Morze nas jednoczy: Gdynia świętuje stoczniowców i marynarzy

W ostatnią niedzielę czerwca Gdynia znów udowodniła, że jest nie tylko miastem z morza, ale i miastem dla ludzi morza. Finał obchodów Święta Morza połączył dwa wielkie żywioły: Marynarkę Wojenną RP oraz polski przemysł stoczniowy. Wspólnie, u boku mieszkańców i gości, marynarze i stoczniowcy uczcili Dzień Marynarki Wojennej i Dzień Stoczniowca – święta, które odwołują się do najgłębszych tradycji Gdyni i polskiego wybrzeża.

marynarka wojenna pomorze przemysł stoczniowy przemysł zbrojeniowy trójmiasto wiadomości

29 czerwca 2025   |   21:18   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. fot. kpt. mar. Damian Przybysz

fot. fot. kpt. mar. Damian Przybysz

To była niedziela pełna wzruszeń, symboli i dumy – z tego, kim jesteśmy jako wspólnota związana z Bałtykiem. Po raz pierwszy od dekad w Gdyni uroczyście obchodzono dzień dedykowany ludziom stoczni, których praca przez lata budowała gospodarcze zaplecze sił morskich RP. Jednocześnie Marynarka Wojenna, której obecność od zawsze była jednym z filarów miasta, przypomniała o swoim miejscu w narodowej historii i teraźniejszości.

Morze w marszu

Obchody rozpoczął barwny przemarsz ulicami miasta. Pracownicy stoczni, marynarze, uczniowie i studenci szkół morskich, przedstawiciele świata polityki i samorządu – wszyscy wspólnie wyruszyli z ul. Armii Krajowej, by przez główne ulice Gdyni dotrzeć przed legendarny okręt ORP Błyskawica. Marsz poprowadziła Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej, nadając wydarzeniu doniosły i wzruszający ton.

Na nabrzeżu uczestników powitały pokazy musztry paradnej, występy cheerleaderek AMW Arki Gdynia oraz otwarte pokłady trzech okrętów: hydrograficznego ORP Arctowski, niszczyciela min ORP Mewa i samego Błyskawicy, pełniącego dziś funkcję okrętu-muzeum.

Wzdłuż historycznego nabrzeża tętniło życiem miasteczko stoczniowo-marynarskie, w którym nowoczesne technologie spotkały się z rzemiosłem, tradycją i edukacją. Swoje dokonania prezentowały czołowe firmy branży morskiej, a wojskowy sprzęt i interaktywne stoiska przyciągały całe rodziny.

Od tradycji do przyszłości

– To święto integruje całe nasze społeczeństwo, bo związki Gdyni z morzem są ponadczasowe. W ten sposób kontynuujemy ideę przedwojennych obchodów, które dziś zyskują nowy, aktualny wymiar – mówił Maciej Zielonka, wiceprezydent Gdyni.

Kmdr ppor. Anna Sech, rzeczniczka 3. Flotylli Okrętów, dodała, że "choć Dzień Marynarki Wojennej formalnie przeniesiono na 28 listopada, Gdynia pozostaje jego naturalnym domem. Dlatego wspólnie z przemysłem stoczniowym postanowiliśmy połączyć te dwa światy w jedno wielkie, wspólne święto. Morze nas łączy – dosłownie i symbolicznie".

Wypowiedzi te odzwierciedlają szerszy kontekst. Gdynia przypomina dziś nie tylko o dziedzictwie, ale i o przyszłości – o zawodach, które znów stają się kluczowe, o technologiach, które zmieniają oblicze polskiej obecności na morzu, i o wartościach, które trwale wpisują się w narodową tożsamość.

Stocznia wraca do centrum

– Są trzy rzeczy, które zawsze były wpisane w DNA Gdyni: Marynarka Wojenna, stocznie i portymówił Marcin Ryngwelski, prezes PGZ Stoczni Wojennej. – Dziś stocznie znów przeżywają renesans. Budujemy fregaty, okręty ratownicze, modernizujemy jednostki. Zawód stoczniowca wraca do łask, a my chcemy to pokazać światu.

I rzeczywiście: zarówno PGZ Stocznia Wojenna, jak i Crist, „Nauta” czy Remontowa Shipbuilding prezentowały swoje projekty z ostatnich lat, przypominając, że stoczniowa myśl techniczna wciąż rozwija się dynamicznie i odgrywa strategiczną rolę w systemie bezpieczeństwa morskiego Polski.

Ludzie morza, ludzie wspólnoty

Na scenie występowali artyści związani z Marynarką Wojenną i lokalnymi instytucjami kultury: Orkiestra Reprezentacyjna MW, zespół wokalny Klubu MW „Riwiera”, orkiestra dęta Gminy Kosakowo. Nie zabrakło też wojskowej grochówki – symbolicznego, ale i praktycznego znaku wspólnoty.

Ten dzień był dowodem na to, że morze nie dzieli – morze jednoczy. I że Gdynia, mimo zmieniających się czasów, wciąż potrafi mówić mocnym, wspólnym głosem ludzi morza. Stoczniowcy i marynarze – obok siebie – pokazali, że wspólne świętowanie może być nie tylko powrotem do tradycji, ale też jasnym sygnałem: Polska gospodarka morska ma się dobrze, a jej przyszłość rysuje się w barwach ambitnych projektów i społecznej dumy.

"Gazeta Morska": Życzymy bezpiecznej służby oraz pracy!

Z okazji Dnia Marynarki Wojennej i Dnia Stoczniowca redakcja Gazety Morskiej składa wszystkim marynarzom, stoczniowcom, pracownikom portów i firm morskich – obecnym i byłym – najserdeczniejsze życzenia pomyślności, zdrowia, uznania i bezpiecznej służby oraz pracy.

Niech ta wyjątkowa więź z morzem, która od pokoleń kształtuje charakter polskiego Wybrzeża, będzie źródłem dumy, siły i wspólnoty. Wspieramy wasz wysiłek i doceniamy wkład, jaki wnosi każda para rąk pracujących na rzecz polskiej obecności na morzu.

Jesteśmy szczególnie dumni, że PGZ Stocznia Wojenna – jeden z filarów współczesnej polskiej myśli okrętowej – jest partnerem „Gazety Morskiej”. Podobnie jak fakt, że nasza współpraca z Marynarką Wojenną RP oraz Akademią Marynarki Wojennej stale się pogłębia. To dla nas zaszczyt i zobowiązanie – by każdego dnia rzetelnie towarzyszyć ludziom morza w ich pracy i misji.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

galeria


komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz