Bielik uratowany przez ratowników SAR. Podwójna akcja BSR Dziwnów na Zalewie Kamieńskim

Ratownicy Brzegowej Stacji Ratowniczej SAR w Dziwnowie przeprowadzili nietypową akcję ratowniczą, której finałem było uratowanie wycieńczonego bielika dryfującego na wodach w rejonie Kukułowa i Sibina. Zdarzenie poprzedziło zgłoszenie o człowieku i psie znoszonych przez silny prąd w rejonie plaży w Dziwnówku. BSR Dziwnów jest jedną z kluczowych jednostek Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa na zachodnim wybrzeżu.

bezpieczeństwo ekologia pomorze zachodnie ratownictwo morskie wiadomości

19 czerwca 2026   |   23:05   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. BSR Dziwnów

fot. BSR Dziwnów

Dwa zgłoszenia w ciągu kilku minut

Chwilę po godzinie 16.00 ratownik dyżurny BSR Dziwnów otrzymał polecenie wyjścia do akcji ratowniczej w rejon plaży w Dziwnówku. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny oraz psa, których silny prąd miał znosić w kierunku otwartego morza.

Jak podkreśla dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Sebastian Kluska, równolegle do służby zaczęły napływać informacje o kolejnym zdarzeniu.

– Otrzymaliśmy dwa zgłoszenia wymagające natychmiastowej reakcji. W takich sytuacjach priorytetem jest zawsze bezpieczeństwo ludzi, dlatego ratownicy w pierwszej kolejności skierowani zostali do działań związanych z potencjalnym zagrożeniem życia człowieka – mówi Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Zagrożenie minęło, działania przekierowano

Po dotarciu w rejon Dziwnówka ratownicy ustalili, że zgłoszenie dotyczące osoby tonącej było już nieaktualne. Mężczyzna wraz z psem samodzielnie wydostał się z wody, a jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

– Każde zgłoszenie o osobie znajdującej się w wodzie traktujemy jako realne zagrożenie. Nawet jeśli ostatecznie okazuje się, że pomoc nie jest już potrzebna, obowiązkiem służb jest natychmiastowa weryfikacja sytuacji i gotowość do podjęcia działań ratowniczych – podkreśla dyrektor SAR.

Po potwierdzeniu, że pierwsze zdarzenie nie wymaga interwencji, wszystkie dostępne siły i środki skierowano do drugiego zgłoszenia.

Ratunek dla króla polskiego nieba

Kilka minut wcześniej do dyżurnego wpłynęła informacja o bieliku znajdującym się w wodzie na wysokości Kukułowa i Sibina. Po dotarciu na miejsce ratownicy odnaleźli wyraźnie osłabionego ptaka, który nie był w stanie samodzielnie wydostać się z akwenu.

Załoga BSR Dziwnów zabezpieczyła zwierzę i przetransportowała je do Wolina, gdzie trafiło pod opiekę specjalistów.

– Ratownicy morscy na co dzień ratują ludzi, jednak zdarzają się również interwencje dotyczące zwierząt. W przypadku gatunków chronionych, takich jak bielik, szybka reakcja może mieć kluczowe znaczenie dla ich przeżycia. Dzięki sprawnemu działaniu załogi ptak został bezpiecznie przekazany pod opiekę osób posiadających odpowiednie doświadczenie i zaplecze do jego dalszej rehabilitacji – mówi Sebastian Kluska.

Gotowość do działania

Akcja przeprowadzona przez załogę BSR Dziwnów po raz kolejny pokazała, że służba ratownicza musi być przygotowana na bardzo różnorodne zdarzenia – od zagrożeń życia ludzi po nietypowe interwencje związane z ratowaniem dzikich zwierząt.

Dla ratowników liczy się przede wszystkim czas reakcji i gotowość do działania niezależnie od charakteru zgłoszenia. Tym razem finałem działań było uratowanie jednego z najbardziej charakterystycznych i najcenniejszych gatunków ptaków występujących na polskim wybrzeżu.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz