Służby na lodzie. Fałszywy alarm w Swarzewie. Takie zachowanie zagraża tym, którzy naprawdę potrzebują pomocy

W Swarzewie (powiat pucki) w ostatnich godzinach prowadzono akcję ratowniczą po zgłoszeniu o dziecku, które wpadło pod lód. Na miejsce natychmiast wysłano jednostki BSR Władysławowo oraz KP PSP Puck. Na szczęście alarm okazał się fałszywy, ale sytuacja przypomina, jak niebezpieczne mogą być zamarznięte akweny i jak ważne jest zachowanie ostrożności. Strażacy i ratownicy SAR apelują, by nie lekceważyć zagrożenia lodu, nigdy nie podejmować ryzykownych działań bez odpowiedniego sprzętu i nadzoru oraz nie wzywać służb ratunkowych dla żartu – każda minuta w takich sytuacjach może decydować o czyimś życiu.

ważne bezpieczeństwo pomorze pomorze zachodnie ratownictwo morskie straż pożarna wiadomości

Dzisiaj   |   18:58   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

zdjęcie ilustracyjne / fot. MSPiR SAR

zdjęcie ilustracyjne / fot. MSPiR SAR

- Każde zgłoszenie traktujemy poważnie. Nie oceniamy sytuacji w momencie przyjmowania informacji, czy jest prawdziwa. Naszym priorytetem jest szybka reakcja i bezpieczeństwo potencjalnej ofiary – mówi Sebastian Kluska, dyrektor MSPiR SAR. - Tym razem okazało się, że zgłoszenie było fałszywe, zabawnym w założeniu żartem dzieci i tylko dla nich zabawnym. Ale nie każdy alarm kończy się tak szczęśliwie.

Historie dzieci ratujących się w ostatnich latach pod lodem czy w wodzie pokazują, jak cienka jest granica między dramatem a tragedią. Każda minuta w akcji ratunkowej może decydować o życiu lub śmierci.

Dlatego wzywanie służb na wyrost jest nierozsądne, a w praktyce – niebezpieczne. Miejsca, w których faktycznie potrzebna jest szybka interwencja, cierpią przez nieodpowiedzialne zgłoszenia. Przykładem może być Ustka, gdzie strażacy regularnie wyjeżdżają do zgłoszeń medycznych z powodu niedoboru karetek pogotowia. Każda niepotrzebna akcja wydłuża czas reakcji tam, gdzie naprawdę chodzi o życie.

- Nie możemy pozwolić sobie na ryzyko zignorowania prawdziwego zagrożenia. Każde fałszywe zgłoszenie to zmarnowany czas i zasoby, które mogły uratować czyjeś życie – dodaje Sebastian Kluska.

Apel jest jasny: nie angażuj służb bez realnej potrzeby. - My reagujemy błyskawicznie, ty odpowiadasz za rozsądek - puentuje dyrektor MSPiR SAR.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz