Potrzebujemy cudu, więc go stworzymy. Trwa walka rodziców o pierwszy lek dla dzieci z SLOS

Na świecie są choroby, o których większość z nas nigdy nie słyszała. Jedną z nich jest zespół Smitha-Lemliego-Opitza (SLOS). Rzadka, genetyczna choroba, która odbiera dzieciom szansę na normalne życie, zanim zdążą je naprawdę poznać.

bezpieczeństwo inne pomorze pomorze zachodnie trójmiasto wiadomości

28 kwietnia 2026   |   16:31   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot.  Fundacja Purestone

fot. Fundacja Purestone

Historie rodzin dotkniętych SLOS zaczynają się niemal identycznie. Ciąża przebiega prawidłowo, badania nie wskazują żadnych nieprawidłowości. Rodzice czekają na narodziny dziecka z radością i nadzieją. A potem przychodzi moment porodu i zamiast krzyku zdrowego noworodka pojawia się cisza, niepokój i strach.

Dzieci rodzą się słabe, często nie są w stanie samodzielnie jeść, wymagają karmienia przez sondę, zmagają się z poważnymi problemami neurologicznymi. Diagnoza brzmi jak wyrok: SLOS. Choroba sprawia, że organizm nie potrafi produkować cholesterolu, substancji kluczowej dla rozwoju mózgu. W jej miejsce pojawiają się toksyczne związki, które stopniowo niszczą organizm.

Dziś nie istnieje skuteczne leczenie tej choroby. Rodzice jednak nie zamierzają się poddać.

Zjednoczeni wokół Fundacji Purestone, rozpoczęli walkę o coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe - stworzenie pierwszej terapii genowej dla dzieci z SLOS. Współpracują z polskim naukowcem pracującym za granicą, który podjął się opracowania innowacyjnej metody leczenia. Terapia ma polegać na dostarczeniu do komórek prawidłowej kopii uszkodzonego genu, co mogłoby uruchomić naturalną produkcję cholesterolu i zatrzymać rozwój choroby.

To nie jest już tylko pomysł. Prace laboratoryjne trwają, a pierwszy prototyp rozwiązania został opracowany. Aby jednak przejść do kolejnego etapu badań, potrzebne są środki finansowe.

Koszt stworzenia wektora genowego - kluczowego elementu terapii - to około 2 miliony złotych. Cały projekt, aż do pierwszych prób klinicznych, może pochłonąć nawet 5 milionów euro. Dla pojedynczych rodzin to kwoty nieosiągalne. Ale wspólnie mogą stać się realnym celem.

Czas odgrywa tu kluczową rolę. Każdy dzień to kolejne nieodwracalne zmiany w organizmach dzieci. Dlatego rodzice apelują o wsparcie - każda wpłata i każde udostępnienie ma znaczenie. To nie jest tylko zbiórka. To próba zmiany przyszłości - nie tylko dla tych konkretnych dzieci, ale dla wszystkich, które w przyszłości mogą usłyszeć tę samą diagnozę.

Pomoc można przekazać poprzez zbiórkę online: klikając tutaj.

Bo czasem cud nie przychodzi sam. Czasem trzeba go wspólnie stworzyć!

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

~Mama

Dziękujemy za wsparcie - rodzice SLOdziaków ❤️‍????

28 kwietnia 2026
21:38