Polska technologia radarowa w kosmosie. Historyczny start satelity EYCORE-1
To wydarzenie może okazać się jednym z najważniejszych momentów w historii polskiego sektora kosmicznego, a zarazem mieć realne znaczenie dla gospodarki morskiej i bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego. Spółka EYCORE poinformowała o pomyślnym wyniesieniu na orbitę swojego pierwszego satelity obserwacyjnego EYCORE-1, wyposażonego w radar z syntetyczną aperturą (SAR).
biznes gospodarka morska inwestycje ratownictwo morskie sprzęt i technologie technologie kosmiczne wiadomości04 maja 2026 | 11:31 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Eycore
Start odbył się z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii, a satelita został wyniesiony na pokładzie rakiety Falcon 9 należącej do SpaceX. Misja była częścią większego komercyjnego lotu, w ramach którego na orbitę trafiło kilkadziesiąt ładunków - EYCORE-1 był jednym z nich.
Udany start i pierwsze kluczowe sygnały
Według informacji przekazanych przez spółkę, wszystkie najważniejsze etapy początkowej fazy misji przebiegły zgodnie z planem. Satelita prawidłowo oddzielił się od rakiety nośnej, a następnie nawiązano z nim pierwszą łączność w paśmie S. To moment krytyczny – wiele misji kończy się niepowodzeniem właśnie na tym etapie.
Równie istotne jest potwierdzenie poprawnego działania podstawowych systemów pokładowych. EYCORE-1 uruchomił system zasilania, baterie zostały w pełni naładowane, a panele słoneczne rozpoczęły generowanie energii. Ustalono także orientację satelity w przestrzeni kosmicznej, co stanowi fundament dalszych operacji.
Technologia SAR - przewaga niezależna od pogody
Kluczowym elementem misji jest radar SAR (Synthetic Aperture Radar), który odróżnia EYCORE-1 od klasycznych satelitów optycznych. W praktyce oznacza to zdolność do prowadzenia obserwacji niezależnie od warunków atmosferycznych i pory dnia.
Dla sektora morskiego ma to szczególne znaczenie. Obrazowanie radarowe umożliwia:
- monitorowanie ruchu statków, również przy zachmurzeniu,
- wykrywanie nielegalnych działań, takich jak niezgłoszone połowy czy przemyt,
- obserwację infrastruktury krytycznej – portów, terminali LNG, farm wiatrowych offshore,
- analizę sytuacji kryzysowych, w tym rozlewów ropy czy skutków sztormów.
W regionie Morza Bałtyckiego, gdzie warunki pogodowe często ograniczają użyteczność klasycznych systemów optycznych, technologia SAR może stać się narzędziem o strategicznym znaczeniu.
Międzynarodowa współpraca, polska specjalizacja
Projekt realizowany jest we współpracy z litewską firmą Kongsberg NanoAvionics, odpowiedzialną za platformę satelitarną, oraz niemieckim integratorem misji Exolaunch. Taki model współpracy odzwierciedla standardy współczesnego sektora kosmicznego, w którym nawet zaawansowane projekty mają charakter międzynarodowy.
Jednocześnie kluczowa technologia - radar SAR - została opracowana przez polski zespół EYCORE, co stanowi istotny krok w budowaniu krajowych kompetencji w obszarze zaawansowanych systemów obserwacji Ziemi.
Przed nimi najważniejszy etap
Choć sam start i pierwsza komunikacja z satelitą to duży sukces, projekt wchodzi dopiero w decydującą fazę. Przez najbliższe 4-6 tygodni prowadzone będą intensywne testy i kalibracja systemów pokładowych.
Inżynierowie skoncentrują się m.in. na:
- weryfikacji systemu kontroli orientacji,
- testach systemu napędowego,
- uruchomieniu transmisji danych w paśmie X,
- a przede wszystkim – aktywacji i kalibracji radaru SAR.
Dopiero po pomyślnym zakończeniu tych etapów możliwe będzie rozpoczęcie regularnych operacji i dostarczanie danych użytkownikom.
Znaczenie dla gospodarki morskiej i bezpieczeństwa
Wyniesienie EYCORE-1 wpisuje się w szerszy trend rozwoju tzw. sektora NewSpace, w którym prywatne firmy odgrywają coraz większą rolę w dostarczaniu danych i usług satelitarnych. Dla Polski - kraju o rosnącym znaczeniu infrastruktury morskiej i energetyki offshore - dostęp do niezależnych źródeł danych obserwacyjnych może mieć wymiar strategiczny.
Rozwój takich technologii może w przyszłości wspierać zarówno administrację morską, jak i sektor prywatny - od operatorów portów po firmy zajmujące się bezpieczeństwem i monitoringiem środowiska.
Start EYCORE-1 to nie tylko sukces jednej spółki, ale także sygnał, że polskie firmy coraz śmielej wchodzą do globalnego wyścigu technologicznego - również tam, gdzie stawką jest dostęp do informacji z orbity okołoziemskiej.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Polski kadłub trafi na polskie złoże. Ulstein Verft zakończył konwersję Olympic Notos
Gladius nad Bałtykiem. Grupa WB i Wojsko Polskie testują system nowej generacji podczas Baltic Shield-26
To nie przełom, tylko ewolucja. SpaceForest o radarach SAR, rakiecie PERUN i polskich technologiach kosmicznych
PŻB bez gotówki na bieżące płatności. Pożyczka z ARP ma zamknąć zaległości, ale nie rozwiązuje problemu
Biała flota wraca nad Bałtyk. Puck - Chałupy to więcej niż sezonowa ciekawostka? Powrót, który może oznaczać więcej
Borsuki wchodzą do wody. Mazurski sprawdzian nowego sprzętu Wojska Polskiego
Polska wchodzi do gry orbitalnej. MikroSAR wzmacnia bezpieczeństwo Bałtyku i zdolności operacyjne Sił Zbrojnych RP
Szkuner kończy sezon połowowy i rozwija działalność portową we Władysławowie
Trójmorze przyspiesza. Lublin gospodarzem kluczowego kongresu regionów Europy Środkowej
OBR CTM wzmacnia zarząd. Nowe kompetencje dla projektów morskich i obronnych
REKLAMA