Bezpieczeństwo Bałtyku z Gdyni. Studenci Akademii Marynarki Wojennej tworzą morskie systemy bezzałogowe
Autonomiczne platformy nawodne i podwodne opracowane w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni zdobyły główne nagrody w konkursie Ministerstwa Obrony Narodowej. Projekty Korum i Nerpa Shadow pokazują, że polskie uczelnie wojskowe coraz wyraźniej wchodzą do gry o technologie bezpieczeństwa morskiego.
bezpieczeństwo edukacja marynarka wojenna nato porty sprzęt i technologie wiadomości10 stycznia 2026 | 10:15 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. MON
Rozwój bezzałogowych systemów morskich staje się jednym z kluczowych trendów w ochronie akwenów, portów oraz infrastruktury krytycznej. Potwierdzeniem tego jest sukces zespołów Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni w konkursie Ministerstwa Obrony Narodowej na innowacyjne platformy bezzałogowe. Studenci i naukowcy AMW zdobyli pierwsze miejsca w dwóch kluczowych kategoriach – rozpoznawczej i bojowej – prezentując projekty, które mają potencjał wykraczający daleko poza środowisko akademickie.
Katamaran, który „widzi” dno
Pierwszą nagrodę w kategorii „Rozpoznawcze” otrzymał zespół, który opracował BSM Korum – niewielki, bezzałogowy katamaran przeznaczony do wykrywania i klasyfikowania obiektów podwodnych. Jednostka wykorzystuje sonary boczne oraz algorytmy oparte na sieciach neuronowych, co pozwala na automatyczną analizę danych hydroakustycznych.
Korum został zaprojektowany z myślą o pracy w trudnych i wrażliwych akwenach – na podejściach do portów, w rejonach infrastruktury energetycznej, przy torach wodnych czy w miejscach potencjalnego występowania niewybuchów. Może być używany zarówno w zadaniach wojskowych, jak i cywilnych: do inspekcji dna, poszukiwania zaginionych nurków czy kontroli stanu rurociągów i kabli.
Jak podkreślają przedstawiciele AMW, platforma łączy autonomiczną nawigację, bezprzewodową łączność i zaawansowaną analizę akustyczną w jednym, relatywnie tanim systemie. Dzięki temu możliwe jest szybkie reagowanie na zagrożenia bez angażowania dużych i kosztownych jednostek pływających.
Biomimetyczna broń pod wodą
Równie duże zainteresowanie wzbudził BSM Nerpa Shadow, zwycięzca w kategorii „Bojowe”. To autonomiczny, biomimetyczny pojazd podwodny, którego kształt i sposób poruszania się naśladują organizmy morskie. Rozwiązanie to pozwala na bardzo cichą pracę i utrudnia wykrycie jednostki przez klasyczne środki hydrolokacyjne.
Nerpa Shadow jest wyposażona w pasywny i aktywny system detekcji hydroakustycznej. W pierwszej fazie pojazd nasłuchuje otoczenia i identyfikuje obiekty na podstawie ich sygnatur akustycznych, a po potwierdzeniu celu przechodzi do precyzyjnego śledzenia. W momencie ataku uruchamiany jest dodatkowy napęd śrubowy, umożliwiający szybkie dojście do celu i detonację ładunku.
Zastosowany hybrydowy układ napędowy łączy więc dwa pozornie sprzeczne wymagania: skrytość działania i zdolność do dynamicznego manewru w końcowej fazie misji. Tego typu konstrukcje są coraz częściej rozważane jako element nowoczesnych systemów obrony portów i baz morskich.
Cały ekosystem bezzałogowców
Na tym jednak sukcesy AMW się nie kończą. Drugie i trzecie miejsce w kategorii rozpoznawczej zdobyły projekty WHISPER-Echo – system dwukierunkowej komunikacji hydroakustycznej dla pojazdów podwodnych – oraz TOBIAS, nawodna platforma patrolowa wykorzystująca wizję maszynową do ochrony infrastruktury krytycznej. Wyróżniono także powietrzne i nawodne systemy do zwalczania dronów oraz monitoringu obiektów.
Wszystkie te projekty wpisują się w jedną, spójną koncepcję: budowę zintegrowanego środowiska bezzałogowych platform morskich, powietrznych i podwodnych, zdolnych do współdziałania przy ochronie portów, terminali LNG, farm wiatrowych czy podmorskich sieci przesyłowych.
Kadry dla przemysłu i obronności
Dla Akademii Marynarki Wojennej konkurs MON ma znaczenie nie tylko prestiżowe. Uczelnia zapowiada uruchomienie nowych kierunków kształcenia wyspecjalizowanych w systemach bezzałogowych. To odpowiedź zarówno na potrzeby Sił Zbrojnych RP, jak i rosnące zapotrzebowanie rynku morskiego na inżynierów od autonomicznych platform.
W praktyce oznacza to, że Gdynia może stać się jednym z kluczowych ośrodków rozwoju technologii morskich dronów w tej części Europy – z bezpośrednim przełożeniem na bezpieczeństwo żeglugi, portów i infrastruktury energetycznej na Bałtyku.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Straż Graniczna przerwała połów na Zalewie Wiślanym. Kuter zawrócony do portu po kontroli bezpieczeństwa
Ćwiczenia strażackie na budowie bazy PGE Baltica w Ustce. Mieszkańcy nie mają powodów do obaw
Atak na kontenerowiec CMA CGM San Antonio w Cieśninie Ormuz. Ciężko ranni marynarze i uszkodzony statek armatora
Incydent zdrowotny podczas rejsu ekspedycyjnego na MV Hondius. Podejrzenie zakażenia hantawirusem
Kanada woduje pierwszy patrolowiec arktyczny dla Straży Przybrzeżnej
ORLEN zwiększa wsparcie dla służb ratowniczych. 20 mln zł dla strażaków w 25. edycji programu
Paraliż w Cieśninie Ormuz. Ruch statków spadł o ponad 90 proc. Rośnie presja na globalny handel
Dynamic Mercy 26: NATO ćwiczy ratownictwo morskie na Północnym Atlantyku
Formoza wchodzi w nową erę działań morskich. CB90 wzmacniają polskie zdolności specjalne na Bałtyku
Drony wchodzą do codziennego życia. Eksperci AMW UAV Forum o społecznym wymiarze rewolucji bezzałogowej
REKLAMA