Akcja ewakuacji medycznej z jednostki Wind Osprey. Zima wystawia służby SAR na ciężką próbę
W niedzielę o godzinie 7:50 Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne odebrało sygnał alarmowy ze statku Wind Osprey, znajdującego się na Bałtyku. Zgłoszenie dotyczyło konieczności pilnej ewakuacji medycznej członka załogi z podejrzeniem zawału serca.
bezpieczeństwo ratownictwo morskie wiadomości25 stycznia 2026 | 12:55 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. MSPiR SAR
Jak informuje dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR Sebastian Kluska, decyzja o natychmiastowym uruchomieniu sił ratowniczych zapadła niezwłocznie po otrzymaniu informacji.
– Po analizie zgłoszenia inspektor operacyjny zadysponował statek ratowniczy m/s Huragan z Morskiej Stacji Ratowniczej w Łebie, a także śmigłowiec ratowniczy z Darłowa, należący do Marynarki Wojennej RP – przekazał dyrektor Sebastian Kluska.
W chwili przekazania informacji akcja była w toku, a ratownicy znajdowali się już na pokładzie jednostki.
Bardzo intensywna zima dla ratowników
Tegoroczna zima jest wyjątkowo wymagająca dla służb ratownictwa morskiego. Niskie temperatury, lód oraz zmienne warunki pogodowe sprawiają, że liczba interwencji znacząco wzrosła.
– To bardzo pracowity okres. Praktycznie każdego dnia mamy zdarzenia, które wymagają zaangażowania naszych sił – zarówno na morzu, jak i w strefie brzegowej – podkreśla Sebastian Kluska.
Zaledwie dzień wcześniej doszło do wypadku na plaży w Mikoszewie, gdzie mężczyzna spadł z zimowych torosów lodowych. W ostatnich tygodniach ratownicy wielokrotnie udzielali pomocy osobom, które utknęły na zamarzniętych akwenach Zatoki Puckiej i Gdańskiej, a także na Cyplu Rewskim, lekceważąc realne zagrożenia związane z kruchym lodem.
Fałszywe zgłoszenia realnym problemem
Jak zwracają uwagę ratownicy, obok rzeczywistych wypadków pojawiają się również bezpodstawne wezwania, które angażują służby w pełnym składzie.
– Każde zgłoszenie traktujemy jak potencjalne zagrożenie życia. Niestety zdarzają się też sytuacje, które okazują się zwykłymi, nieodpowiedzialnymi żartami, jak niedawne wezwanie dotyczące rzekomego „dziecka pod lodem”. Na miejscu okazało się, że dzieci robiły sobie nieśmieszne żarty – zaznacza dyrektor MSPiR SAR.
Jak dodaje, takie działania mogą mieć poważne konsekwencje.
– W czasie fałszywej interwencji ktoś inny może naprawdę potrzebować pomocy. Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność – podsumowuje Sebastian Kluska.
Ratownicy morscy przypominają, że zimowe warunki nad Bałtykiem i na zamarzniętych akwenach są szczególnie niebezpieczne, a każda wyprawa na lód czy w rejon przybrzeżny powinna być poprzedzona realną oceną ryzyka.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
AMW i Instytut Maszyn Przepływowych PAN łączą potencjały badawcze na rzecz bezpieczeństwa morskiego
Akcja poszukiwawcza SAR w porcie we Władysławowie. Nie udało się znaleźć mężczyzny, który wpadł do wody
Straż Graniczna działa prewencyjnie na Zalewie Wiślanym. Bezpieczeństwo i kontrola rybaków na zamarzniętym akwenie
Służby na lodzie. Fałszywy alarm w Swarzewie. Takie zachowanie zagraża tym, którzy naprawdę potrzebują pomocy
Nowy podwodny system inspekcyjny dla infrastruktury krytycznej PIRANIA. Politechnika Gdańska i Radmor w konsorcjum
Grupa WB dołącza do ASD. Wzmocnienie głosu Europy Środkowo-Wschodniej w europejskim przemyśle obronnym
Bezpieczeństwo Polski w centrum uwagi. Spotkanie Prezydenta RP z ministrami i szefami służb specjalnych
Stała obecność NATO w Arktyce i północnym Atlantyku wzmacnia bezpieczeństwo kluczowych szlaków morskich
Wodowanie przyszłego ORP Henryk Zygalski. Drugi okręt SIGINT z programu DELFIN coraz bliżej służby
Katastrofa promu Jan Heweliusz. 33 lata od jednej z największych tragedii polskiej żeglugi
REKLAMA