Bałtyk na etat. Jak Baltica 2 zmieni rynek pracy na Pomorzu? Perspektywa trzech dekad rozwoju i inwestycji
Morze od lat daje pracę mieszkańcom Pomorza — w żegludze, usługach portowych czy rybołówstwie. Teraz dołącza do nich nowy filar lokalnej gospodarki: morska energetyka wiatrowa. Wraz z rozwojem Baltica 2, największej inwestycji offshore w budowie w polskiej części Bałtyku, nad morzem pojawiają się zawody oparte na nowoczesnej technologii i codziennej pracy operacyjnej — od serwisu turbin, przez obsługę jednostek typu CTV, po planowanie morskiej logistyki. To początek nowej epoki pracy nad Bałtykiem, tworzonej wspólnie przez Ørsted i PGE.
Partner treści: Ørsted biznes energetyka gospodarka morska inwestycje offshore pomorze pracuj na morzu wiadomości02 stycznia 2026 | 12:00 | Źródło: Gazeta Morska | Drukuj

fot. Ørsted
Projekt Baltica 2 wchodzi w decydującą fazę, a równolegle zaczyna się to, co z punktu widzenia ludzi i regionu najważniejsze: budowanie zespołu, który przez trzy dekady będzie odpowiadał za operacyjne funkcjonowanie farmy. To moment, w którym za wielkoskalową inwestycją zaczynają stać konkretni specjaliści, technicy, przyszli koordynatorzy i inżynierowie, czyli osoby pracujące na morzu i odpowiedzialne za nadanie tej inwestycji lokalnego charakteru.
Baltica 2, rozwijana wspólnie przez Ørsted i PGE, znajduje się dziś na bardzo zaawansowanym etapie przygotowań, zarówno na lądzie, jak i na morzu. Na Bałtyku trwa przygotowanie dna do rozpoczęcia prac instalacyjnych, równolegle w fabrykach powstają kluczowe komponenty przyszłej farmy. Produkowane są m.in. monopale, morskie stacje transformatorowe czy konstrukcje pomocnicze dla fundamentów. Zaawansowane są również prace na lądzie, gdzie powstaje stacja elektroenergetyczna odpowiedzialna za przyjęcie i przekazanie energii do krajowej sieci.
W maju przyszłego roku ruszą intensywne prace offshore – instalacja fundamentów, kabli i turbin. A w oddali widać już dwie kluczowe daty. W drugim kwartale 2027 roku farma zacznie dostarczać pierwszą energię, a pod koniec 2027 roku osiągnie pełną gotowość komercyjną. Jednak najdłuższy rozdział tej historii to trzydziestoletnia faza operacyjno-serwisowa (Operations & Maintenance). I to właśnie do tej fazy Ørsted buduje dziś zespół – prowadząc rekrutacje w całej Polsce, a szczególnie na Pomorzu.
Kiedy farma „zaczyna naprawdę żyć”
Za to, co zespół Operations robi dziś, by przygotować się do pierwszego dnia pracy farmy, opowiada Jakub Stanosz, Operations Senior Project Manager w Ørsted. Od czterech lat opracowuje strategię operacyjną oraz prowadzi zespół O&M w kierunku pełnej gotowości do eksploatacji.
– Budowa morskiej farmy wiatrowej robi wrażenie, ale z perspektywy systemu energetycznego to dopiero wstęp – mówi Jakub Stanosz. – Docelowe życie projektu zaczyna się wtedy, gdy farma przechodzi do fazy operacyjno-serwisowej. Od tego momentu O&M odpowiada za to, żeby turbiny niezawodnie dostarczały energię do sieci, skąd czerpać ją będą miliony Polaków.
Przejście z budowy do eksploatacji to rozłożony w czasie proces testów i odbiorów technicznych, podczas którego sprawdzane są wszystkie elementy infrastruktury — od fundamentów i kabli, po systemy sterowania. Dopiero gdy całość przejdzie te procedury, farma może zacząć funkcjonować jako pełnoprawna aktywna instalacja energetyczna.
Kogo dziś szuka Ørsted?
Zespół Offshore Operations dla Baltica 2 powstaje stopniowo. W tym roku obsadzone zostały już kluczowe funkcje w strukturze: kierownik obiektu (Head of Site), kierownik ds. wysokiego napięcia i infrastruktury przesyłowej (Head of HV & Transmission Operations) oraz specjalista ds. jakości, zdrowia, bezpieczeństwa i środowiska (QHSE Advisor). To oni będą odpowiadać m.in. za organizację pracy, bezpieczeństwo oraz utrzymanie w dobrym stanie infrastruktury wysokiego napięcia, łączącej farmę z krajową siecią.
Rozpoczęła się również rekrutacja na kolejne stanowiska, w tym tak ważne role jak: technik serwisu turbin, kierownik operacyjny, inżynier systemów sterowania czy specjalista ds. wysokiego napięcia. W przyszłym roku proces ten będzie kontynuowany. Pojawią się m.in. oferty dla planistów, kierowników i koordynatorów magazynów, asystentów operacyjnych na miejscu (site assistant) oraz kierowników projektów i kontraktów.
– Mówiąc najprościej: bez ludzi faza operacyjno-serwisowa nie zadziała – podsumowuje Jakub Stanosz. – Możemy mieć nowoczesne statki, bazę i systemy IT, ale to załoga, technicy i techniczki, inżynierowie i inżynierki, planiści i planistki zapewnią, że Baltica 2 przez trzydzieści lat będzie dostarczać energię tak, jak zaplanowaliśmy.
Nowa branża, ale nie tylko dla „ludzi z offshore”
Choć morska energetyka wiatrowa w Polsce jest wciąż nowym sektorem, nie oznacza to, że pracować przy fazie operacyjno-serwisowej mogą tylko osoby z wieloletnią praktyką w offshore. Doświadczenia z rynków dojrzałych pokazują, że wiele umiejętności można przenieść z innych branż, np. energetyki konwencjonalnej, przemysłu, logistyki, automatyki, a także sektora oil&gas lub stoczniowego. Potrzebni są elektrycy, mechanicy, automatycy, specjaliści BHP, planiści, logistycy, managerowie kontraktów.
Ważne są kwalifikacje i podejście do pracy, ale równie istotna jest gotowość do nauki i przyjęcia standardów bezpieczeństwa typowych dla infrastruktury krytycznej.
– Często powtarzam zainteresowanym, że branża offshore nie jest hermetyczna – mówi Jakub Stanosz. – Jeśli ktoś ma solidne doświadczenie techniczne, jest zmotywowany, chce się szkolić i potrafi pracować w zespole, to naprawdę nie musi mieć za sobą dziesięciu lat w morskich projektach, żeby zacząć karierę w fazie operacyjno-serwisowej.
Jak wygląda typowy dzień w bazie operacyjno-serwisowej?
Faza operacyjno-serwisowa wielu osobom kojarzy się z filmową sceną: technik w uprzęży wspina się na gondolę turbiny, wiatr huczy, a fale rozbijają się o fundament. Na co dzień jednak praca wygląda zupełnie inaczej. To precyzyjna logistyka morska, planowane co do godziny wyjazdy szybkimi jednostkami CTV (Crew Transfer Vessel), współpraca kilku zespołów jednocześnie, pełna cyfryzacja procesów i żelazna dyscyplina bezpieczeństwa.
Podstawą codziennych działań są szybkie jednostki CTV, którymi serwisanci rano docierają do turbin, wykonują powierzone zadania i popołudniem wracają do bazy. Znaczącą rolę odgrywają również drony, umożliwiające szybkie inspekcje trudno dostępnych elementów.
Przy dłuższych kampaniach serwisowych wykorzystywane są statki SOV – duże jednostki serwisowe z zapleczem hotelowym i warsztatami, pozwalające załodze mieszkać i pracować na morzu przez dłuższy czas.
W centrum koordynacji w Ustce, inżynierowie i operatorzy na bieżąco monitorują pracę turbin, analizują dane, reagują na alarmy i planują działania z uwzględnieniem dostępnych okien pogodowych, od których zależy możliwość wypłynięcia rano w morze.
Standardy wypracowane na morzach całego świata
W Ørsted kluczowe są standardy kultury pracy wypracowane przez lata na wielu rynkach offshore. Przede wszystkim rządzi zasada safety first, czyli podejmowanie decyzji dopiero wtedy, gdy wszystkie działania są w pełni bezpieczne dla ludzi, sprzętu i środowiska. Ważne jest też to, że praca w zespołach operacyjnych opiera się na otwartości, szacunku i wzajemnym wsparciu techników, koordynatorów, inżynierów.
– To zawód dla ludzi, którzy potrafią łączyć procedury z szybkim reagowaniem – mówi Jakub Stanosz. – Morze uczy pokory: fale, wiatr oraz sytuacja na kilkusetmetrowej turbinie potrafią zmieniać się dynamicznie, dlatego praca zespołowa i jasna komunikacja są tu kluczowe. W Ørsted stawiamy na kulturę współpracy, w której każdy ma wpływ na bezpieczeństwo i jakość operacji. Dzięki temu ludzie mogą nie tylko wykonywać swoją pracę, ale też realnie współtworzyć transformację energetyczną.
Ustka – przyszłe centrum codziennych operacji
Serce tej pracy będzie biło na lądzie, w Ustce. To tam powstaje baza operacyjno-serwisowa dla Baltica 2. Zaprojektowana została według międzynarodowych standardów Ørsted, z myślą o ponad trzydziestu latach funkcjonowania i oparta na doświadczeniach m.in. z Danii, Anglii, Niemiec oraz Niderlandów.
W Ustce pojawi się centrum codziennych operacji: zaplecze dla techników, magazyny części zamiennych, przestrzenie biurowe oraz nowoczesne centrum koordynacji i monitoringu pracy farmy. To tutaj będą podejmowane decyzje o każdej wizycie serwisowej, planowanych przeglądach, oknach pogodowych na prace na morzu czy ewentualnych akcjach interwencyjnych.
– Grimsby w Wielkiej Brytanii, Norddeich w Niemczech czy Vlissingen w Niderlandach pokazują, jak baza operacyjno-serwisowa potrafi zmienić miasto portowe – mówi Jakub Stanosz. – Widzimy, jak obecność hubu operacyjnego napędza usługi i przyciąga kompetencje. Do Ustki przenosimy najlepsze praktyki z tych miejsc, ale projektujemy bazę tak, żeby była „uszyta na miarę” polskiego Bałtyku.
Rozwój bazy operacyjno-serwisowej w Ustce to proces, który może wprowadzić do regionu zupełnie nowy wymiar aktywności związanej z morzem. Długoterminowa obecność zespołów O&M oznacza nie tylko nowe miejsca pracy w samej bazie — od techników po specjalistów operacyjnych — lecz także impuls dla lokalnych usług, takich jak hotelarstwo, gastronomia, transport czy szkolenia. Morska energetyka wiatrowa tworzy stabilne, całoroczne zapotrzebowanie na kompetencje i usługi, a te z czasem mogą stać się ważną częścią lokalnej gospodarki.
– Pracownicy bazy operacyjno-serwisowej będą mieszkać w okolicy, wychowywać tu dzieci, korzystać z lokalnych usług – podkreśla Jakub Stanosz. – To nie jest projekt „na chwilę”. Ustka może stać się kolebką morskiej energetyki wiatrowej w Polsce.
Five F’s – pięć pytań, które warto sobie zadać
Jakub Stanosz zwraca uwagę, że decyzje zawodowe rzadko zapadają tylko na podstawie wysokości wynagrodzenia. Kandydaci – szczególnie w tak wymagającej branży – patrzą szerzej, kierując się tym, co nazywa „Five F’s”: Fit, Fortune, Family, Flexibility i Fun.
Fit to dopasowanie roli do kompetencji i charakteru. Fortune – poczucie bezpieczeństwa finansowego i stabilna perspektywa na lata. Family – możliwość ułożenia życia rodzinnego wokół grafiku pracy, w tym systemów rotacyjnych. Flexibility – elastyczność w planowaniu czasu, różne ścieżki rozwoju i awansu. Fun – satysfakcja, ciekawość, poczucie, że robi się coś ważnego.
– Faza operacyjno-serwisowa morskiej farmy wiatrowej potrafi dobrze odpowiadać na wszystkie te potrzeby – mówi Jakub Stanosz. – To praca, w której łączysz kompetencje techniczne z realnym wpływem na transformację energetyczną. Masz jasną perspektywę trzydziestu lat funkcjonowania projektu, globalnego pracodawcę z doświadczeniem i możliwość rozwoju w międzynarodowym środowisku. Jednocześnie nie jest to zawód dla każdego. Trzeba lubić morze, technikę i specyficzny rytm tej pracy.
Dobry czas, by dostrzec nowe możliwości zawodowe
Rekrutacje do fazy operacyjno-serwisowej Baltica 2 już trwają i będą kontynuowane w kolejnych latach. Ørsted, we współpracy z PGE, buduje zespół, który przez trzy dekady będzie odpowiadał za pracę jednej z kluczowych farm wiatrowych na Bałtyku. Potrzebni są zarówno specjaliści techniczni, jak i inżynierowie, planiści, logistycy czy osoby odpowiedzialne za organizację pracy bazy.
Wraz z uruchomieniem Baltica 2 Bałtyk stanie się nie tylko źródłem energii, ale także nowych zawodów i życiowych historii. Dla części osób będzie to moment zawodowego zwrotu, dla innych początek drogi prowadzącej przez trzy dekady polskiej energetyki na morzu.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Redakcja Gazeta Morska
użytkownik
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Umowa UE-Mercosur: wyzwania i szanse dla polskich portów, transportu i rolnictwa
Rosyjska eskorta i amerykańskie pościgi po ropę. Nowy front na Atlantyku. Jak to wpłynie na rynek i bezpieczeństwo?
Techniczne zaplecze polskiej gospodarki morskiej. Od portowych zbiorników paliwowych po kompleksową obsługę
ORLEN Petrobaltic. Morskie kwalifikacje wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne Polski
Zmiana kursu tankowców: geopolityka, sankcje i nowa mapa szlaków ropy naftowej
Położenie stępki pod FSRU w Ulsan. Gazowy kręgosłup bezpieczeństwa energetycznego Polski nabiera realnych kształtów
ORLEN wzmacnia krajowe wydobycie gazu. Nowe złoże Różańsko istotne dla bezpieczeństwa energetycznego
ORLEN wzmacnia pozycję na Norweskim Szelfie Kontynentalnym dzięki inwestycjom w Ekofisk
ORLEN i Grupa WB łączą kompetencje na rzecz bezpieczeństwa i ochrony infrastruktury krytycznej
PGE i Ørsted wybrały Enprom do rozruchu lądowej stacji transformatorowej Baltica 2
REKLAMA