Gdzie dwóch się bije, tam Polska powinna skorzystać. Bezpieczeństwo i rozwój armii musi być priorytetem

W marcu 2026 roku, gdy rosyjska agresja na Ukrainie trwa już dwunasty rok, a władze Federacji Rosyjskiej otwarcie sygnalizują swoje ambicje geopolityczne wykraczające poza obecny teatr działań wojennych, Polska nie może pozwolić sobie na strategiczną niepewność ani uzależnianie kluczowych decyzji w zakresie bezpieczeństwa od czynników zewnętrznych. Sytuacja bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej pozostaje niestabilna. Działania hybrydowe, operacje dezinformacyjne, presja energetyczna oraz intensywna militaryzacja obwodu kaliningradzkiego tworzą trwałe środowisko zagrożeń, które choć nie zawsze dominują w bieżącym przekazie medialnym, to stanowią stały element regionalnego krajobrazu bezpieczeństwa.

bezpieczeństwo biznes inwestycje marynarka wojenna nato polityka przemysł zbrojeniowy wiadomości

Dzisiaj   |   08:32   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Marynarka Wojenna RP

fot. Marynarka Wojenna RP

W takich warunkach bezpieczeństwo państwa nie jest kategorią wyboru politycznego, lecz podstawowym warunkiem jego trwałości. Z tego powodu 4 marca 2026 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki oraz Prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński przedstawili koncepcję programu Polski SAFE 0%. Ma on stanowić w pełni krajowy mechanizm finansowania przyspieszonej modernizacji Sił Zbrojnych RP, alternatywny wobec europejskiego instrumentu finansowego o nazwie SAFE.

Nie jest to propozycja o charakterze czysto koncepcyjnym. Zakłada ona przeznaczenie 185 miliardów złotych na modernizację armii, bez konieczności ponoszenia kosztów odsetkowych, bez zwiększania poziomu długu publicznego oraz bez wieloletnich zobowiązań finansowych rozciągniętych na kolejne dekady. Co istotne, mechanizm ten nie wymagałby również formalnych uzgodnień z instytucjami Unii Europejskiej. Środki miałyby pochodzić z zysków oraz rezerw Narodowego Banku Polskiego wypracowanych w ciągu ostatnich trzydziestu miesięcy. Oznaczałoby to wykorzystanie zasobów finansowych wygenerowanych przez krajową gospodarkę na rzecz zwiększenia zdolności obronnych państwa.

Podczas wspólnej konferencji w Pałacu Prezydenckim Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że proponowany mechanizm stanowi „konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę dla europejskiego programu SAFE, która nie wiąże się z koniecznością ponoszenia kosztów odsetkowych - stąd określenie SAFE 0%”. Jak wskazano, propozycja została poprzedzona analizami ekspertów z zakresu finansów publicznych, prawa oraz strategii obronnej. W ocenie jej autorów wariant krajowy ma być korzystniejszy w długiej perspektywie, zarówno pod względem kosztów, jak i elastyczności decyzyjnej.

Europejski SAFE. Znaczące środki, ale w formule kredytowej

Dla porównania europejski program SAFE (Security Action for Europe), uruchomiony w 2025 roku, przewiduje dla Polski największą pulę środków spośród wszystkich państw członkowskich UE - ponad 43,7 miliarda euro, czyli około 185-195 miliardów złotych.

Skala finansowania jest znacząca, a warunki kredytowe relatywnie korzystne: oprocentowanie pozostaje niskie, zbliżone do poziomu zerowego, natomiast okres spłaty może sięgać nawet roku 2070. Rząd premiera Donalda Tuska konsekwentnie podkreśla zalety tego rozwiązania. W licznych wystąpieniach publicznych w lutym i marcu 2026 roku premier wskazywał, że program w dużej mierze powstał na bazie polskich propozycji, a Komisja Europejska zaakceptowała zaproponowane przez Polskę założenia konstrukcyjne.

Zgodnie z deklaracjami rządu 80-89% środków ma zostać wydanych w polskim przemyśle zbrojeniowym. Program ten może stanowić silny impuls rozwojowy dla przedsiębiorstw takich jak PGZ Stocznia Wojenna, Mesko, PIT-Radwar, Huta Stalowa Wola czy WB Electronics. Oczekiwanym efektem jest nie tylko modernizacja Sił Zbrojnych RP, lecz także wzrost zdolności technologicznych krajowego przemysłu, rozwój technologii dual-use oraz zwiększenie potencjału eksportowego polskiego sektora obronnego.

Podczas wizyty w zakładach w Kobyłce premier Donald Tusk zwracał uwagę, że jedynie 0,37% polskiego pakietu finansowego trafi do niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, co - w jego ocenie - obala tezę o istotnym transferze środków poza granice kraju. Jednocześnie wskazywał na pilną potrzebę przyspieszenia inwestycji w obronę powietrzną, artylerię oraz zdolności pancerne.

Jednakże europejski SAFE pozostaje instrumentem kredytowym. Oznacza to konieczność spłaty zobowiązań w przyszłości oraz funkcjonowanie w określonych ramach proceduralnych. Największe projekty wymagają koordynacji z instytucjami unijnymi, a część priorytetów zakupowych powiązana jest z preferencjami UE dotyczącymi współpracy przemysłowej i wspólnych programów obronnych.

W konsekwencji zobowiązania finansowe wynikające z programu będą oddziaływać na budżety kolejnych rządów przez wiele dekad. W zmieniającym się środowisku politycznym i instytucjonalnym część analityków wskazuje, że taki model finansowania może generować długoterminowe ryzyka strategiczne.

Struktura wydatków w programie SAFE

Rząd przedstawił szczegółowy plan wydatkowania środków w ramach programu SAFE na lata 2026–2030.

Największą część budżetu - 28% (ok. 47-48 mld zł) – przeznaczono na rozwój systemów artyleryjskich. Obejmuje to produkcję armatohaubic Krab, nowych haubic samobieżnych, pojazdów minowania Baobab oraz znaczące zwiększenie zdolności produkcyjnych w zakresie amunicji.

26% środków (ok. 44 mld zł) trafi na rozwój obrony powietrznej i przeciwrakietowej, w tym systemów antydronowych. Wśród projektów znajdują się m.in. rozwój polskiego systemu SAN (PIT-Radwar), zestawy Piorun, programy Wisła i Narew, a także dalsza rozbudowa infrastruktury obronnej w ramach projektu Tarcza Wschód.

Kolejne 19% (ok. 32 mld zł) przewidziano na systemy walki naziemnej i wsparcia bojowego – w tym bojowe wozy piechoty Borsuk, transportery opancerzone Rosomak oraz pojazdy inżynieryjne.

14% środków (ok. 24 mld zł) przeznaczono na produkcję amunicji i pocisków rakietowych.

Pozostałe segmenty obejmują: 8% (ok. 14 mld zł) - strategiczny transport powietrzny oraz systemy kosmiczne, 3% (ok. 5 mld zł) - cyberbezpieczeństwo, sztuczną inteligencję i technologie cyfrowe, 2% (ok. 3-4 mld zł) - projekty morskie.

Łącznie program obejmuje 139 projektów inwestycyjnych, z dominującym udziałem krajowego przemysłu. W części inwestycji uczestniczą również inne formacje bezpieczeństwa państwa - Policja, Straż Graniczna oraz Służba Ochrony Państwa.

Premier Donald Tusk określa ten program jako największy projekt modernizacji sił zbrojnych w historii Polski, który może zaangażować nawet 12 tysięcy przedsiębiorstw.

Polski SAFE 0%. Suwerenność finansowa i elastyczność strategiczna

Zwolennicy krajowego rozwiązania wskazują jednak na istotne przewagi koncepcji SAFE 0%. Podstawowym argumentem jest źródło finansowania. Środki już znajdujące się w krajowym systemie finansowym, pochodzące z zysków i rezerw NBP. Oznaczałoby to brak konieczności zaciągania zobowiązań kredytowych oraz brak kosztów odsetkowych.

Drugą zaletą ma być pełna swoboda decyzyjna w zakresie zakupów uzbrojenia. Polska mogłaby prowadzić politykę zakupową w oparciu o własne priorytety strategiczne, obejmujące zarówno sprzęt produkowany w Europie, jak i systemy pochodzące z innych państw, w tym ze Stanów Zjednoczonych, czy Korei Południowej.

W praktyce oznaczałoby to możliwość jednoczesnego rozwijania krajowych projektów technologicznych, takich jak systemy bezzałogowe, technologie walki elektronicznej czy rakiety manewrujące, przy równoległym pozyskiwaniu sprawdzonych systemów zagranicznych.

Z punktu widzenia zwolenników tego rozwiązania kluczowa jest również pełna kontrola nad procesem decyzyjnym, bez konieczności prowadzenia wielostronnych uzgodnień instytucjonalnych.

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślał, że propozycja ta nie jest inicjatywą skierowaną przeciwko rządowi ani przeciwko instytucjom europejskim, lecz propozycją mającą na celu wzmocnienie bezpieczeństwa państwa przy jednoczesnym ograniczeniu długoterminowego zadłużenia.

Wyzwania instytucjonalne i ekonomiczne

Propozycja została przedstawiona niedawno, dlatego jej wdrożenie wymagałoby dopracowania szczegółowych rozwiązań prawnych i instytucjonalnych.

Najważniejsze kwestie dotyczą: sposobu transferu środków z Narodowego Banku Polskiego z zachowaniem niezależności banku centralnego, koordynacji programu z planami modernizacyjnymi Ministerstwa Obrony Narodowej, oceny wpływu takiego mechanizmu na stabilność finansową i politykę pieniężną.

Część ekonomistów wskazuje także na potencjalny koszt alternatywny wykorzystania rezerw finansowych NBP, które mogłyby zostać przeznaczone na inne cele - wzmocnienie rezerw walutowych, redukcję obciążeń podatkowych lub inwestycje infrastrukturalne.

Z drugiej strony wielu analityków podkreśla, że w warunkach poważnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa priorytetem pozostaje zdolność do skutecznej obrony, a inwestycje w system obronny należy traktować jako strategiczne zabezpieczenie stabilności państwa.

Możliwy scenariusz? Komplementarność obu instrumentów

Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem - wskazywanym przez część ekspertów - mogłoby być połączenie obu mechanizmów finansowania. Europejski SAFE mógłby wspierać duże, długoterminowe projekty przemysłowe i technologiczne, szczególnie te realizowane w ramach współpracy międzynarodowej. Natomiast krajowy SAFE 0% mógłby zostać wykorzystany do finansowania najbardziej pilnych zakupów strategicznych oraz projektów wymagających pełnej elastyczności decyzyjnej.

Takie podejście mogłoby w praktyce oznaczać łączne inwestycje w obronność na poziomie nawet 350–400 miliardów złotych w najbliższych latach, co stanowiłoby bezprecedensową skalę modernizacji polskich sił zbrojnych.

Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował zaproszenie do rozmów do premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, deklarując gotowość do przedstawienia inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie.

Bezpieczeństwo państwa jako wspólna odpowiedzialność

Debata wokół finansowania modernizacji sił zbrojnych wykracza poza bieżący spór polityczny. Dotyczy fundamentalnego pytania o zdolność państwa do samodzielnego kształtowania swojej polityki bezpieczeństwa w warunkach dynamicznych zmian geopolitycznych.

Polska stoi dziś przed decyzją dotyczącą skali i sposobu finansowania modernizacji armii, która może zdefiniować jej potencjał obronny na kolejne dekady.

Oczekiwania społeczne koncentrują się przede wszystkim na efektach. Zwiększeniu zdolności odstraszania, rozwoju nowoczesnej obrony powietrznej, wzmocnieniu krajowego przemysłu zbrojeniowego oraz budowie armii zdolnej nie tylko reagować na zagrożenia, lecz także skutecznie im zapobiegać.

W warunkach rosnącej rywalizacji geopolitycznej strategiczne decyzje w obszarze bezpieczeństwa wymagają szerokiego konsensusu politycznego i długoterminowego myślenia państwowego.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz