Zaufaj morzu, ono cię ocali. Prezydent RP Karol Nawrocki z wizytą w Jednostce Wojskowej Formoza
Prezydent RP Karol Nawrocki złożył we wtorek wizytę w siedzibie Jednostki Wojskowej Formoza im. gen. broni Włodzimierza Potasińskiego w Gdyni, elitarnej morskiej jednostce specjalnej stacjonującej na Oksywiu. Zwierzchnik Sił Zbrojnych zapoznał się z historią, zadaniami i wyposażeniem komandosów, a oprócz części oficjalnej znalazł też czas na wspólny trening z żołnierzami jednostki.
bezpieczeństwo marynarka wojenna nato polityka pomorze trójmiasto wiadomości wojsko13 sierpnia 2026 | 13:19 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Mikołaj Bujak / KPRP
Meldunek, pokaz CQB i wspólny trening
Prezydentowi towarzyszyli szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki oraz Dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych gen. dyw. Michał Strzelecki. Meldunek złożył dowódca jednostki komandor Jan Kwiatkowski, który zapoznał głowę państwa z historią Formozy, aktualnie realizowanymi zadaniami oraz uzbrojeniem i wyposażeniem. Wizyta miała charakter nieoficjalny, a jej częścią był pokaz dynamiczny z zakresu taktyki CQB, czyli walki w pomieszczeniach.
Na opublikowanym przez prezydenta nagraniu widać jednak, że program wykroczył poza część protokolarną: Karol Nawrocki płynął na jednostce pływającej i wziął udział we wspólnym treningu z komandosami, siłowym i bokserskim. We wpisie przywołał motto jednostki: Zaufaj morzu, ono cię ocali.
- Dziękuję żołnierzom JW Formoza za konkretne rozmowy i jeszcze bardziej konkretny trening - przekazał prezydent Karol Nawrocki.
Płetwonurkowie bojowi z Oksywia
Formoza to jedna z najbardziej wyspecjalizowanych jednostek Wojska Polskiego i jedna z ważniejszych morskich jednostek specjalnych NATO. Jej rodowód sięga 1975 roku, gdy w strukturach Marynarki Wojennej powstał Wydział Działań Specjalnych, przez lata funkcjonujący jako Grupy Specjalne Płetwonurków i Sekcje Działań Specjalnych MW. W 2007 roku jednostkę włączono do Wojsk Specjalnych, początkowo jako Morską Jednostkę Działań Specjalnych, a od 2011 roku nosi nazwę Formoza - od poniemieckiej torpedowni na gdyńskim Oksywiu, którą marynarze ochrzcili imieniem tajwańskiej wyspy.
Domeną jednostki są działania płetwonurków bojowych: operacje morskie, antyterrorystyczne i rozpoznawcze w środowisku wodnym, ale też lądowym i zurbanizowanym. Komandosi Formozy zdobywali doświadczenie na misjach w Iraku i Afganistanie, a na co dzień współpracują z siłami specjalnymi m.in. USA, Francji i Chorwacji. Patronem jednostki jest gen. broni Włodzimierz Potasiński, dowódca Wojsk Specjalnych, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
Bezzałogowce dla komandosów
Wizyta prezydenta zbiegła się w czasie z modernizacyjnym akcentem w samej jednostce. Formoza podpisała niedawno umowę o wartości blisko 7,8 miliona złotych na dostawę bezzałogowych systemów latających klasy mini, przystosowanych do działań w środowisku morskim. Kontrakt obejmuje nie tylko same platformy, ale również wyposażenie logistyczne oraz szkolenie operatorów - kolejny sygnał, że rewolucja bezzałogowa dociera do wszystkich komponentów polskich sił zbrojnych, z morskim włącznie.
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Trzy irańskie tankowce trafione, jeden na dnie. Cieśnina Ormuz wciąż zamknięta
Nowy parasol Macrona. Wysunięte odstraszanie nuklearne Francji i jego znaczenie dla sojuszników
Akcja ratownicza w porcie w Ustce. Mimo 80 minut resuscytacji mężczyzny nie udało się uratować
Polskie myśliwce przechwyciły rosyjskiego Iła-20 nad Bałtykiem. To dziesiąte takie przechwycenie w tym roku
Dzień po wstrzymaniu poszukiwań na Zatoce Puckiej odnaleziono osobę. Czynności prowadzą policja i prokuratura
Prawie 22 godziny poszukiwań na Zatoce Puckiej. Odnaleziono jednego z dwóch zaginionych
Polska przygotowuje się do przejęcia dowodzenia siłami NATO na Bałtyku w 2028 roku
Fundacja ORLEN przekazała SAR łódź ratowniczą Kajetan. Jednostka za blisko 1,2 mln zł trafiła do Łeby
Królewiec w cieniu Moskwy. Rosyjska twierdza, NATO i przyszłość bezpieczeństwa Bałtyku
Cztery akcje w cztery dni. Od tragedii w Darłówku po jacht na mieliźnie pod Łebą
REKLAMA
REKLAMA