Niebezpieczna akcja na plaży z udziałem śmigłowca. LPR miał ratować, pilot walczył z parawanami

Ryzykowna akcja ratunkowa na Mierzei Wiślanej. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie mógł pomóc, bo pilot musiał walczyć z latającymi zabawkami, leżakami i parawanami. - Latające przedmioty stwarzają zagrożenie - apeluje pomorska p

bezpieczeństwo lotnictwo ratownictwo morskie turystyka morska i rekreacja wiadomości

19 sierpnia 2024   |   14:10   |   Źródło: Policja w Nowym Dworze Gdańskim | Gazeta Morska   |   Drukuj

Latające przedmioty na plaży. Interwencja śmigłowca LPR na Mierzi Wiślanej/ fot. Policja w Nowym Dworze Gdańskim | Gazeta Morska

Latające przedmioty na plaży. Interwencja śmigłowca LPR na Mierzi Wiślanej/ fot. Policja w Nowym Dworze Gdańskim | Gazeta Morska

Śmigłowiec LPR nad plażą i latające parawany

Na plaży w Krynicy Morskiej mężczyzna potrzebował pilnej pomocy medycznej, ponieważ był w stanie zagrażającym jego życiu. Na miejsce wezwano więc Lotnicze Pogotowie Ratunkowego, a służby zadysponowano do zabezpieczenia miejsca jego lądowania. To jednak okazało się wybitnie trudnym zadaniem nie ze względu na pogodę, a zachowanie plażowiczów.

W powietrzu, tuż pod maszyną, z plaży uniosły się parawany, krzesła, dmuchane kółka, buty i inne rzeczy osobiste. Wszystko to pozostawili po sobie turyści odpoczywający na plaży.

- Apelujemy do wypoczywających na plaży o stosowanie się do poleceń służb i w takiej sytuacji o natychmiastowe odejście we wskazane miejsce i jak najszybsze zabieranie parawanów, zabawek i innych rzeczy osobistych, które utrudniają bezpieczne wylądowanie - dobitnie podkreśla Komenda Powiatowa Policji w Nowym Dworze Gdańskim po weekendowej akcji ratowniczej na plaży.

Kłopot polegał na tym, że wydłużyła się procedura lądowania w krytycznej sytuacji, gdy o życiu lub zdrowiu potrzebującego decydować może niemal każda sekunda. Dodatkowo fruwające w powietrzu plażowe gadżety stworzyły dodatkowe i niepotrzebne zagrożenie dla pilota i załogi LPR.

 

Odwiedź nas na gazetamorska.pl. 

Paula Milewicz
redaktor

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz