Przewierty pod plażą zakończone. Brzeg gotowy na kable eksportowe Bałtyku 2 i 3

Na budowie morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3 zakończył się jeden z trudniejszych technicznie etapów prac przyłączeniowych, przewierty na landfallu, czyli w miejscu, w którym kable eksportowe przechodzą z części morskiej na ląd. Trasy pod bałtyckim brzegiem są już gotowe do wciągnięcia kabli, którymi energia z obu farm popłynie do krajowej sieci. Dla wspólnego projektu Equinora i Polenergii o łącznej mocy około 1,44 GW to kolejny kamień milowy na drodze do pierwszych dostaw prądu.

biznes energetyka inwestycje offshore pomorze wiadomości

15 lipca 2026   |   13:53   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Polenergia

fot. Polenergia

Kilometr pod wydmami, bez otwartego wykopu

W ramach zadania wykonano cztery przewierty w technologii HDD (horizontal directional drilling), każdy o długości około jednego kilometra. W powstałych pod ziemią korytarzach ułożono rury osłonowe o średnicy 71 cm, wykonane z materiału o podwyższonej wytrzymałości. To właśnie do nich zostaną wprowadzone kable eksportowe łączące farmy z lądową siecią przesyłową.

Kluczową zaletą metody bezwykopowej było przeprowadzenie przejścia pod plażą i linią brzegową bez naruszania powierzchni. Dzięki temu udało się ochronić wydmy i ich ekosystem. element szczególnie wrażliwy na tym odcinku wybrzeża i zwykle jeden z najtrudniejszych do pogodzenia z pracami budowlanymi. Za wykonanie przewiertów odpowiadała firma inżynieryjna Hanab.

Sam przewiert to jednak tylko część układanki. Jak podkreślają inwestorzy, budowa infrastruktury przyłączeniowej morskich farm wiatrowych wymaga precyzyjnego planowania, dopasowania technologii do warunków geologicznych oraz ścisłej koordynacji prac prowadzonych równolegle z lądu i od strony morza.

Polski dostawca w roli, której jeszcze niedawno nie było

I to właśnie morska strona operacji jest w tym projekcie najciekawsza z punktu widzenia krajowego przemysłu. Za prace prowadzone od strony wody odpowiadała polska spółka MAG Offshore. Do jej zadań należała m.in. logistyka morska ponadkilometrowych rur osłonowych, holowanie pontonu roboczego z dźwigiem o udźwigu 100 ton, koordynacja kilku jednostek pływających oraz wsparcie prac instalacyjnych.

Udział krajowej firmy w tak wymagającym zadaniu dobrze ilustruje proces, który dopiero się w Polsce kształtuje budowę lokalnego łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej i wzmacnianie kompetencji, których jeszcze kilka lat temu na polskim rynku po prostu nie było. Pierwsze bałtyckie farmy, takie jak Bałtyk 2 i 3, stają się kołem zamachowym całej nowej gałęzi przemysłu morskiego.

Sto turbin, 1,44 GW i termin 2027

Farmy Bałtyk 2 i Bałtyk 3, rozwijane wspólnie przez norweski Equinor i polską Polenergię, mają się składać łącznie ze 100 turbin wiatrowych o wysokości 260 metrów. Ich moc ma sięgnąć 1,44 GW, według inwestorów to tyle, ile odpowiada zapotrzebowaniu około dwóch milionów gospodarstw domowych.

Zgodnie z harmonogramem pierwsza energia z obu farm ma popłynąć do krajowej sieci już w 2027 roku, a pełne uruchomienie komercyjne zaplanowano na rok 2028. Bałtyk 2 i 3 to część szerszego portfela współpracy Equinora i Polenergii na Bałtyku, obejmującego również projekt Bałtyk 1, o łącznej mocy dochodzącej do 3 GW.

Zakończenie przewiertów na landfallu przesuwa inwestycję o krok bliżej momentu, w którym o polskiej energetyce morskiej będzie się mówić nie w kategoriach planów, lecz megawatów realnie wprowadzanych do sieci.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz