Rezerwat przyrody Beka. Morskie dziedzictwo wspierane przez WFOŚiGW w Gdańsku

Pomiędzy Mechelinkami a Osłoninem, w miejscu, gdzie Zatoka Pucka wdziera się w ląd tworząc malownicze ujście rzeki Redy, rozciąga się jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Pomorza – rezerwat przyrody Beka. To wyjątkowe połączenie nadmorskich słonaw, wilgotnych łąk i rozlewisk, będących siedliskiem dziesiątek gatunków ptaków wodno-błotnych.

Partner treści: WFOŚiGW w Gdańsku ekologia lifestyle morski ochrona środowiska pomorze turystyka morska i rekreacja wiadomości

05 grudnia 2025   |   13:37   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Drukuj

fot. WFOŚiGW w Gdańsku

fot. WFOŚiGW w Gdańsku

Jest to również miejsce przypominające o potędze natury. Beka była osadą rybacką na terenie dzisiejszego rezerwatu, którą częściowo pochłonęła zatoka, nadając jej miano pomorskiej Atlantydy. Pozostały po niej jedynie wystające znad wody fundamenty i symboliczny krzyż. Od lat teren ten pozostaje miejscem intensywnej pracy przyrodników, naukowców oraz organizacji pozarządowych, wspieranych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku (WFOŚiGW).

Sól, woda i łąki. Mozaika natury

Beka jest jednym z najstarszych rezerwatów przyrody w regionie, powołanym już w 1988 roku. Chroni unikalne ekosystemy związane z działaniem słonej wody morskiej i okresowych zalewów. To właśnie dzięki nim powstały tzw. słonawy – siedliska niezwykle rzadkie w Polsce, porośnięte halofilną roślinnością tolerującą zasolenie.

Łąki te są ostoją dla ptaków – zwłaszcza gatunków związanych z terenami otwartymi, jak rycyk, czajka, krwawodziób czy gęgawa. Zimą można tu zaobserwować stada gęsi zbożowych i białoczelnych, a w okresie przelotów tysiące siewek i kaczek.

Jednak utrzymanie tego bogactwa wymaga czynnej ochrony, ponieważ bez regularnego koszenia oraz wypasu tereny te zarosłyby trzciną i krzewami, tracąc swoje walory siedliskowe.

Fundusz, który pomaga zachować równowagę

Od wielu lat partnerem i mecenasem działań w rezerwacie jest WFOŚiGW w Gdańsku. Fundusz nie tylko finansuje projekty ochronne realizowane przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP), ale także wspiera inicjatywy edukacyjne i turystyczne, które pomagają społeczeństwu lepiej zrozumieć wartość tych terenów.

Dzięki dotacjom z Gdańska możliwe było m.in. realizowanie projektów takich jak:

  • Czynna ochrona nadmorskich słonaw i wilgotnych łąk w rezerwacie przyrody Beka.
  • W zgodzie z przyrodą. Edukacja dla rezerwatu Beka.
  • Zrównoważona turystyka i ekstensywne rolnictwo dla rezerwatu przyrody Beka.

Każdy z nich łączył praktyczne działania ochronne (wypas koników polskich, koszenie łąk, renaturyzacja rowów) z szeroko pojętą edukacją ekologiczną i promocją odpowiedzialnej turystyki.

- Działania naukowców, aktywistów i wolontariuszy na terenie rezerwatu Beka są szczególnie wartościowe, dlatego zdecydowaliśmy się je wesprzeć – podkreśla Łukasz Tamkun, pezes zarządu WFOŚiGW w Gdańsku. - Mamy nadzieję, że nie tylko pozwoli to ochronić ten wyjątkowy ekosystem, ale też pomoże w rozwoju turystycznym gminy Puck. Warto pokazywać, że taka perełka na styku kultury i natury mieści się niespełna pół godziny drogi od centrum Gdyni.

Ochrona czynna, czyli działanie w terenie

Przykłady działań finansowanych przez WFOŚiGW są namacalne: stada koników polskich utrzymują mozaikowy krajobraz łąk, a systematyczne koszenie zapobiega zarastaniu. W ramach projektów odtwarzane są również stare cieki wodne, które poprawiają stosunki wodne i ograniczają przesuszanie się słonaw.

Nie mniej ważne są inwestycje w infrastrukturę edukacyjną i turystyczną. To wieże obserwacyjne, platformy widokowe, ścieżki dydaktyczne i tablice informacyjne. Umożliwiają one bezpieczne, bo kontrolowane udostępnienie rezerwatu turystom i obserwatorom przyrody, bez naruszania jego delikatnych ekosystemów.

- Rezerwat to nie tylko forma ochrony przyrody. Pełni również bardzo ważną funkcję edukacyjną, ucząc szacunku do natury, przekazując w najlepszy możliwy sposób wiedzę o unikalnym ekosystemie na styku morza i lądu – mówi Jędrzej Włodarczyk, kierownik Działu Edukacji i Ochrony Przyrody w WFOŚiGW w Gdańsku.

Edukacja i współpraca to klucz do sukcesu

Beka jest przykładem, że ochrona przyrody nie musi oznaczać zakazu wstępu, lecz wymaga mądrego zarządzania ruchem turystycznym. Działania prowadzone przy wsparciu Funduszu łączą naukowców, lokalnych rolników, samorządy i szkoły. Powstają warsztaty terenowe, programy dla młodzieży i wydarzenia popularyzujące wiedzę o ekosystemach nadmorskich.

Dzięki temu społeczność zaczyna postrzegać rezerwat nie jako ograniczenie, ale jako wartość – zarówno przyrodniczą, jak i kulturową.

- Wspierane przez nas formy ochrony przyrody w rezerwacie Beka zostały przygotowane również z myślą o rolnikach i lokalnej społeczności – dodaje Łukasz Lesner, zastępca prezesa zarządu WFOŚiGW w Gdańsku. - Tylko dzięki temu można osiągnąć prawdziwą harmonię, a rezerwat wpisuje się we wspieraną przez Fundusz filozofię zrównoważonego rozwoju.

Beka – rezerwat przyszłości

W dobie zmian klimatycznych, podnoszenia się poziomu morza i presji inwestycyjnej, miejsca takie jak Beka nabierają nowego znaczenia. To ostoja ptaków, ale również naturalna bariera chroniąca wybrzeże przed erozją i powodziami.

WFOŚiGW w Gdańsku konsekwentnie wpisuje swoje działania w strategię zrównoważonego rozwoju Pomorza, gdzie ochrona przyrody idzie w parze z edukacją, turystyką i bezpieczeństwem ekologicznym regionu.

Rezerwat przyrody Beka to miejsce, w którym spotykają się woda, sól, wiatr i człowiek. W równowadze wypracowanej przez naturę i wspieranej przez instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska. WFOŚiGW w Gdańsku pełni w tym systemie kluczową rolę, jako finansujący, ale także partner i strażnik idei zrównoważonej ochrony nadmorskich ekosystemów.

To właśnie dzięki takim miejscom Pomorze zachowuje swój unikatowy charakter, a przyszłe pokolenia będą mogły zobaczyć, jak wygląda prawdziwa, żywa przyroda polskiego wybrzeża.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Redakcja Gazeta Morska
użytkownik

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz