Indonezja 2025-2030: morski filar wzrostu Azji Południowo-Wschodniej

W czasach, gdy światowe łańcuchy dostaw ulegają przetasowaniu, a gospodarki Zachodu zmagają się z wyhamowaniem, mapa globalnych przepływów handlowych przesuwa się coraz wyraźniej w stronę Azji Południowo-Wschodniej. W tym nowym układzie Indonezja wyrasta na gracza, którego roli nie sposób już pomijać w sektorze morskim, jak i w przemyśle, energetyce czy logistyce.

gospodarka morska handel logistyka na świecie opinie i komentarze porty publicystyka transport i spedycja wiadomości

09 grudnia 2025   |   11:18   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Andrzej Jaworski   |   Drukuj

fot. Pelindo Regional 2 Tanjung Priok

fot. Pelindo Regional 2 Tanjung Priok

Indonezja wchodzi właśnie w dekadę strategicznych szans, jak widać to z perspektywy inwestorów i firm działających w szeroko rozumianym biznesie wykorzystującym morza i oceany - od shippingu po przetwórstwo surowców.

Archipelag potencjału

Z ponad 17 tysiącami wysp, populacją przekraczającą 270 milionów mieszkańców i położeniem na styku dwóch oceanów, Indonezja stanowi naturalny most handlowy między Azją Wschodnią a Oceanem Indyjskim. To geopolityczne położenie, które przez dekady pozostawało w cieniu potęg takich jak Chiny czy Singapur, dziś staje się jej największym atutem.

Kraj konsekwentnie modernizuje swoją infrastrukturę portową i przemysłową. W 2024 roku rząd zakończył rozbudowę terminalu Patimban w Jawie Zachodniej. Ten projekt o wartości ponad 3 mld USD ma odciążyć port Tanjung Priok w Dżakarcie i stać się jednym z głównych hubów eksportowych kraju.

Równolegle rozwijane są porty w Sulawesi, Kalimantanie i na Molukach, które obsługują eksport niklu, boksytu, kobaltu oraz produktów rolnych. Te inwestycje są częścią szerszego programu „Sea Toll Road”, mającego połączyć w jeden spójny system gospodarczy wyspy rozproszone na 5 tysiącach kilometrów archipelagu.

Stabilny wzrost i reformy proinwestycyjne

Indonezja pozostaje jednym z niewielu dużych państw, które w ostatnich latach utrzymały wzrost gospodarczy w okolicach 5% rocznie, nawet w okresie globalnej dekoniunktury.

W 2024 r. nominalne PKB kraju przekroczyło 1,6 bln USD, co czyni go największą gospodarką ASEAN i jedną z 20 największych na świecie. Za tym idą reformy administracyjne i podatkowe, mające przyciągać kapitał zagraniczny.

Wprowadzony system Online Single Submission (OSS) znacznie uprościł procedury inwestycyjne, a nowelizacja „Negative Investment List” otworzyła wiele sektorów – m.in. logistykę, e-commerce, energię i transport – na pełne lub większościowe udziały inwestorów zagranicznych.

Z punktu widzenia przedsiębiorstw z branży morskiej oznacza to łatwiejszy dostęp do rynku, możliwość tworzenia spółek joint venture oraz większą przejrzystość regulacyjną.

Surowce krytyczne i morski przemysł przyszłości

Jednym z filarów indonezyjskiej transformacji gospodarczej są surowce krytyczne, zwłaszcza nikiel, kobalt i boksyt. Odnotujmy, że kraj ten posiada ponad 40% światowych zasobów niklu, kluczowego metalu w produkcji baterii litowo-jonowych.

W ostatnich latach Indonezja zaczęła przekształcać się z eksportera surowca w producenta półproduktów i komponentów dla globalnego przemysłu bateryjnego.

W miastach Morowali, Halmahera i Weda Bay powstają parki przemysłowe, w których funkcjonują huty, zakłady chemiczne i fabryki ogniw litowych. Z portów tych rejonów odpływają nie tylko rudy, ale także gotowe komponenty – głównie do Chin, Korei i Japonii.

Dla branży morskiej oznacza to wzrost zapotrzebowania na terminale specjalistyczne, transport surowcowy, logistykę wewnątrzarchipelagową i usługi offshore.

Na znaczeniu zyskuje również sektor energii odnawialnej. Indonezja stawia na geotermię, wodór, farmy wiatrowe i fotowoltaikę.

Plan rządowy „Energy Transition Roadmap 2030” zakłada, że do końca dekady co najmniej 25% miksu energetycznego będzie pochodzić z OZE. To otwiera drogę dla inwestycji w infrastrukturę portową dla transportu komponentów niezbędnych do tych technologii, budowę terminali LNG oraz rozwój przemysłu stoczniowego dostosowanego do obsługi statków hybrydowych.

Logistyka jest najsłabszym ogniwem czy największą szansą?

Paradoksalnie, to właśnie niedoinwestowanie logistyki jest jednym z głównych powodów, dla których Indonezja przyciąga dziś uwagę inwestorów. Kraj archipelagowy o tak ogromnych odległościach wewnętrznych potrzebuje tysięcy kilometrów dróg, nowoczesnych portów, magazynów i floty transportowej zdolnej do obsługi transportu międzywyspowego.

Według szacunków Banku Światowego, koszty logistyczne w Indonezji stanowią nawet 23–25% PKB, co czyni je jednymi z najwyższych w Azji. Dla porównania w Malezji to około 13%, a w Singapurze poniżej 8%.

Każde usprawnienie infrastrukturalne przekłada się więc bezpośrednio na wzrost konkurencyjności gospodarki. Rząd uruchomił program modernizacji portów, a także budowę sieci autostrad morskich („Tol Laut”), które mają zapewnić regularne połączenia kontenerowe między głównymi wyspami.

To obszar, gdzie polskie firmy logistyczne, portowe czy inżynieryjne mogłyby znaleźć swoje miejsce jako dostawcy know-how, czy partnerzy w projektach infrastrukturalnych finansowanych przez Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) czy JICA.

Turystyka i gospodarka morska w nowym wydaniu

Indonezja nie ogranicza się do ciężkiego przemysłu. W ostatnich latach rząd mocno inwestuje w rozwój turystyki, w tym tzw. „10 nowych Bali” – regionów, które mają odciążyć wyspę od nadmiaru turystów i jednocześnie rozwinąć nowe centra gospodarcze.

W planach są inwestycje w mariny, porty pasażerskie, infrastrukturę jachtową i promową, szczególnie w rejonach Flores, Lombok i Labuan Bajo.

Rosnący ruch turystyczny to także szansa dla sektora przewozów przybrzeżnych i logistyki chłodniczej, zwłaszcza w kontekście rosnącego eksportu produktów morskich (ryb, krewetek i tuńczyka), które stanowią ważną pozycję w handlu zagranicznym tego kraju.

Kultura biznesu i lokalne realia

Indonezja to rynek pełen potencjału, ale wymagający cierpliwości i dobrego przygotowania. Relacje osobiste, zaufanie i reputacja mają tu większe znaczenie niż formalne kontrakty. Partner lokalny jest nie tylko pomocny – często niezbędny. A znajomość specyfiki regionów, różnic kulturowych i lokalnych regulacji może decydować o powodzeniu całego projektu.

Warto też pamiętać, że Indonezja jest federacją o dużej autonomii prowincji. Decyzje administracyjne potrafią się różnić w zależności od regionu. Dobrą praktyką jest współpraca z lokalnym doradcą lub partnerem branżowym już na etapie planowania inwestycji.

Ryzyka i wyzwania

Mimo ogólnie stabilnej sytuacji politycznej, Indonezja nie jest wolna od ryzyk. Wciąż pojawiają się zmiany w systemie podatkowym, lokalne napięcia wokół polityki środowiskowej czy sporadyczne protesty przeciw inwestycjom przemysłowym. Dla inwestorów oznacza to konieczność ciągłego monitorowania regulacji i prowadzenia dialogu społecznego w projektach o dużej skali.

Należy też liczyć się z ryzykiem kursowym, bo rupia indonezyjska jest wrażliwa na zmiany globalnych stóp procentowych i ceny surowców. Jednak w dłuższej perspektywie ten azjatycki kraj utrzymuje silne podstawy makroekonomiczne: niski poziom zadłużenia publicznego, zdrowy sektor bankowy i rosnący eksport przemysłowy.

Indonezja w strategii „China+1”

Wielu globalnych producentów – od motoryzacji po elektronikę – realizuje dziś strategię „China+1”, czyli dywersyfikację produkcji poza Chiny. Indonezja, obok Wietnamu i Tajlandii, jest jednym z największych beneficjentów tego trendu. Przenoszenie fabryk, centrów logistycznych i montowni do Dżakarty, Surabayi czy Batamu powoduje gwałtowny wzrost zapotrzebowania na transport morski i infrastrukturę portową.

Dla firm europejskich, w tym polskich, może to być okazja do wejścia w łańcuchy dostaw nowych inwestorów azjatyckich – od dostaw komponentów po usługi logistyczne i inżynieryjne.

Szczególne znaczenie może mieć w tym kontekście techniczne know-how sektora portowego i offshore, którym Polska dysponuje dzięki doświadczeniu na Bałtyku.

Kierunek: przyszłość morska

Indonezja coraz śmielej stawia na rozwój gospodarki morskiej jako kluczowego filaru rozwoju. Nowa stolica kraju – Nusantara w prowincji Kalimantan Wschodni – ma być nie tylko administracyjnym centrum, ale także nowoczesnym węzłem transportowo-logistycznym o silnym zapleczu morskim.

Jej budowa to projekt o wartości ponad 30 mld USD, z szerokimi możliwościami dla firm z sektora infrastruktury, logistyki i usług portowych. Dla branży morskiej w Europie to sygnał, że w nadchodzących latach Indonezja stanie się jednym z głównych centrów żeglugowych Azji Południowo-Wschodniej. I to nie tylko jako punkt tranzytowy, ale także jako kraj produkcyjny, logistyczny i eksportowy.

Dekada decyzji

Indonezja stoi dziś przed momentem przełomowym. Reformy, inwestycje infrastrukturalne i przyspieszająca industrializacja mogą uczynić z niej nowy filar wzrostu Azji. Jednocześnie to rynek, który wciąż oferuje niewykorzystane nisze: od obsługi portowej i transportu międzywyspowego, po przemysł recyklingu baterii i rozwój zrównoważonej turystyki.

Dla firm, które potrafią połączyć wizję z operacyjną konsekwencją, Indonezja w latach 2025–2030 może stać się inwestycyjnym zwrotnym punktem dekady w wymiarze gospodarczym, jak i morskim.

W archipelagu wysp rozciągniętym na pięciu tysiącach kilometrów leży dziś nie tylko kraj o ogromnym potencjale, ale i nowe centrum ciężkości światowego handlu morskiego.
Kto zauważy ten moment, ten może stać się częścią kolejnej historii sukcesu Azji.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Redakcja Gazeta Morska
użytkownik

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz