Gdynia Sailing Days 2025. Emocje od pierwszych wyścigów Mistrzostw Świata klasy Micro

Oficjalna ceremonia otwarcia Mistrzostw Świata w klasie Micro uroczyście zainaugurowała 26. edycję Gdynia Sailing Days – największego festiwalu żeglarskiego w Europie Środkowo-Wschodniej. Zanim jednak zawodnicy zeszli z nabrzeża, już wcześniej rozegrano dwa pierwsze wyścigi, a kolejnego dnia flota powróciła na wodę, mierząc się z trudnymi warunkami podczas dwóch kolejnych biegów, w tym widowiskowego long distance liczącego 14 mil morskich.

lifestyle morski pomorze żeglarstwo sportowe trójmiasto wiadomości żeglarstwo

10 lipca 2025   |   09:15   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Robert Hajduk / PZŻ

fot. Robert Hajduk / PZŻ

Na półmetku rywalizacji liderami klasyfikacji generalnej zostały dwie polskie załogi: Piotra Mańczaka oraz Piotra Tarnackiego – obie z równą liczbą punktów, jednak to Mańczak objął prowadzenie dzięki lepszemu wynikowi w długodystansowym wyścigu.

Żeglarskie święto z perspektywą na światowy poziom

Uroczystość otwarcia Gdynia Sailing Days odbyła się w obecności zawodników, trenerów, organizatorów oraz przedstawicieli władz lokalnych. Symbolicznego otwarcia dokonała Radna Miasta Gdyni, Teresa Bysewska, podkreślając rolę miasta jako gospodarza wydarzeń żeglarskich najwyższej rangi:

– Witam Państwa na 26. edycji Gdynia Sailing Days i Mistrzostwach Świata klasy Micro. W przyszłym roku impreza ponownie zawita do naszego miasta, a w 2027 roku Gdynia stanie się gospodarzem mistrzostw świata w klasach olimpijskich – zapowiedziała Teresa Bysewska.

Głos zabrał również Tomasz Chamera, wiceprezydent World Sailing, wyrażając uznanie dla organizatorów i samej klasy Micro:

– To zaszczyt gościć żeglarzy w Gdyni. Dziękujemy klasie Micro za zaufanie – nie po raz pierwszy, bo już w 1999 roku organizowaliśmy tu mistrzostwa. Przed Wami wymagające warunki, ale i świetna zabawa – mówił Tomasz Chamera.

Dynamiczna rywalizacja na długim dystansie

Środa przyniosła znaczącą zmianę warunków – silniejszy wiatr i wyraźna fala podniosły poziom trudności rywalizacji. Długodystansowy wyścig na trasie Gdynia–Sopot–Brzeźno–Gdynia okazał się jednym z najciekawszych momentów dotychczasowej rywalizacji.

Załoga POL 15 pod dowództwem Piotra Mańczaka popisała się taktycznym rozegraniem ostatniego odcinka pod wiatr, co pozwoliło jej na wyprzedzenie zespołu POL 77 i zwycięstwo:

– Po pierwszym znaku różnica między nami wynosiła zaledwie kilka metrów. Kluczowe okazało się lepsze rozegranie halsówki na końcu – przyznał Piotr Mańczak. – Presja nas nie sparaliżowała, wręcz przeciwnie – zmobilizowała.

Tarnacki analizuje, Mańczak na prowadzeniu

Choć załoga Piotra Tarnackiego, wspierana przez Macieja Grzebitę i Piotra Przybylskiego, wygrała pierwszy środowy wyścig, to w long distance musiała uznać wyższość rywali:

– Dobrze rozpoczęliśmy dzień, ale w długim wyścigu zabrakło nam odpowiednich ustawień. Musimy dokładnie przeanalizować błędy i poprawić prędkość łódki na kolejne starty – ocenił Piotr Tarnacki.

Wysoką dyspozycję zaprezentował również team Piotra Kowalewskiego, który triumfował w klasyfikacji Racer. – W końcu zawiało! Liczyła się nie tylko szybkość, ale i strategia. Warunki sprzyjały ściganiu – podkreślił sternik POL 15.

Przed nami emocjonujący czwartek

Po czterech rozegranych wyścigach sytuacja na czele tabeli jest niezwykle wyrównana. Mańczak i Tarnacki mają po tyle samo punktów, lecz to wynik w najtrudniejszym biegu – long distance – ustawił Mańczaka na pozycji lidera.

Na czwartek zaplanowano trzy krótkie wyścigi, które mogą przynieść dalsze przetasowania w klasyfikacji generalnej. Zgodnie z prognozami – emocji i żeglarskich zwrotów akcji w Gdyni z pewnością nie zabraknie.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

galeria


komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz