Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na Westerplatte: Nigdy więcej Polski, która miała tylko odwagę

Podczas porannych obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o lekcji, jaką z września 1939 roku powinno wyciągnąć współczesne państwo: odwaga obrońców nie miała granic, granice miały zapasy - i deklarował, że nigdy więcej Polski, która miała tylko odwagę. Szef MON wyliczał, że dziś pod bronią jest 220-tysięczna armia, a Polska wydaje rokrocznie 200 mld na bezpieczeństwo, i ostrzegał, że współczesna wojna nie zacznie się od wystrzału z pancernika, ale na przykład od przeciętego kabla na dnie Bałtyku.

historia polityka pomorze trójmiasto wiadomości wojsko

01 września 2026   |   13:02   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Mikołaj Bujak / KPRP

fot. Mikołaj Bujak / KPRP

Odsiecz nie nadeszła

Szef MON zaczął od wątku, który w rocznicowych wystąpieniach pojawia się rzadko: osamotnienia Polski we wrześniu 1939 roku. Przypominał dysproporcję sił na samym Westerplatte i cenę, jaką zapłacili obrońcy pozbawieni wsparcia sojuszników.

– Wspominamy te wydarzenia, wspominamy z dumą bohaterstwo obrońców Westerplatte każdego roku, ale chcę też powiedzieć o tym, o czym mówimy rzadziej. Odsiecz nie nadeszła. Były porozumienia, były podpisy, były sojusze, nie przyszedł nikt – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

– 200 żołnierzy, jedna armata polowa, cztery moździerze. Ta składnica miała rozkaz bronić się 12 godzin. Broniła się siedem dni. Dokładnie tyle, ile starczyło amunicji – przypominał szef MON. – Odwaga bohaterów, obrońców Westerplatte nie miała granic. Granice miały zapasy.

Nigdy więcej Polski, która miała tylko odwagę

Z tej lekcji wicepremier wyprowadził najmocniejszą deklarację poranka, dotyczącą współczesnych Sił Zbrojnych. Podkreślał, że bohaterstwo żołnierzy Westerplatte pozostaje wskazówką, ale nie może być osamotnione we współczesnym świecie.

– 87 lat po tym, jako minister obrony narodowej, wiem jedno: nie chcę wychowywać kolejnych poległych bohaterów. Chcę, żeby polscy żołnierze zawsze wracali do domów – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Bohaterstwo to jest to, co zostaje, gdy zabraknie wszystkiego innego. Naszą rolą jest, żeby nie zabrakło. Dlatego pod bronią mamy 220-tysięczną armię, wydajemy rokrocznie 200 mld na bezpieczeństwo, jesteśmy liderem inwestycji w przemysł zbrojeniowy spośród państw NATO – wyliczał szef MON. – 87 lat temu Polska została sama, miała tylko odwagę. Nigdy więcej Polski, która miała tylko odwagę.

Przecięty kabel na dnie Bałtyku

Z perspektywy gospodarki morskiej najistotniejszy był fragment o naturze współczesnych zagrożeń. Szef MON mówił o odporności państwa i społeczeństwa, wskazując, że przyszły konflikt może nie mieć tak wyraźnego początku jak salwa sprzed 87 lat - i wymienił wprost scenariusze, które od miesięcy są przedmiotem debaty o bezpieczeństwie infrastruktury krytycznej na Bałtyku.

– Chroniąc się przed wojną, nie myślimy tylko o stali. Od społeczeństwa zależy, czy buduje odporność. Wojna nie rozpocznie się od wypowiedzenia jej ani od wystrzału z pancernika. Po prostu czegoś nie będzie. Przecięty kabel na dnie Bałtyku, dron nad miastem, fałszywy film, który obejrzą 2 miliony osób – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Słowa te padły kilkaset metrów od miejsca, w którym 87 lat temu rozpoczęła się II wojna światowa, i wpisują się w dyskusję o ochronie podmorskich kabli, rurociągów i instalacji energetycznych, która po serii incydentów na Bałtyku toczy się w całym regionie.

Uroczystości o 4:45

Główne obchody rozpoczęły się punktualnie o 4:45 pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża od dźwięku syren alarmowych. Odśpiewano hymn państwowy, na maszt podniesiono flagę, Znicz Pokoju zapalił podchorąży Akademii Marynarki Wojennej, a po Apelu Pamięci wojsko oddało 12 salw armatnich. W uroczystościach uczestniczyli m.in. prezydent Karol Nawrocki, który zaapelował do Niemiec o wypłatę reparacji z przeznaczeniem na wojsko i przemysł obronny, premier Donald Tusk, przestrzegający przed ustępstwami wobec Rosji i wskazujący, że nadchodzące jesień i zima mogą być kluczowe dla bezpieczeństwa regionu, a także szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz