Z Gdyni na koniec świata. Domknięto konstrukcję nowej Polskiej Stacji Antarktycznej
Prefabrykowana w Polsce, załadowana na statek w Gdyni i postawiona 14 tysięcy kilometrów dalej. Bez portu, w temperaturze odczuwalnej sięgającej minus 25 stopni. Na Wyspie Króla Jerzego, w morskiej strefie Antarktyki, polskie firmy domknęły konstrukcję budynku głównego nowej Stacji im. Henryka Arctowskiego. To jeden z najważniejszych etapów jednej z najtrudniejszych budów świata i przedsięwzięcie, które od początku do końca opiera się na morzu.
biznes edukacja gospodarka morska inwestycje logistyka na świecie pomorze transport i spedycja trójmiasto wiadomości17 czerwca 2026 | 06:45 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction
Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction zakończyło montaż konstrukcji budynku głównego, który powstaje na zlecenie Instytutu Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk. Prace prowadzono od końca listopada 2025 roku do kwietnia 2026, przez jeden, krótki antarktyczny sezon, w którym nie było miejsca na pomyłkę.
Z portu w Gdyni w daleką drogę na południe
Cała tajemnica tej budowy tkwi w logistyce, a ta zaczyna się nad Bałtykiem. Budynek powstał najpierw w Polsce, przeszedł nawet próbny montaż, po którym konstrukcję rozebrano, spakowano i przygotowano do transportu morskiego. Elementy obudowy prefabrykowano w około 95 procentach, tak aby na miejscu, w ekstremalnych warunkach, ograniczyć prace do absolutnego minimum.
Stamtąd droga wiodła już tylko jedna: przez port w Gdyni i przez pół globu na południe. Na Wyspie Króla Jerzego nie ma żadnej infrastruktury portowej, więc sam rozładunek materiałów i sprzętu zajął siedem dni i odbywał się z wykorzystaniem gąsienicowych transporterów pływających. Dopiero potem mogła ruszyć właściwa budowa.
Pięć miesięcy w temperaturze odczuwalnej minus 25 stopni
W ciągu około pięciu miesięcy zespół postawił całą konstrukcję, ułożył panele stropowe i elewacyjne oraz wykonał obłożenie budynku specjalnie dobraną blachą odporną na antarktyczną pogodę. Największym przeciwnikiem nie był jednak harmonogram, lecz klimat. Porywisty wiatr regularnie wymuszał przestoje, a wilgotność przekraczająca 90 procent utrudniała każdy etap robót. Pod koniec sezonu temperatura spadła do około minus 10 stopni — co przy silnym wietrze oznaczało pracę w warunkach odczuwalnych sięgających nawet minus 25 stopni.
- Ostatnie miesiące były dla wszystkich zaangażowanych stron czasem wyjątkowo intensywnej pracy. Realizacja inwestycji w tak wymagających warunkach logistycznych i klimatycznych wymagała nie tylko doświadczenia i doskonałej organizacji, ale przede wszystkim ścisłej współpracy - mówi Mariusz Niewiadomski, prezes zarządu Dekpol Budownictwo, lidera konsorcjum.
Drewno, blacha i 76 tysięcy wkrętów
Liczby robią wrażenie. Konstrukcję główną tworzy ponad 220 metrów sześciennych klejonego drewna świerkowego, na którym wspiera się blisko 400 paneli stropowych. Całość zamyka ponad 600 prefabrykowanych paneli drewnianych pokrytych blachą odporną na sól, wilgoć i niesiony wiatrem piasek. Do samego przykręcenia tej blachy elewacyjnej zużyto 76 tysięcy wkrętów. W budynku znalazło się ponadto ponad 130 okien o podwyższonej odporności, 49 świetlików kopułowych i ponad 1300 metrów kanałów wentylacyjnych.
Za koncepcję architektoniczną i wielobranżową obiektu odpowiada pracownia Kuryłowicz & Associates, a inwestycję finansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Pancerne okna i budynek na palach
Antarktyka bezlitośnie weryfikuje każde założenie projektowe. W tym przypadku - zdaniem wykonawcy - przyjęte rozwiązania zdały egzamin.
- Bardzo dobrze sprawdziły się m.in. pancerne okna, blacha elewacyjna odporna na wysoką wilgotność i zasolenie oraz piasek niesiony wiatrem, a także warstwy izolacyjne zaprojektowane na ekstremalne warunki - mówi Mateusz Falborski, kierownik budowy w Dekpol Budownictwo.
Jak podkreśla, kluczowe było też wyniesienie budynku około trzech metrów ponad poziom gruntu. To rozwiązanie ma zapewnić dostęp do stacji nawet podczas najintensywniejszych opadów śniegu.
Zimowa wachta na krańcu świata
Domknięcie konstrukcji to ważny kamień milowy, ale nie koniec budowy. Na miejscu, przez całą antarktyczną zimę, pozostanie 11-osobowy zespół odpowiedzialny za prace wykończeniowe, montaż stolarki drewnianej, dokończenie instalacji wentylacyjnych, elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych, wykonanie warstw podłogowych oraz wykładzin. Towarzystwa nie zabraknie: budowie przyglądały się pingwiny, wydrzyki, a w pobliżu placu pojawiały się foki i słonie morskie.
- To dla nas projekt o wyjątkowym znaczeniu i jesteśmy niezwykle dumni, że mogliśmy w nim uczestniczyć. Synergia kompetencji obu firm, we współpracy z IBB PAN, pozwoliła zrealizować montaż konstrukcji w ciągu jednego sezonu pogodowego - mówi Artur Kowalski, prezes zarządu Andrewex Construction.
Polska "ambasada" w Antarktyce
Stacja im. Henryka Arctowskiego działa od 1977 roku i pełni nieformalną funkcję polskiej "ambasady" na białym kontynencie. Leży nad Zatoką Admiralicji na Wyspie Króla Jerzego, w archipelagu Szetlandów Południowych — wyspie zaliczanej już do klimatycznej strefy morskiej Antarktyki, około 120 kilometrów od wybrzeży Antarktydy. To tu prowadzi się polskie badania z zakresu oceanografii, ekologii i klimatologii.
Pierwsze budynki stacji powstały jeszcze w latach 70. i są dziś mocno wyeksploatowane. Nowoczesny obiekt ma pozwolić Polsce utrzymać się w elitarnym gronie kilkudziesięciu państw prowadzących całoroczne stacje naukowo-badawcze w Antarktyce. Zgodnie z harmonogramem całość ma być gotowa w lutym 2027 roku - na 50. urodziny stacji.
A wszystko to zaczyna się i kończy na morzu: od załadunku w Gdyni, przez tysiące mil żeglugi, po rozładunek wprost na lodowy brzeg, gdzie nie ma ani kei, ani dźwigu, jest tylko statek, transporter pływający i pogoda, która rządzi wszystkim.
Antarktyczna układanka złożona z setek elementów
Za realizacją jednej z najbardziej wymagających inwestycji naukowych w historii Polski stoi rozbudowana sieć instytucji, projektantów, wykonawców i partnerów logistycznych. Finansowanie przedsięwzięcia zapewnia Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, natomiast za koordynację kompleksowej modernizacji oraz zaplecze logistyczne odpowiada Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk.
Prace przygotowawcze objęły wykonanie opinii geotechnicznej przez firmę GEO4Tech, opracowanie mapy zasadniczej do celów projektowych przez Wydział Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej oraz realizację skaningu laserowego i prac geodezyjnych przez SKALA 3D.
Autorem koncepcji architektonicznej i wielobranżowej nowego budynku głównego oraz głównym projektantem inwestycji jest pracownia Kuryłowicz & Associates, która współpracowała z Buro Happold Polska oraz pracownią ewkAkustika Ewy Więckowskiej-Kosmali. Za opracowanie technicznej dokumentacji projektowej odpowiada konsorcjum DEMIURG Project, DEMIURG Sp. z o.o. sp.k. oraz Home of Houses, które sprawuje również nadzór autorski nad inwestycją. Nadzór inwestorski prowadzi firma Project Management, a wsparcie prawne oraz nadzór nad procesem i dokumentacją przetargową zapewniają Kancelaria Zamówień Publicznych oraz Kancelaria Radców Prawnych Lubieniecki Maciejewski.
Kluczowym elementem całego przedsięwzięcia pozostaje logistyka morska. Transport materiałów i wyposażenia realizują Winot OÜ z siedzibą w Tallinnie na pokładzie statku badawczego r/v NOOSFERA Ukraińskiego Programu Antarktycznego oraz Euroafrica Services Limited (Branch in Poland) na statku ESL AUSTRALIA. Za dostawę części materiałów budowlanych, materiałów do prac towarzyszących, obsługę portową i magazynową oraz wysyłkę kontenerów odpowiada firma NAVIGA Krzysztof Makowski.
Nadzór nad pracami budowlanymi i montażem konstrukcji stalowej na stacji sprawuje Dekpol Budownictwo. Za prefabrykację hal magazynowych oraz prefabrykację fundamentów i konstrukcji stalowej budynku głównego odpowiada spółka Betpref z Grupy Dekpol we współpracy z NAVIGA Krzysztof Makowski. Prefabrykację konstrukcji budynku głównego oraz jej montaż realizuje konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction.
Prefabrykację instalacji paliwowej stacji oraz udział w jej montażu prowadzi konsorcjum Sevitel i Mestrole Polska. Za dostawę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej wraz z oczyszczalnią ścieków oraz uczestnictwo w montażu tej instalacji odpowiada firma SADEKO. Kompleksową modernizację systemu energetycznego stacji, obejmującą instalacje fotowoltaiczne i bank energii, realizują ENERGY STAR Leszek Krzemień oraz Mikrogeneracja. Dostawcą wyposażenia łazienkowego jest firma Omnires.
To właśnie współpraca kilkudziesięciu podmiotów – od projektantów i inżynierów, przez wykonawców i logistyków, po załogi statków i zespoły pracujące na miejscu – sprawia, że budowa nowej Stacji im. Henryka Arctowskiego może postępować zgodnie z harmonogramem mimo ekstremalnych warunków panujących na krańcu świata.
Nadzór nad pracami budowlanymi i montażem konstrukcji stalowej na stacji sprawuje Dekpol Budownictwo. Za prefabrykację hal magazynowych, fundamentów i konstrukcji stalowej budynku głównego odpowiada spółka Betpref, należąca do Grupy Dekpol, we współpracy z NAVIGA Krzysztof Makowski. Prefabrykację konstrukcji budynku głównego oraz jej montaż realizuje konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction.
Za instalację paliwową odpowiada konsorcjum Sevitel i Mestrole Polska, natomiast dostawę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej wraz z oczyszczalnią ścieków realizuje firma SADEKO. Modernizację systemu energetycznego stacji, obejmującą instalacje fotowoltaiczne i bank energii, prowadzą ENERGY STAR Leszek Krzemień oraz Mikrogeneracja. Dostawcą wyposażenia łazienkowego jest firma Omnires.
To właśnie współpraca kilkudziesięciu podmiotów – od projektantów i inżynierów, przez wykonawców i logistyków, po załogi statków i zespoły pracujące na miejscu – sprawia, że budowa nowej Stacji im. Henryka Arctowskiego może postępować zgodnie z harmonogramem mimo ekstremalnych warunków panujących na krańcu świata.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Kanada wybiera TKMS: 12 okrętów podwodnych typu 212CD i największy kontrakt zbrojeniowy w historii kraju
Dom Marynarza wraca do gry. ARP i PHH ruszają z rewitalizacją modernistycznej ikony Gdyni
Bałtycki debiut StormRidera w NATO. Dane z polskiego bezzałogowca od Grupy WB popłynęły na szczyt w Ankarze
Za miesiąc Wicher trafi na wodę. Pierwsze wodowanie Miecznika i nowy rozdział Marynarki Wojennej RP
Dar Młodzieży na wielkiej paradzie w Nowym Jorku. Nad jego następcą zbierają się chmury
Kopalnia soli potasowej pod Puckiem coraz bliżej. Za projektem KGHM stanął resort obrony
Grupa WB i Saab zacieśniają współpracę przy bezzałogowcach dla wschodniej flanki NATO
Energa Operator z kolejną pożyczką z KPO. Ponad 300 mln zł na cyfryzację sieci
Fundamenty farm Bałtyk 2 i 3 na półmetku. Na Bałtyku stoi już ponad 50 monopali
Druga strona Orki: inwestycje na Kaszubach i Ratownik dla Szwecji
REKLAMA
REKLAMA