Akcja ratunkowa RNLB Rose w Kynance Cove w Anglii. Uratowany pies i jego właściciele
Załoga RNLB Rose została wezwana do akcji przez Falmouth Coastguard po zgłoszeniu o psie i prawdopodobnie jego właścicielach, którzy mieli zostać odcięci przez przypływ w Kynance Cove – popularnej plaży w Kornwalii (południowo-zachodnia Anglia). Po otrzymaniu dyspozycji od dyżurnego Launch Authority, łódź ratunkowa pod dowództwem zastępcy sternika Darrena Thirlawaya wraz z sześcioosobową załogą została szybko zwodowana.
bezpieczeństwo na świecie ratownictwo morskie wiadomości28 sierpnia 2025 | 15:15 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Geoff Squibb / The Lizard RNLI
Na miejscu, oprócz RNLB Rose, obecne były również zespoły ratownictwa brzegowego z Mullion i Porthoustock. W międzyczasie potwierdzono, że właściciele psa zostali uratowani i bezpiecznie odtransportowani na ląd dzięki szybkiej reakcji właściciela oraz pracownika kawiarni Kynance Cove Café, którzy wykorzystali do tego paddleboardy.
Ratownicy otrzymali następnie informację, że pies – Otis – w panice oddzielił się od właścicieli i schronił częściowo na klifie wysepki Asparagus Island. Przy pogarszających się warunkach i narastającej fali podjęto decyzję o użyciu mniejszej łodzi pomocniczej (y-boat). Dwóch ratowników podjęło próbę dotarcia do zwierzęcia – jeden z nich wyskoczył na skały, aby uspokoić psa, podczas gdy drugi wrócił po dodatkowego członka załogi oraz linę asekuracyjną.
Ostatecznie, wobec braku innego rozwiązania, ratownik wraz z psem wskoczyli do wody i dopłynęli do y-boata. Ze względu na gabaryty zwierzęcia niemożliwe było natychmiastowe wciągnięcie go na pokład, dlatego został on bezpiecznie przytrzymany przy burcie do czasu powrotu na RNLB Rose. Tam Otis został wciągnięty na pokład, a następnie przewieziony do stacji ratowniczej.
Pies został ogrzany i uspokojony przez ratowników, po czym trafił z powrotem do swoich wdzięcznych właścicieli. Ze względu na ryzyko połknięcia znacznej ilości wody, Otis został przewieziony do weterynarza na dodatkowe badania. RNLB Rose po zakończeniu działań została ponownie przygotowana do służby.
Ratownicy złożyli szczególne podziękowania dla Rudy’ego i Chrisa z Kynance Cove Café, którzy dzięki swojej szybkiej i odważnej reakcji zdołali uratować rodzinę jeszcze przed przybyciem służb.
– Nasz apel do wszystkich odwiedzających wybrzeże jest niezmienny: należy zawsze zwracać uwagę na znaki ostrzegawcze, komunikaty dotyczące pływów i słuchać wskazówek osób znających lokalne warunki. To może uratować życie – podsumowali ratownicy.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
galeria
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Defence.Hub wzmacnia kompetencje w obszarze technologii dla bezpieczeństwa infrastruktury morskiej
Damen zbuduje 13 jednostek SAR dla Turcji. Wzmacniają ratownictwo na Morzu Egejskim
Sebastian Kluska, dyrektor MSPiR SAR: Na morzu nie ma miejsca na improwizację. Liczą się umiejętności i rozsądek
FRB 850 to nowa jakość ratownictwa na Bałtyku. Sebastian Kluska: To nasz Mercedes wśród łodzi
105 akcja dla życia. Lotnicy morscy znów w "Akcji Serce". Dwa transporty medyczne w ciągu doby
Kolejna skuteczna ewakuacja medyczna nad Bałtykiem. To kolejna interwencja na morskich farmach wiatrowych
Brak świadectw i uprawnień na Zalewie Wiślanym. Ryzykowny rejs zakończony powrotem do portu
Dryfujący tankowiec i flota cieni. Incydent u wybrzeży Malty w szerszym kontekście globalnej żeglugi
Akcja ratunkowa na lodach Zatoki Botnickiej. Wspólna operacja Finlandii i Szwecji
Ciało mężczyzny odnalezione w wodach Zatoki Puckiej w pobliżu Babich Dołów w Gdyni
REKLAMA