Człowiek uwięziony na lodzie 500 metrów od brzegu. Akcja SAR na Zatoce Puckiej zakończona reanimacją

Dramatyczna interwencja morskich służb ratowniczych na zamarzniętej Zatoce Puckiej zakończyła się ewakuacją osoby z nagłym zatrzymaniem krążenia. Była to dziewiąta akcja Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w 2026 roku w tym rejonie, przeprowadzona we współdziałaniu z Państwową Strażą Pożarną, Policją i zespołem ratownictwa medycznego.

bezpieczeństwo policja pomorze ratownictwo morskie straż pożarna wiadomości

12 stycznia 2026   |   23:34   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Michał Konkel / BSR Władysławowo

fot. Michał Konkel / BSR Władysławowo

Zgłoszenie z WCPR: nieruchoma osoba na lodzie

O godzinie 12:07 Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego przekazało do Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa informację od obserwatora z rejonu Pucka. Zgłaszający widział osobę znajdującą się na tafli lodowej około 500 metrów od linii brzegowej. Poszkodowany kucał z opuszczonymi do połowy spodniami, nie był w stanie wstać i nie wykazywał żadnych oznak ruchu.

Sytuację potwierdzono także z punktu obserwacyjnego w rejonie Kaczego Winkla, oddalonego o około kilometr od miejsca zdarzenia.

Ewakuacja z niestabilnej tafli lodu

Na miejsce skierowano Brzegową Stację Ratowniczą MSPiR SAR z Władysławowa oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Pucka. Równolegle do działań zadysponowano Policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.

Po dotarciu do poszkodowanego ratownicy wspólnie ze strażakami przeprowadzili ewakuację z lodu na bezpieczny brzeg. U mężczyzny stwierdzono nagłe zatrzymanie krążenia (NZK). Natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, po czym poszkodowany został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.

Dyrektor MSPiR SAR: To była akcja prowadzona w warunkach skrajnego ryzyka

Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, zwraca uwagę na zagrożenia, jakie niesie wchodzenie na zamarznięte akweny morskie:

– Poszkodowany znajdował się daleko od brzegu, na obszarze o bardzo zmiennej nośności lodu. To była akcja prowadzona w warunkach wysokiego ryzyka zarówno dla osoby wymagającej pomocy, jak i dla ratowników. Każda minuta decydowała o życiu – podkreśla dyrektor MSPiR SAR.

Jak dodaje, Zatoka Pucka jest szczególnie niebezpieczna w okresach zlodzenia:

– Prądy, zasolenie i zmienne warunki pogodowe powodują, że nawet gruba tafla lodu może mieć miejscami krytycznie niską nośność. To nie jest środowisko bezpieczne dla pieszych. Zwłaszcza, gdy robimy to bez nadzoru, bez kontroli służb i bez odpowiedniej wiedzy – mówi Sebastian Kluska.

Dziewięć akcji SAR od początku 2026 roku

Interwencja w rejonie Pucka była dziewiątą akcją ratowniczą MSPiR SAR od początku 2026 roku. Ratownicy apelują do mieszkańców i turystów o niewchodzenie na zamarznięte akweny morskie oraz o natychmiastowe zgłaszanie wszelkich sytuacji zagrożenia poprzez numer 112.

– Każde takie zdarzenie to realne ryzyko utraty życia. Najlepszą formą bezpieczeństwa jest niepodejmowanie prób wchodzenia na lód na wodach morskich – podsumowuje dyrektor MSPiR SAR.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz