Cztery akcje w cztery dni. Od tragedii w Darłówku po jacht na mieliźnie pod Łebą

Końcówka wakacji nie oszczędza ratowników na polskim wybrzeżu. Od poniedziałku służby interweniowały co najmniej czterokrotnie: przy tonących kąpielowiczach w Darłówku, po wybuchu na kutrze w porcie w Jastarni oraz dwukrotnie w Łebie, gdzie najpierw w nocy częściowo zatonął przy nabrzeżu kuter rybacki, a kilkanaście godzin później jacht z czterema osobami i psem na pokładzie osiadł na mieliźnie na wschód od portu. Cztery zdarzenia w cztery doby dobrze pokazują, jak wygląda szczyt sezonu z perspektywy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa i jak szeroki jest wachlarz sytuacji, do których jej ratownicy muszą być gotowi o każdej porze doby.

bezpieczeństwo pomorze pomorze zachodnie ratownictwo morskie wiadomości

20 sierpnia 2026   |   19:03   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. MSPiR SAR

fot. MSPiR SAR

Darłówko: dramat na plaży wschodniej

Seria rozpoczęła się w poniedziałek 17 sierpnia wieczorem, od zdarzenia najtragiczniejszego. Na plaży wschodniej w Darłówku do wody weszły dwie osoby, kobieta i mężczyzna, które zaczęły tonąć. Do akcji zadysponowano ratowników Brzegowej Stacji Ratowniczej w Darłowie z jednostkami R-17 i R-26 oraz pojazdem terenowym, a w odwodzie pozostawał śmigłowiec Marynarki Wojennej. Na miejsce skierowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego załoga po wylądowaniu przejęła resuscytację jednego z poszkodowanych. Życia mężczyzny nie udało się uratować: o godzinie 20:04 lekarz LPR stwierdził zgon.

Jastarnia: wybuch przy silniku kutra

W środę około godziny 11:30 doszło do eksplozji na kutrze rybackim cumującym w porcie w Jastarni. Jak przekazała oficer prasowa puckiej policji, do wybuchu doszło podczas prac związanych z czyszczeniem silnika jednostki. Ranni zostali dwaj mężczyźni, właściciele kutra: 50-latek trafił do szpitala w Wejherowie, a 52-latek został przetransportowany do placówki w Gdańsku, w działaniach uczestniczył śmigłowiec LPR. Kuter nie zatonął. Przyczyny eksplozji wyjaśnia policja.

Łeba nocą: kuter PAS-102 częściowo zatonął przy nabrzeżu

W nocy ze środy na czwartek pracowitą dobę rozpoczęli ratownicy z Łeby. O godzinie 3:53 służby przystąpiły do działań przy kutrze rybackim PAS-102, który częściowo zatonął przy nabrzeżu łebskiego portu. Na miejsce skierowano siedmiu ratowników Brzegowej Stacji Ratowniczej w Łebie, łódź ratowniczą R-10 oraz pojazdy z wyposażeniem przeciwrozlewowym, a w akcji uczestniczyli także strażacy z OSP Łeba i Państwowej Straży Pożarnej z Lęborka. Kluczowym zadaniem, obok zabezpieczenia samej jednostki, było niedopuszczenie do zanieczyszczenia wód portowych: ratownicy MSPiR rozstawili wokół kutra zaporę przeciwolejową i rozpoczęli odpompowywanie zaolejonych substancji.

Łeba po południu: jacht na mieliźnie, na pokładzie cztery osoby i pies

Zaledwie kilkanaście godzin później, o godzinie 14:31, Brzegowa Stacja Ratownicza w Łebie otrzymała kolejne zgłoszenie: około 4 mil morskich na wschód od portu na mieliźnie osiadł jacht, a na jego pokładzie znajdowały się cztery osoby oraz pies. Do działań skierowano ratowników BSR Łeba, łódź ratowniczą R-15 oraz statek ratowniczy Monsun. Operację utrudniała bardzo płytka woda, uniemożliwiająca bezpieczne podejście jednostek ratowniczych do żaglówki, a sytuacja stała się poważniejsza, gdy jacht zaczął nabierać wody. Dwie osoby wraz z psem zostały ewakuowane na łódź ratowniczą i bezpiecznie przetransportowane na brzeg, dwie pozostałe zdecydowały się pozostać na jachcie. Policja przeprowadziła badanie trzeźwości skippera, które wykazało, że prowadzący jacht był trzeźwy.

Gotowość przez całą dobę

Cztery zdarzenia z ostatnich dni łączy jedno: każde wymagało innego zestawu sił, środków i umiejętności. Ratownicy z brzegowych stacji ratowniczych w Darłowie i Łebie w ciągu kilkudziesięciu godzin prowadzili resuscytację na plaży, zabezpieczali rozlew substancji ropopochodnych w porcie i ewakuowali załogę z jachtu na mieliźnie, współdziałając z Marynarką Wojenną, Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym, strażą pożarną i policją. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa utrzymuje całodobową gotowość wzdłuż całego polskiego wybrzeża, a końcówka sezonu, z ciepłą wodą, zatłoczonymi plażami i wzmożonym ruchem jednostek rekreacyjnych, to tradycyjnie jeden z najintensywniejszych okresów w roku. Warto o tym pamiętać, planując ostatnie wakacyjne kąpiele i rejsy: prognozy, oznaczenia kąpielisk i zdrowy rozsądek pozostają najskuteczniejszym sprzętem ratowniczym, jaki mamy.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz