Polska jako hub żywnościowy Europy. Minister Stefan Krajewski o eksporcie, bezpieczeństwie i globalnej konkurencji
Polska w ostatnich latach wyrosła na jednego z czołowych producentów żywności w Europie. Nasze produkty trafiają do ponad 200 krajów, a eksport rolno-spożywczy stale rośnie, generując miliardy euro dla gospodarki. W rozmowie z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi Stefanem Krajewskim rozmawiamy o tym, jak polskie rolnictwo radzi sobie na konkurencyjnym rynku unijnym i globalnym, jakie wyzwania stawia przed nami import z Ukrainy czy umowa UE-Mercosur oraz jakie strategie zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe Polski.
rozmowa biznes logistyka opinie i komentarze polityka rolnictwo transport i spedycja wiadomości07 lutego 2026 | 07:03 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. MRiRW
Polska w ostatnich latach stała się jednym z czołowych producentów żywności w UE. Jak dziś wygląda nasza pozycja konkurencyjna na rynku unijnym i globalnym?
Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi: Polska faktycznie przeszła imponującą drogę od czasu akcesji do UE, ewoluując z kraju o rozproszonym rolnictwie do statusu europejskiego hubu żywnościowego. Obecnie jesteśmy szóstym największym producentem żywności w Unii Europejskiej, a nasze produkty trafiają do ponad 200 krajów na całym świecie, co czyni sektor rolno-spożywczy jednym z filarów naszej gospodarki. W 2024 r. wartość eksportu rolno-spożywczego wyniosła 53,8 mld euro, a dodatnie saldo handlowe osiągnęło 18 mld euro. W okresie styczeń–październik 2025 r. eksport wzrósł o kolejne 8 proc. rok do roku.
Na konkurencyjność polskich producentów składa się kilka czynników. Z jednej strony działamy w ramach jednolitego rynku UE, co ułatwia swobodę handlu na rynku wewnętrznym i daje dostęp do dużej bazy odbiorców bez ceł. Z drugiej strony polskie rolnictwo i przemysł spożywczy funkcjonują w warunkach wysokich standardów dotyczących bezpieczeństwa żywności, ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt. Choć podnoszą one koszty produkcji, budują jednocześnie zaufanie do jakości i bezpieczeństwa polskich produktów – zarówno w Unii, jak i poza nią.
Natomiast, w ujęciu globalnym Polska coraz lepiej pozycjonuje się na nowych rynkach, m.in. w krajach Azji, Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki, gdzie polskie firmy uczestniczą w międzynarodowych targach i promują swoją ofertę. To oznacza, że nasza konkurencyjność nie opiera się już tylko na rynku unijnym, lecz także na aktywnej ekspansji zagranicznej. Jednak w warunkach rosnącej konkurencji ze strony dużych producentów z krajów trzecich konieczne jest łączenie tej ekspansji z odpowiednimi zabezpieczeniami i polityką handlową, która chroni polskie rolnictwo przed nadmierną presją importową.
W kontekście konkurencji zagranicznej – zarówno w UE, jak i poza nią – w których segmentach polscy producenci mają największe szanse, a gdzie odczuwają największą presję importową?
- Największe szanse widzimy w eksporcie produktów przetworzonych, o wysokiej wartości dodanej, gdzie jakość, standardy produkcji i renoma mają kluczowe znaczenie. Polska bardzo dobrze radzi sobie m.in. w sektorze przetwórstwa spożywczego, wyrobów mleczarskich czy produktów zbożowych. Jesteśmy liderem w eksporcie drobiu, owoców miękkich czy pieczarek.
Największa presja importowa dotyczy natomiast sektorów wrażliwych – tam, gdzie producenci z krajów trzecich korzystają z przewag kosztowych wynikających ze skali produkcji, niższych kosztów pracy czy też mniej restrykcyjnych norm środowiskowych, sanitarnych, fitosanitarnych i dobrostanowych. Dotyczy to w szczególności relacji handlowych z krajami Mercosur oraz Ukrainą. Różnice te mają charakter strukturalny i trwały, dlatego wymagają odpowiednich mechanizmów ochronnych.
Polscy rolnicy krytycznie podchodzą do importu z Ukrainy i z niepokojem patrzą na umowę UE–Mercosur. Które rynki poza UE są dziś dla Polski strategicznie najważniejsze, a gdzie widzi Pan największe ryzyka?
- W obliczu napięć związanych z rynkiem ukraińskim i umową z Mercosur dywersyfikacja rynków zbytu jest jednym z kluczowych priorytetów ministerstwa. Duży potencjał widzimy m.in. w krajach Azji, Bliskiego Wschodu, Afryki ale też Wielka Brytania, jako kluczowy partner po brexicie, odbierający głównie mięso, przetwory zbożowe oraz mrożone owoce i warzywa. W 2025 r. prowadziliśmy intensywny dialog z wieloma potencjalnymi partnerami, a polska żywność była promowana na 26 wydarzeniach targowych na całym świecie. W 2026 r. będzie to już 28 wydarzeń, w tym po raz pierwszy w Nigerii, co otwiera nam drogę do Afryki Środkowej.
Jednocześnie jasno wskazujemy ryzyka. Nadmierna liberalizacja handlu rolnego, bez skutecznych zabezpieczeń, może prowadzić do destabilizacji rynków i uderzać w polski model rolnictwa oparty na gospodarstwach rodzinnych. Dlatego na ostatniej Radzie AGRIFISH zgłosiłem postulat utworzenia funduszu wyrównawczego, który rekompensowałby ewentualne straty producentów wynikające z umów handlowych, takich jak Mercosur czy relacje z Ukrainą.
Jakie bariery – administracyjne, sanitarne czy logistyczne – dziś najbardziej ograniczają rozwój polskiego eksportu żywności i jak resort pomaga je przezwyciężać?
- Bariery mają różny charakter – od administracyjnych i sanitarnych, przez logistyczne, po różnice w przepisach i standardach produkcji. Dlatego nasze działania są wielotorowe. Aktywnie pracujemy nad znoszeniem barier dostępowych na rynkach krajów trzecich, prowadzimy negocjacje dotyczące certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych i jednocześnie zgłaszamy postulaty do Komisji Europejskiej, aby lepiej chronić interesy polskiego rolnictwa.
W krajach o dużym potencjale eksportowym – takich jak Chiny, Egipt, Indie, Ukraina czy Zjednoczone Emiraty Arabskie – nasze interesy są wspierane przez przedstawicieli MRiRW w ambasadach RP. Planujemy także powołanie ekspertów rolno-spożywczych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), którzy będą bezpośrednio wspierać ekspansję polskich firm w wybranych krajach.
Ogromną wagę przywiązujemy również do promocji. Chcemy, aby polska żywność była rozpoznawalną marką, stąd zaangażowanie MRiRW w tzw. stoiska narodowe na największych wydarzeniach targowych świata oraz obecność kierownictwa resortu i wsparcie polityczne. Przekłada się to na realne korzyści dla przedsiębiorców, co znajduje potwierdzenie w danych handlowych.
W obliczu wojny na Ukrainie i napięć geopolitycznych, jak Polska kształtuje politykę rolną, by zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe i utrzymać konkurencyjność globalną?
- Priorytetem rządu jest wzmacnianie suwerenności żywnościowej naszego kraju, zapewnienie odporności łańcuchów dostaw oraz ochrona naszego rynku przed destabilizacją wynikającą z napływu towarów z Ukrainy. Polska traktuje bezpieczeństwo żywnościowe jako filar stabilności państwa, co było szczególnie podkreślane w agendzie polskiej prezydencji w Radzie UE w 2025 roku.
Naszym celem jest pogodzenie trzech elementów: otwartości handlowej, stabilności rynków rolnych oraz ochrony konkurencyjności polskich gospodarstw. Między innymi dlatego konsekwentnie zabiegamy na forum UE o stabilne finansowanie rolnictwa w ramach przyszłych Wieloletnich Ram Finansowych 2028–2034. W wyniku nacisku m.in. Polski, Komisja Europejska zaproponowała wcześniejsze udostępnienie części środków tzw. kwoty elastyczności, co może oznaczać dla naszego kraju nawet ok. 8,8 mld euro na wsparcie rolnictwa i obszarów wiejskich po 2028 r.
Równolegle podnosimy kwestie wyrównania standardów produkcji między UE a krajami trzecimi – w zakresie pozostałości pestycydów, dobrostanu zwierząt czy ochrony środowiska. Uważamy, że do czasu pełnego dostosowania importu do unijnych norm, Unia powinna wstrzymać się z dalszą liberalizacją handlu rolnego. Na poziomie krajowym prowadzone są prace w sprawie ustanowienia zakazu wprowadzania do obrotu (w tym importu z państw trzecich) żywności zawierającej pozostałości substancji zakazanych w UE. MRiRW współpracuje w tej sprawie z wiodącym Ministerstwem Zdrowia.
Bezpieczeństwo żywnościowe, konkurencyjność i ochrona polskiego modelu rolnictwa muszą iść w parze. Zadaniem Ministerstwa jest takie kształtowanie polityki rolnej i handlowej, aby z jednej strony wzmacniać obecność polskiej żywności na rynkach międzynarodowych, a z drugiej skutecznie chronić rolników i producentów działających w ramach europejskich standardów. Tylko w ten sposób możemy zapewnić stabilność sektora, bezpieczeństwo konsumentów i długofalowy rozwój polskiego rolnictwa.
zobacz też
Obserwuj Gazetę Morską w mediach społecznościowych! X (Twitter), Facebook, Instagram, Threads, YouTube i czytaj gazetamorska.pl.
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
L3Harris dostarczy system IPMS dla fregat z programu Miecznik budowanych w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni
25 lat Promy24.com: cyfrowa rewolucja w zarządzaniu przeprawami promowymi dla transportu ciężarowego
Atak na kontenerowiec CMA CGM San Antonio w Cieśninie Ormuz. Ciężko ranni marynarze i uszkodzony statek armatora
Pływający offshore nabiera rozpędu. Ocean Winds uruchomił pierwszą produkcję energii z farmy EFGL we Francji
Wycieczkowce w Polsce. Dwa porty, dwa segmenty rynku. Jak Gdynia i Gdańsk podzieliły się ruchem turystycznym
Nowy prom NSD 85 CFd: hybrydowa konstrukcja z perspektywą pełnej elektryfikacji
ORLEN uruchamia wydobycie ze złoża Eirin na Norweskim Szelfie Kontynentalnym
Autonomia na morzu. Nowa architektura floty wojennej wokół programu Saildrone Spectre. Nowy paradygmat morski
Pakistan wzmacnia zdolności podwodne. Pierwszy okręt typu Hangor wcielony do służby
PEJ z nowym partnerem. Sieć Badawcza Łukasiewicz wesprze projekt pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu
REKLAMA