Aktywna noc nad Bałtykiem i wschodnią flanką NATO. Obrona powietrzna Polski w realiach presji hybrydowej

Miniona noc, mimo świątecznego charakteru, potwierdziła, że środowisko bezpieczeństwa na północno-wschodniej flance NATO pozostaje wymagające, a Morze Bałtyckie – obszarem stałej aktywności rozpoznawczej Federacji Rosyjskiej. Komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DO RSZ) pokazuje pełne spektrum wyzwań: od klasycznych incydentów wojskowych nad akwenami międzynarodowymi po działania o charakterze hybrydowym na granicy z Białorusią.

bezpieczeństwo lotnictwo na świecie wiadomości

25 grudnia 2025   |   12:15   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. DORSZ

fot. DORSZ

Przechwycenie nad Bałtykiem. Rutyna, która nie jest rutyną

Poranny incydent nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego wpisuje się w znany, lecz wciąż istotny schemat działań rosyjskich sił zbrojnych. Samolot rozpoznawczy FR, operujący w pobliżu granic polskiej przestrzeni powietrznej, został przechwycony przez polskie myśliwce, które dokonały identyfikacji wizualnej i eskortowały maszynę poza rejon odpowiedzialności RP.

Z perspektywy branży morskiej i bezpieczeństwa morskiego Bałtyku takie zdarzenia mają znaczenie wykraczające poza sam wymiar lotniczy. Aktywność rozpoznawcza nad akwenem obejmuje bowiem obserwację infrastruktury krytycznej: portów, torów podejściowych, terminali energetycznych, farm wiatrowych offshore oraz szlaków żeglugowych. Stała obecność myśliwców dyżurnych, działających w ramach narodowego systemu obrony powietrznej oraz zintegrowanej architektury NATO Air Policing, jest jednym z kluczowych elementów odstraszania i budowania świadomości sytuacyjnej (Maritime Domain Awareness) w regionie.

Wloty z kierunku Białorusi to powietrzny wymiar presji hybrydowej

Równolegle do działań nad Bałtykiem, w nocy odnotowano wloty obiektów w polską przestrzeń powietrzną z kierunku Białorusi. Po analizie danych radarowych i trajektorii lotu DO RSZ oceniło, że były to najprawdopodobniej balony przemytnicze, poruszające się zgodnie z kierunkiem i prędkością wiatru.

Ten element komunikatu zwraca uwagę na narastający problem wykorzystania prostych, tanich środków powietrznych w działaniach o charakterze nieregularnym. Balony, choć technicznie prymitywne, stanowią realne wyzwanie dla systemów nadzoru – zwłaszcza w kontekście gęstej sieci radarowej i bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Decyzja o czasowym wyłączeniu z użytkowania części przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim pokazuje, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo cywilne, nawet kosztem krótkotrwałych ograniczeń operacyjnych.

Z punktu widzenia sektora morskiego warto zauważyć, że podobne środki mogą być wykorzystywane również w strefach przybrzeżnych, w pobliżu portów czy instalacji offshore. To kolejny argument za dalszą integracją systemów obserwacji powietrznej i morskiej oraz za rozwojem zdolności do wykrywania obiektów o niskiej sygnaturze radarowej.

Stała gotowość i współpraca służb

DO RSZ podkreśla, że wszystkie obiekty były nieprzerwanie monitorowane przez systemy radarowe, a dowództwo pozostaje w stałym kontakcie z właściwymi służbami, prowadząc bieżącą wymianę informacji. To istotny sygnał dla operatorów portów, armatorów i podmiotów zarządzających infrastrukturą morską: system bezpieczeństwa działa w sposób ciągły i wielowarstwowy, łącząc wojsko, służby cywilne oraz instytucje odpowiedzialne za żeglugę i lotnictwo.

Jednocześnie komunikat jasno stwierdza, że nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej RP. Nie oznacza to jednak powrotu do „spokojnej normalności”. Raczej potwierdza nową normalność – stałą gotowość, szybkie reagowanie i konieczność funkcjonowania w warunkach permanentnej presji informacyjnej i operacyjnej.

Bałtyk jako obszar podwyższonej uwagi

Opisane wydarzenia są kolejnym przypomnieniem, że Morze Bałtyckie pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych akwenów Europy. Krzyżują się tu interesy militarne, energetyczne i handlowe, a granica między działaniami wojskowymi, demonstracją siły a presją hybrydową bywa płynna. Dla „Gazety Morskiej” i jej czytelników – ludzi morza, administracji portowej i przemysłu offshore – oznacza to konieczność uważnego śledzenia nie tylko sytuacji na wodzie, ale i nad nią.

Siły i środki pozostają w stałej gotowości – jak podkreśla DO RSZ – a nocne wydarzenia pokazują, że bezpieczeństwo Bałtyku i polskiej przestrzeni powietrznej jest procesem ciągłym, wymagającym czujności 24/7, niezależnie od kalendarza.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz