Przemysł morski wraca do szkół. Od klas offshore w Ustce po dronowe i okrętowe w Gdyni. A to dopiero początek
1 września na Pomorzu zadzwonił pierwszy dzwonek nie tylko dla uczniów, ale i dla całej branży morskiej. W Ustce naukę rozpoczęła objęta patronatem PGE Baltica klasa energetyki odnawialnej z 27 uczniami, w gdyńskim Zespole Szkół Chłodniczych i Elektronicznych PGZ Stocznia Wojenna otworzyła klasę automatyki okrętowej, a w tej samej szkole rusza klasa dronowa tworzona z Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej i Akademią Marynarki Wojennej. To powrót do modelu, na którym polska gospodarka morska kiedyś stała - i dobrze, że wraca.
biznes edukacja energetyka gospodarka morska inwestycje offshore pomorze przemysł stoczniowy sprzęt i technologie trójmiasto wiadomości02 września 2026 | 07:07 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. PGE Baltica
Polska stała takimi szkołami
Szkolnictwo branżowe nie jest nad polskim morzem żadną nowinką. To od szkoły - Szkoły Morskiej otwartej w 1920 roku w Tczewie, przeniesionej dekadę później do Gdyni - zaczynało się budowanie polskich kadr dla floty, zanim jeszcze powstały porty i stocznie z prawdziwego zdarzenia. W kolejnych dziesięcioleciach stocznie i porty prowadziły własne szkoły przyzakładowe, w których spawacze, monterzy kadłubów, elektrycy okrętowi czy mechanicy uczyli się zawodu na hali, a nie tylko w klasie, a technika morskie i energetyczne były naturalną ścieżką do dobrej pracy.
Ten system został po 1999 roku w dużej mierze rozmontowany. Szkoły zawodowe zwijano i odzierano z prestiżu, a przez system edukacji przetoczyła się moda na licea i studia dla wszystkich. Efekty branża odczuwa do dziś: luka pokoleniowa w stoczniach, portach i energetyce, średnia wieku spawaczy i monterów rosnąca z każdym rokiem, konieczność sięgania po pracowników z zagranicy. Dlatego to, co dzieje się teraz, jest odwróceniem złego trendu. Technika wróciły do łask, szkoły branżowe odbudowują pozycję, a firmy przestały czekać, aż system wykształci im pracownika - same weszły do szkół. Klasa patronacka to w gruncie rzeczy współczesna wersja szkoły przyzakładowej: przedsiębiorstwo daje sprzęt, praktyki, ekspertów i realną perspektywę zatrudnienia, a w zamian dostaje kadry szyte na miarę.
Ustka: 27 uczniów i stypendia od PGE Baltica
W Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Ustce rok szkolny zainaugurowała zapowiadana od listopada klasa w zawodzie technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej pod patronatem PGE Baltica. Naukę rozpoczęło w niej 27 uczniów z Ustki, Słupska i regionu, a nawet spoza województwa pomorskiego. Spółka zaoferowała im wizyty studyjne, praktyki, wsparcie merytoryczne swoich ekspertów, podręczniki i przybory szkolne oraz program stypendialny dla najlepszych. W inauguracji uczestniczył m.in. prezes PGE Baltica Bartosz Fedurek, który deklarował wcześniej, że ambicją spółki jest stworzenie w Ustce najlepszej szkoły offshore'owej w Polsce.
– Jestem niezmiernie dumny, że w Ustce inwestujemy nie tylko w beton, stal i infrastrukturę związaną z offshore wind. Inwestujemy także w ludzi – powiedział po inauguracji Bartosz Fedurek, podkreślając, że chodzi o to, by młodzi za kilka lat mogli znaleźć zawodową przyszłość w regionie, z którego pochodzą, bez konieczności wyjeżdżania w poszukiwaniu szans.
– Transformacja energetyczna to nie tylko turbiny, fundamenty i kable. To przede wszystkim ludzie, którzy będą potrafili tę nową energetykę budować, rozwijać i utrzymywać. Dlatego wierzę, że dobre, branżowe i techniczne kształcenie jest jednym z fundamentów rozwoju regionów i polskiej energetyki. I to też jest local content – dodał prezes PGE Baltica.
Kontekst jest tu bardzo konkretny: kilkaset metrów od szkoły rośnie baza operacyjno-serwisowa, z której spółka będzie przez dziesięciolecia obsługiwać morskie farmy wiatrowe. PGE Baltica współpracuje z ustecką placówką od trzech lat - wcześniej objęła opieką klasy technik mechanik i technik mechatronik oraz dofinansowała wyposażenie pracowni ze sprzętem używanym przez serwisantów turbin.
Gdynia: stocznia otwiera klasę automatyki okrętowej
Swoją klasę patronacką uruchomiła 1 września także PGZ Stocznia Wojenna - w Zespole Szkół Chłodniczych i Elektronicznych w Gdyni, w niszowym, a kluczowym dla przemysłu okrętowego zawodzie technik automatyk w specjalności klimatyzacja i wentylacja okrętowa. To już druga szkoła we współpracy stoczni: rok temu analogiczna klasa powstała w gdańskich Szkołach Okrętowych i Technicznych Conradinum. Prezes stoczni Marcin Ryngwelski mówi wprost o renesansie zawodu stoczniowca i o tym, że w dobie szybkiego rozwoju przemysłu okrętowego trzeba pamiętać o pokoleniu, które za kilka lat zastąpi obecnych fachowców.
– Wybierajcie szkoły i uczelnie techniczne, przyjdźcie do pracy do stoczni, portu lub służcie w Marynarce Wojennej – apelował do młodych Marcin Ryngwelski podczas chrztu przyszłego ORP Wicher, a przy okazji gdyńskiej inauguracji przypomniał ten apel.
– Serce się raduje, jak widzi się tak wielu młodych, zdolnych ludzi na inauguracji roku w szkole technicznej – powiedział prezes PGZ Stoczni Wojennej, zapraszając uczniów do stoczni na praktyczną naukę zawodu.
Klasa dronowa z OBR CTM i Akademią Marynarki Wojennej
Gdyński chłodniczak zresztą w jednym roku otworzył aż trzy nowe profile patronackie, bo obok klasy stoczniowej rusza tam klasa technik elektronik ze specjalizacją systemy dronowe oraz klasa technik elektryk pod patronatem Siemens Gamesa. Klasę dronową szkoła tworzy z Akademią Marynarki Wojennej i Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej z Grupy PGZ - list intencyjny w tej sprawie podpisali wiosną prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek, dyrektor szkoły Dorota Kotwicka i prezes OBR CTM Marcin Wiśniewski. Program obejmie elektronikę, automatykę, programowanie oraz obsługę i serwis systemów bezzałogowych wykorzystywanych m.in. w sektorze morskim, energetyce, logistyce i ratownictwie, a ścieżka absolwenta ma prowadzić przez studia, w tym na AMW, do pracy w CTM. Dyrektor Kotwicka nie ukrywała, że impulsem dla tej klasy była wojna w Ukrainie i skala, w jakiej bezzałogowce zmieniły pole walki oraz zastosowania cywilne.
Szkoła Morska w Gdyni: trzy dekady kształcenia blisko rynku
Na tej mapie trzeba uczciwie odnotować jeszcze jeden adres: ulicę Polską 13A w Gdyni. Zanim klasy patronackie wróciły do łask, Szkoła Morska w Gdyni od trzech dekad uprawia kształcenie branżowe w najczystszej postaci - blisko rynku, pod realne wymagania pracodawców i międzynarodowych konwencji. To tu marynarze floty handlowej zdobywają i odnawiają uprawnienia STCW, tu szkolą się przyszli oficerowie, a w ostatnich latach doszły certyfikaty GWO dla techników morskiej energetyki wiatrowej - czyli dokładnie te kompetencje, na które czeka budujący się polski offshore. Bez wielkich gali i list intencyjnych, rok po roku, kolejne roczniki absolwentów trafiają stąd na statki pod wszystkimi banderami i do firm obsługujących gospodarkę morską. To najlepszy dowód, że model szkoły blisko przemysłu nigdy w Polsce nie umarł - po prostu czekał, aż reszta systemu do niego wróci.
Bo local content nie zaczyna się na placu budowy ani w stoczniowej hali. Zaczyna się w szkolnej pracowni. I 1 września 2026 roku na Pomorzu widać to wyjątkowo dobrze.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
W Zespole Szkół Chłodniczych i Elektronicznych nie ma kłasy technika automatyka, ani też automatyki okrętowej. To nie w tej sxkole.
21:23
zobacz też
Roboty z Piorunami i polski materiał wybuchowy. Łukasiewicz przechodzi od badań do dostaw
Polskie drony, norweskie rakiety. Grupa WB i Kongsberg łączą siły na Bałtyku
Pierwszy kontenerowiec z żaglem rotorowym. Maersk zaczyna próby w 2027 r.
Maciej Samsonowicz: Setki miliardów na obronność mają budować polską gospodarkę
ORLEN i 13 firm z regionu Bałtyku powołały Baltic Energy Initiative. Od offshore wind po małe reaktory
Atom i turystyka pogodzone. W gminie Choczewo z meleksów na plażę skorzystało ponad 4 tys. osób
PEJ i 7 Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej podpisały porozumienie. Żołnierze będą ćwiczyć na terenie budowy
PGZ Stocznia Wojenna przekazała Marynarce Wojennej ORP Wigry. To czwarty trałowiec z wymienionym napędem
Autonomiczna jednostka A550 rozpoczęła oficjalne próby morskie w Świnoujściu
ARP podpisała listy intencyjne z ORLEN Neptun i PGE Baltica. Celem większy udział polskich firm w offshore wind
REKLAMA
REKLAMA