Szczecin odbudowuje stocznie. Dok na 24 tys. ton za 240 mln zł, blok dziobowy Ratownika i 36 mln zł zysku Wulkana

W Stoczni Szczecińskiej Wulkan trzy moduły doku pływającego dla MSR Gryfia są już połączone w jedną konstrukcję. Dok o nośności 24 tys. ton i wartości około 240 mln zł ma rozpocząć pracę w trzecim kwartale 2027 roku i będzie największym na Bałtyku. Obok niego Wulkan buduje blok dziobowy okrętu ratowniczego ORP Ratownik, swój pierwszy kontrakt dla obronności, oraz konstrukcje stalowe dla offshore. Gryfia zakończyła już modernizację infrastruktury okołodokowej. Po latach strat i niedokończonych projektów szczecińskie stocznie mają wreszcie coś, czego brakowało im najbardziej: własne zamówienia na własnym nabrzeżu. Uczciwie trzeba jednak dodać, że dok powstaje od pięciu lat, a cała odbudowa opiera się na pieniądzach państwowego właściciela.

biznes gospodarka morska inwestycje pomorze zachodnie porty wiadomości

15 września 2026   |   15:16   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Fundusz Rozwoju Spółek

fot. Fundusz Rozwoju Spółek

Właścicielem obu zakładów jest Fundusz Rozwoju Spółek, państwowa spółka, która w tym roku kończy dziesięć lat. FRS jest właścicielem Wulkana, większościowym akcjonariuszem Gryfii i współwłaścicielem Zakładu Recyklingu Statków Szczecin. Fundusz uruchomił właśnie własny profil w mediach społecznościowych, na którym chce pokazywać, co dzieje się w jego spółkach. A dzieje się, jak sam przyznaje, bardzo dużo.

Dok, który był problemem, a staje się atutem

Historia doku nie jest prosta. Cięcie blach ruszyło we wrześniu 2021 roku, a pierwotne komunikaty mówiły o nośności 27 tys. ton. Przez kolejne lata to właśnie realizacja doku była głównym kłopotem Wulkana, a stocznia zamknęła 2023 rok stratą przekraczającą 130 mln zł. Dopiero zmiana koniunktury, napływ zleceń z offshore i polityka local content w zamówieniach obronnych pozwoliły przyspieszyć restrukturyzację.

Dziś parametry są jednoznaczne: 235,6 m długości całkowitej, 213,1 m długości podporowej, 47,3 m szerokości, około 10 tys. ton stali i około 13 tys. ton masy kompletnej konstrukcji. Trzy moduły zwodowano osobno. Środkowy, ważący 3600 ton, przemieszczono na wodę z użyciem pontonu ściągniętego z Norwegii i samojezdnych transporterów z Belgii, w operacji określanej jako pierwsza tej skali w Polsce. Ostatni, 80-metrowy moduł o masie blisko 4 tys. ton, zwodowano 7 i 8 sierpnia. Scalanie odbywa się na wodzie przy Nabrzeżu Drzetowskim i, jak podaje FRS, trzecia część jest już połączona z dwiema pozostałymi. Nadzór klasyfikacyjny prowadzi Polski Rejestr Statków.

Dla Gryfii dok, który dostanie numer 8, to inwestycja porównywalna tylko z dokiem nr 5 sprzed trzech dekad. Pozwoli remontować jednostki o długości ponad 230 m, szerokości około 36 m i masie do 24 tys. ton, czyli segment rynku, który dziś pozostaje poza zasięgiem szczecińskiej remontówki. Stocznia zakończyła już modernizację infrastruktury okołodokowej i czeka na konstrukcję.

Pierwszy kontrakt obronny w historii Szczecina

Druga zmiana jest jakościowa. Wulkan buduje dla PGZ Stoczni Wojennej blok dziobowy okrętu ratowniczego ORP Ratownik, o masie ponad tysiąca ton. Blok ma trafić do Gdyni w 2027 roku i zostać połączony z resztą kadłuba, wodowanie okrętu planowane jest na jesień 2027 roku, a wejście do służby w 2029 roku.

To pierwszy w historii stoczni kontrakt zbrojeniowy i pierwszy tak wyraźny sygnał, że Szczecin wraca do krajowego łańcucha dostaw dla Marynarki Wojennej. Przez lata Wulkan dostarczał zaawansowane konstrukcje, od pogłębiarek po kadłub statku Canopée do transportu rakiet Ariane 6, które były jednak wykańczane w zagranicznych stoczniach. Ratownik zostaje w Polsce.

Trzeci filar to offshore. Wulkan buduje konstrukcje stalowe dla morskiej energetyki wiatrowej, a FRS deklaruje, że kieruje stocznię właśnie w tę stronę, obok rozwoju ekologicznego recyklingu statków w drugiej spółce grupy.

Model FRS: jedna spółka buduje, druga dostaje narzędzie

Dok jest jednocześnie inwestycją Funduszu, zamówieniem dla Wulkana i narzędziem pracy dla Gryfii. Prezes FRS Aleksandra Skibniewska nazywa to realizacją strategii inwestowania w gospodarkę morską w oparciu o potencjał własnej grupy kapitałowej i założenia local content: jedna spółka buduje, druga dostaje narzędzie na kolejne dekady. Efekty widać w wynikach. Po stracie za 2023 rok Wulkan zamknął 2024 rok na plusie, a w 2025 roku osiągnął 36 mln zł zysku netto. Gryfia zatrudnia około 450 osób, na terenie Wulkana działa kilkadziesiąt firm, w których pracuje nawet 2,5 tys. ludzi. Obie stocznie wystawiały się wspólnie na tegorocznych targach SMM w Hamburgu, a w sierpniu do Gryfii wszedł na serwis Dar Młodzieży.

Co jeszcze musi się udać

Obraz jest wyraźnie lepszy niż trzy lata temu, ale kilka rzeczy trzeba nazwać wprost. Po pierwsze, dok jest opóźniony o lata względem pierwotnych planów i ma inne parametry niż zapowiadano; termin lipiec lub trzeci kwartał 2027 roku to wciąż obietnica, nie fakt, a scalanie, wyposażanie i próby konstrukcji tej wielkości na wodzie to najtrudniejszy etap. Po drugie, cała odbudowa opiera się na kapitale państwowego właściciela, który jest jednocześnie inwestorem, zamawiającym i beneficjentem, więc rynkowa weryfikacja przyjdzie dopiero wtedy, gdy Gryfia zacznie na nowym doku zarabiać na zewnętrznych klientach. Po trzecie, Ratownik to jeden blok jednego okrętu; to ważny początek, ale nie portfel zamówień obronnych.

Mimo tych zastrzeżeń kierunek jest właściwy. Szczecin przez lata był symbolem tego, co w polskim okrętownictwie się nie udało. Dok na 24 tys. ton, pierwszy kontrakt dla Marynarki Wojennej i stocznia, która po 130 mln zł straty pokazuje 36 mln zł zysku, to dowód, że ten symbol da się zmienić. Pod warunkiem, że w 2027 roku dok faktycznie wejdzie do pracy.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

~Wodny Szczecin

Nie wspomnieliście tu o nowym stawiaczu pław dla Urzędu Morskiego w Szczecinie. Pierwsze zlecenie od 20 lat na statek zbudowany pod klucz. Żródło: https://stoczniawulkan.pl/nowy-stawiacz-plaw-dla-urzedu-morskiego-w-szczecinie/

16 września 2026
20:15