Rosyjska marynarka znów wychodzi ze Śródziemnomorza. Tartus pozostaje niepewny
Po wiosennej próbie odbudowy stałej obecności w syryjskim Tartusie rosyjska marynarka znów wydaje się kierować ku wyjściu ze Śródziemnomorza. Po upadku reżimu Asada Moskwa straciła pewny dostęp do swojej jedynej bazy morskiej poza obszarem byłego ZSRR i utrzymuje się tam dziś głównie dzięki wizytom portowym, mistyfikacjom i kruchej logistyce, a ukraińskie uderzenia sięgają coraz dalej. Obraz opiera się w dużej mierze na analizach źródeł otwartych.
bezpieczeństwo logistyka marynarka wojenna na świecie transport i spedycja wiadomości wojsko23 czerwca 2026 | 18:07 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. mil.ru
Konwój do Tartusu
Wiosną Rosjanie wysłali w stronę Syrii konwój zaopatrzeniowy eskortowany przez fregatę projektu Gorszkow Admirał Kasatonow. W jego skład weszły trzy objęte sankcjami jednostki, regularnie wykorzystywane do transportu broni i zaopatrzenia: zbiornikowiec General Skobielew, transportowiec ro-ro Sparta oraz zaopatrzeniowiec Akademik Paszyn. Konwój przeszedł przez kanał La Manche 18 kwietnia i Cieśninę Gibraltarską 29 kwietnia, a choć jako port docelowy podawał Port Said, kierował się do Tartusu. General Skobielew fałszował przy tym sygnał AIS, udając, że wciąż znajduje się na Bałtyku. Ładunek sugerował, że odbudowywana stała obecność w Tartusie jest uzupełniana.
Tartus pod ukraińskim cieniem
Na zdjęciach z 4 czerwca Admirał Kasatonow i Akademik Paszyn stały w Tartusie za barierą przeciw dronom nawodnym, której rok wcześniej nie potrzebowano. W pobliżu analitycy dostrzegli także kutry Raptor oraz jednostkę przeciwdywersyjną projektu 21980 Graczonok.
To pokazuje, jak poważnie traktowane jest zagrożenie ze strony ukraińskiego programu uderzeń dalekiego zasięgu, ale też uwiarygadnia doniesienia o próbie odtworzenia stałej obecności. Jednocześnie oba okręty wydają się już kierować z powrotem na zachód. Jeśli ruszą przez Gibraltar do macierzystego Siewieromorska, Akademik Paszyn może po drodze zatankować fregatę Admirał Grigorowicz, która krąży po kanale La Manche, najwyraźniej na resztkach paliwa.
Od bazy do wizyt portowych
Tartus był jedyną rosyjską bazą morską poza obszarem byłego ZSRR. Na mocy porozumienia z 2017 r. Rosja dysponowała tam 49-letnią, bezpłatną dzierżawą i prawem utrzymywania do 11 okrętów, w tym z bronią jądrową. Wszystko zmienił upadek Asada w grudniu 2024 r.: rosyjska marynarka wycofała się z bazy do wczesnej wiosny 2025 r., a nowe władze w Damaszku pozostają niejednoznaczne. Choć po październikowym spotkaniu z Putinem syryjskie władze zapewniały, że respektują wcześniejsze porozumienia, status bazy wciąż nie został przesądzony.
Przez wiele miesięcy jedynym rosyjskim okrętem na Morzu Śródziemnym była korweta Stojkij, która po dziwnym rejsie dookoła Afryki i ćwiczeniach w Kapsztadzie pozostała u wybrzeży Syrii, zamiast wracać do domu. Rosyjskie wejścia do Tartusu wyglądają dziś raczej jak wizyty portowe niż korzystanie z praw bazowych. Moskwa podpiera się też Algierią, ta jednak najpewniej nie zgodzi się na stałą bazę. Dla Syrii Rosja pozostaje głównym dostawcą ropy: w 2026 r. dostawy wzrosły o 75 proc., do ok. 60 tys. baryłek dziennie.
Zmiany obserwowane z uwagą z Bałtyku
Tartus to ciepłowodny port, z którego Rosja może rzutować siłę na południową flankę NATO, do Afryki i na Bliski Wschód, m.in. do Libii. Jego utrata lub niepewny status osłabia rosyjski zasięg w basenie Morza Śródziemnego. Wątek bałtycki jest jednak namacalny: konwoje wożące broń i okręty desantowe Floty Bałtyckiej wychodzą z Bałtyku i przechodzą obok północnej flanki NATO w drodze do Syrii, a tankowce fałszujące AIS, jak General Skobielew udający obecność na Bałtyku, korzystają z tego samego repertuaru mistyfikacji co rosyjska flota cienia. Dla Polski i NATO oznacza to, że śródziemnomorski regres Rosji nie zmniejsza ryzyka na Bałtyku, lecz przesuwa rozłożenie wysiłku, a te same metody pojawiają się tuż przy naszym progu.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Bałtyk pod stałą presją. Zakłócenia nawigacji, przechwycenia i flota cieni. Sygnał ostrzegawczy ze Szwecji
Nocna akcja śmigłowca Marynarki Wojennej przy promie Ambition
Polska Bryza przy abordażu na Morzu Śródziemnym. Kontrola tankowca rosyjskiej floty cieni
Jedna osoba, cała załoga i noc nad wodą. O kosztach powtarzalnej brawury
Lądowanie na pokładzie promu. Śmigłowiec BLMW ewakuował 19-miesięczne dziecko ze Steny Estelle
Godzina reanimacji na niestrzeżonym kąpielisku w Ustce. 78-latka zabrał śmigłowiec LPR
Bezpieczne granice wspierają rozwój offshore na Bałtyku
Armata wróciła na ORP Albatros. Niszczyciel min otrzymał docelowy system OSU-35K
TROJAN. Bezzałogowy nosiciel dronów dla ochrony infrastruktury na Bałtyku z dofinansowaniem 37,9 mln zł
Czarnomorskie ćwiczenie w kanale La Manche. Polski wkład w Sea Breeze 26-2
REKLAMA
REKLAMA