Polskie drony, norweskie rakiety. Grupa WB i Kongsberg łączą siły na Bałtyku

WB Electronics, spółka wiodąca Grupy WB, i norweski Kongsberg podpisały 8 września, w pierwszym dniu XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, umowę o współpracy przy rozwoju bezzałogowych systemów morskich. Porozumienie obejmuje wspólne opracowanie, integrację i produkcję platform z wielosensorowymi systemami rozpoznawczymi, które mają otrzymać także efektory do zwalczania jednostek morskich. Dla polskiego przemysłu to pierwsze tak szeroko zakrojone połączenie krajowych kompetencji dronowych z dostawcą, którego pociski NSM już uzbrajają Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy i mają trafić na fregaty Miecznik.

biznes drony inwestycje na świecie przemysł zbrojeniowy sprzęt i technologie wiadomości wojsko

08 września 2026   |   13:20   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Grupa WB

fot. Grupa WB

Ze strony WB Electronics umowę podpisał prezes zarządu Piotr Wojciechowski, Kongsberg reprezentował wiceprezes ds. rozwoju nowych obszarów biznesu Ronny Langset Opsjøen. Przy podpisaniu byli obecni podsekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i gen. bryg. Romuald Maksymiuk, dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON.

- Łącząc polskie i norweskie kompetencje, technologie i zdolności produkcyjne, możemy wspólnie tworzyć rozwiązania najwyższej klasy, zdolne do działania zarówno na Morzu Bałtyckim, jak i na innych akwenach - powiedział Piotr Wojciechowski.

Prezes Grupy WB podkreślał, że bezpieczeństwo wymaga realnej współpracy między państwami, siłami zbrojnymi i przemysłem, a połączenie polskich i norweskich zdolności produkcyjnych ma dać rozwiązania gotowe do użycia daleko poza Bałtykiem.

Platforma, która ma patrzeć i strzelać

Porozumienie łączy doświadczenie obu firm w morskich i powietrznych systemach załogowych i bezzałogowych, obronie powietrznej, uzbrojeniu, łączności, dowodzeniu i kierowaniu oraz zaawansowanej elektronice. Pierwszym obszarem wspólnych prac mają być bezzałogowe platformy morskie z wielosensorowymi systemami rozpoznawczymi, integrujące rozpoznanie obrazowe i elektroniczne oraz inne sensory dostosowane do specyfiki działań na morzu.

Strona norweska mówi o partnerstwie strategicznym i o naturalnym kroku w budowaniu trwałej, operacyjnej współpracy Polski i Norwegii.

- Łącząc nasze kompetencje w systemach morskich, bezzałogowych i dowodzenia, tworzymy rozwiązania, które realnie zwiększają bezpieczeństwo na Bałtyku i poza nim - powiedział Ronny Langset Opsjøen.

Umowa przewiduje jednak od razu możliwość wyposażania tych platform w efektory do zwalczania jednostek morskich, tak by mogły pełnić nie tylko zadania rozpoznawcze i obserwacyjne, ale też uderzeniowe. Szczególny nacisk ma być położony na integrację sensorów, systemów dowodzenia i efektorów w ramach jednej architektury. Firmy nie podały ani harmonogramu, ani konkretnych typów platform, ani tego, kto miałby być pierwszym użytkownikiem; komunikat mówi ogólnie o wielozadaniowych systemach morskich dla użytkowników wojskowych, zdolnych do działania na Bałtyku i na innych akwenach.

FlyEye i Warmate spotykają NSM i HUGIN-a

Grupa WB jest największą prywatną firmą zbrojeniową w Polsce, znaną z bezzałogowców FlyEye i amunicji krążącej Warmate, systemów łączności FONET i systemu kierowania ogniem TOPAZ. Kongsberg to producent pocisków przeciwokrętowych NSM, którymi od 2013 r. dysponuje polski Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy i które wybrano jako uzbrojenie fregat programu Miecznik, a jego spółka Kongsberg Discovery jest jednym z wiodących producentów autonomicznych pojazdów podwodnych HUGIN, używanych m.in. przez marynarki NATO do rozpoznania minowego i badania dna. To sugeruje naturalny podział ról: polskie sensory, łączność i dowodzenie plus norweskie platformy i efektory, choć komunikat takiego podziału nie precyzuje.

Umowa wpisuje się w wyraźny trend tegorocznego MSPO. Tego samego dnia Akademia Marynarki Wojennej formalnie dołączyła do Ośrodka Systemów Autonomicznych MON, wnosząc kompetencje w bezzałogowych pojazdach podwodnych. Bałtyk, z jego kablami, rurociągami i płytkimi, trudnymi hydrologicznie wodami, staje się głównym poligonem dla morskich bezzałogowców po obu stronach: wojskowej i przemysłowej.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz