, że antarktyczny lądolód doświadcza trwałej, ogólnej utraty masy z wyraźnymi wzorcami przestrzennymi – poważne ubytki masy obserwuje się w zachodniej części Antarktydy i na Półwyspie Antarktycznym, podczas gdy lodowce wschodniej części pozostają względnie stabilne.
Tymczasem nowe badanie opisane na łamach magazynu „Science China Earth Sciences ujawniło rekordowy wzrost całkowitej masy antarktycznego lądolodu w latach 2021–2023.
Cztery kluczowe lodowce w regionach Wilkes Land - Queen Mary Land (WL–QML) we wschodniej części Antarktydy przeszły od przyspieszonej utraty masy lodu obserwowanej w latach 2011–2020 do znacznego przyrostu masy w okresie 2021–2023.
Naukowcy informują, że w latach 2002–2010 antarktyczny lądolód tracił masę w tempie średnio 73,79?Gt/rok, a tempo to niemal się podwoiło w latach 2011–2020.
Przyspieszona utrata masy była głównie związana z intensyfikacją ubytków na zachodzie Antarktydy oraz w regionie Wilkes Land – Queen Mary Land na wschodzie.
Jednak później, za sprawą anomalii w opadach śniegu nastąpiło istotne odwrócenie tego trendu i w latach 2021–2023 lód zaczął zyskiwać masę w tempie średnio 107,79 Gt/rok.
Zmiana masy antarktycznego lądolodu przyczyniała się do wzrostu globalnego średniego poziomu morza w tempie średnio 0,20?mm/rok w latach 2002–2010 oraz 0,39 mm/rok w latach 2011–2020.
Natomiast w okresie 2021–2023 przyczyniła się do spowolnienia wzrostu globalnego średniego poziomu morza, kompensując ten wzrost o 0,30?mm/rok.
W czterech kluczowych zlewniach lodowcowych w regionie WL–QML, czyli Totten, Moscow University, Denman oraz Vincennes Bay, w latach 2011–2020 ubytek masy lodu wzrastał w tempie 47,64 Gt/rok, przy czym obszar utraty masy rozszerzał się w głąb lądu.
Ta przyspieszona utrata masy była przede wszystkim napędzana przez dwa czynniki - zmniejszenie masy powierzchniowej oraz zwiększony spływ lodu. Całkowity rozpad tych czterech lodowców mógłby potencjalnie spowodować wzrost globalnego średniego poziomu morza o ponad 7 metrów.
Obserwowane wyraźne wzorce ubytków lodu stanowią poważny sygnał ostrzegawczy dla klimatologów, co uzasadnia konieczność większego zainteresowania naukowego stabilnością tych rejonów – podkreślają badacze.
Odwiedź nas na gazetamorska.pl.
Redakcja Gazeta Morska
użytkownik
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Rosyjska „flota cieni” to także zagrożenie dla środowiska
Łódź wykreślona z listy trucicieli Bałtyku. Z tej złej stawki zniknął też Wrocław i miasta Górnego Śląska
Katastrofa ekologiczna w Parku Narodowym Virunga. 50 zwierząt padło ofiarą zatrucia wąglikiem
Do 2150 r. Wenecja może okresowo znaleźć się pod wodą; zagrożone też polskie miasta
Bałtycki humbak znów daje o sobie znać? Coraz częstszy widok w polskich wodach
Dron wodny będzie badał jakość wody w mazurskich jeziorach
Cofka ustępuje z rzeki Elbląg
Wyciek mazutu w Cieśninie Kerczeńskiej spowodował straty szacowane na prawie miliard dolarów
Międzynarodowy Dzień Ochrony Morza Bałtyckiego 2025
Działania ekologiczne FRUG-u ze wsparciem Energi
REKLAMA