Port Gdynia: tankowiec "Khatanga" przygotowany do opuszczenia portu
Zarząd Morskiego Portu Gdynia (ZMPG) poinformował w poniedziałek, że tankowiec "Khatanga" jest w pełni przygotowany do opuszczenia portu. Rosyjska jednostka, która od 2017 r. cumuje w gdyńskim porcie, nie nadaje się do samodzielnej żeglugi.
bezpieczeństwo logistyka porty transport i spedycja trójmiasto wiadomości06 maja 2025 | 09:24 | Źródło: PAP / Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

Rosyjski zbiornikowiec Khatanga / fot. Wikimedia Commons
- Tankowiec "Khatanga" jest w pełni przygotowany do opuszczenia portu. Wszystkie działania techniczne i środowiskowe zostały zakończone, a znajdujące się na jednostce płyny paliwowe zostały całkowicie usunięte. Statek został zaklasyfikowany jako odpad zgodnie z obowiązującymi regulacjami Unii Europejskiej - przekazała rzeczniczka prasowa ZMPG Kalina Gierblińska.
Zaznaczyła, że procedura wyprowadzenia jednostki oraz przetransportowania jej do stoczni w Danii, posiadającej certyfikację UE do utylizacji tego typu odpadów, "jest procesem wieloetapowym i wymaga współpracy międzynarodowej".
- Obecnie Port Gdynia oczekuje na niezbędną dokumentację od duńskiego odpowiednika Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska – Miljostyrelsen (Danish Environmental Protection Agency), podlegającego duńskiemu Ministerstwu Środowiska. Bez tych dokumentów nie można rozpocząć operacji wyprowadzenia statku – przekazała Kalina Gierblińska.
Zgodnie z zarządzeniem Urzędu Morskiego w Gdyni z dnia 5 lutego br., termin wyznaczony na usunięcie jednostki upływa w poniedziałek 5 maja.
- Port Gdynia oraz Urząd Morski w Gdyni pozostają jednak w pełnej gotowości operacyjnej, a opóźnienie wynika wyłącznie z oczekiwania na dokumentację strony duńskiej. Według zapewnień instytucji zaangażowanych w ten proces, dokumenty zostaną przekazane stronie polskiej możliwie jak najszybciej – podała przedstawicielka gdyńskiego portu.
Zaznaczyła ponadto, że wszystkie działania są prowadzone w ścisłej współpracy oraz pełnym porozumieniu Zarządu Morskiego Portu Gdynia i Urzędu Morskiego w Gdyni.
Gdyński magistrat na swojej stronie podawał, że zbiornikowiec "Khatanga" ma ponad 150 metrów długości, 26 metrów szerokości i waży ponad 15 tys. ton. Służył do transportu ropy naftowej i jej pochodnych. Od 2017 roku cumuje w Porcie Gdynia, gdzie został zatrzymany, kiedy nie przeszedł kontroli technicznej. Statek miał przejść remont i odpłynąć, ale do tego nie doszło.
W 2020 roku armator jednostki – Murmansk Shipping Company – ogłosił upadłość przez co "Khatanga" pozostała w porcie. Z biegiem lat coraz bardziej pogarszał się stan techniczny statku.
Na początku lutego br. w mediach społecznościowych Ministerstwo Infrastruktury podało, że zgodnie z decyzją wydaną przez Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni (UMG), gdyński port został zobowiązany do usunięcia rosyjskiego statku "Khatanga", który stoi w porcie od 2017 roku. Podano, że jednostka zagraża bezpieczeństwu żeglugi i jest wycofana z eksploatacji.
Rzeczniczka prasowa UMG Magdalena Kierzkowska przekazała wówczas, że dyrektor UMG wydał Zarządowi Morskiego Portu Gdynia zarządzenie usunięcia tego statku.
Wskazywała, że są to działania, które zmierzają do skutecznego rozwiązania kwestii statku, który po latach przebywania w Gdyni z niejasnym i zmiennym statusem własnościowym jest obiektem niezdolnym do samodzielnej żeglugi. Statek jest bez załogi, bez zasilania i w aktualnym stanie stanowi potencjalne zagrożenie dla infrastruktury portowej.
Zapewniała wówczas, że "Khatanga" jest pod stałym nadzorem ze strony Portu Gdynia oraz służby dyżurnej Kapitanatu.
W lutym przedstawicielka gdyńskiego portu informowała, że "ZMPG będzie dążyć do sprzedaży tej jednostki, aby z jej ceny pokryć przynajmniej część zobowiązań, jakie powstały wskutek nieopłacania postoju przez rosyjskiego armatora". Informowała, że rekompensata za postój jednostki wynosi ok. 13 mln złotych.
Ministerstwo Infrastruktury informowało też, że ZMPG będzie domagać się od rosyjskiego armatora zwrotu kosztów za cały okres cumowania jednostki w porcie.
Media przekazywały, że rosyjski zbiornikowiec dwukrotnie zerwał się z cum zagrażając bezpieczeństwu innych statków.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Zauważcie jak kłamią: najpierw statek nie ma właściciela który splajtował a potem, że będą domagać się od właściciela jakiejś kasy. Oj krętacze, ukradliście statek a teraz kombinujecie.
11:31
zobacz też
Bezpieczeństwo Polski w centrum uwagi. Spotkanie Prezydenta RP z ministrami i szefami służb specjalnych
Stała obecność NATO w Arktyce i północnym Atlantyku wzmacnia bezpieczeństwo kluczowych szlaków morskich
Wodowanie przyszłego ORP Henryk Zygalski. Drugi okręt SIGINT z programu DELFIN coraz bliżej służby
Katastrofa promu Jan Heweliusz. 33 lata od jednej z największych tragedii polskiej żeglugi
Polskie lodołamacze w akcji. Pierwsze w tym roku prace na Odrze i Wiśle
Człowiek uwięziony na lodzie 500 metrów od brzegu. Akcja SAR na Zatoce Puckiej zakończona reanimacją
Ustka szansą dla NATO. Co zmieni port morski zlokalizowany na styku województw?
Bezpieczeństwo Bałtyku z Gdyni. Studenci Akademii Marynarki Wojennej tworzą morskie systemy bezzałogowe
Zima na Zatoce Puckiej. Warunki lodowe, walory użytkowe i odpowiedzialne korzystanie z akwenu
Wypadek na budowie bazy offshore w Ustce. System ratownictwa medycznego wciąż niewydolny
REKLAMA