Podatek od żeglugi na Bałtyku?

Estonia rozważa wprowadzenie opłaty dla firm żeglugowych korzystających z Morza Bałtyckiego. Środki z tego podatku miałyby pokryć rosnące koszty ochrony podmorskich kabli, które w ostatnich miesiącach stały się celem uszkodzeń i podejrzewanych aktów sabotażu.

biznes logistyka na świecie nato wiadomości

30 stycznia 2025   |   10:00   |   Źródło: Reuters / Gazeta Morska   |   Opracował: Bartosz Piątek   |   Drukuj

fot. Pixabay

fot. Pixabay

NATO wzmacnia patrole na Bałtyku

Po serii incydentów, w których statki uszkodziły kable energetyczne i komunikacyjne, NATO podjęło decyzję o zwiększeniu obecności na Morzu Bałtyckim. W ramach działań sojuszu na wodach tych pojawiły się fregaty, samoloty patrolowe i drony, których zadaniem jest monitorowanie sytuacji i zapobieganie dalszym naruszeniom infrastruktury krytycznej.

Jednak patrolowanie nie jest jedynym rozwiązaniem. Estoński minister obrony Hanno Pevkur zapowiedział, że trwają prace nad innymi metodami zabezpieczenia kabli, takimi jak instalowanie czujników wykrywających przeciągnięcie kotwic po dnie morskim czy budowa osłon ochronnych.

Kto zapłaci za ochronę infrastruktury?

Koszty ochrony podmorskich kabli będą znaczące i według ministra Pevkura nie jest jeszcze jasne - kto powinien je pokryć. Jedną z opcji jest przeniesienie kosztów na konsumentów poprzez wyższe podatki lub rachunki za usługi telekomunikacyjne i energetyczne.

Alternatywą jest wprowadzenie specjalnej opłaty dla statków przepływających przez Bałtyk – na wzór opłat lotniskowych pobieranych od linii lotniczych. Minister Pevkur porównał ten pomysł do obowiązkowych opłat w portach lotniczych, które są wliczane w cenę biletu.

- Być może w pewnym momencie zobaczymy, że przy przepływaniu przez duńskie cieśniny firmy będą musiały ponosić opłatę, ponieważ będzie to w zasadzie opłata ubezpieczeniowa na wypadek uszkodzenia kabli – powiedział estoński minister w wywiadzie dla agencji Reuters.

Bałtyk – newralgiczny punkt europejskiej infrastruktury

Morze Bałtyckie jest jednym z najruchliwszych akwenów świata, przez które codziennie przepływa nawet 4000 statków. Pod jego dnem biegnie wiele kluczowych kabli telekomunikacyjnych, linii energetycznych i gazociągów, co czyni je podatnymi na uszkodzenia zarówno przypadkowe, jak i celowe.

Z danych International Cable Protection Committee wynika, że na całym świecie rocznie dochodzi do około 150 uszkodzeń podmorskich kabli. Jednak w rejonie Bałtyku sytuacja jest szczególnie niepokojąca. W ciągu ostatniego roku odnotowano co najmniej cztery poważne incydenty, w tym uszkodzenia kabli między Estonią i Finlandią oraz między Łotwą i Szwecją.

W poniedziałek szwedzkie władze zatrzymały statek pod banderą Malty w związku z uszkodzeniem kabla łączącego Łotwę i Szwecję.

Obserwuj Gazetę Morską w mediach społecznościowych! X (Twitter), Facebook, Instagram, Threads, YouTube i czytaj gazetamorska.pl.

Bartosz Piątek
redaktor

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz