Polska Grupa Zbrojeniowa otwiera się na współpracę. Tylko na wybrzeżu zgłosiło się blisko 500 firm

W ciągu zaledwie tygodnia dwa nadmorskie województwa zameldowały gotowość do obronnej kooperacji. Na IV Regionalne Forum Przemysłu Zbrojeniowego w Szczecinie przyjechało około 200 firm z Zachodniopomorskiego, a siedem dni później, 8 czerwca, na V Forum w Gdyni - blisko 250 z Pomorskiego. Łącznie to niemal pół tysiąca przedsiębiorstw z polskiego wybrzeża, które chcą wejść w łańcuch dostaw Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W Gdyni koncern podpisał dodatkowo porozumienie o współpracy z Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Dla regionu, w którym powstają największe okręty w historii III RP, to nie tylko kolejne spotkania matchmakingowe - to sygnał, że morski przemysł obronny otwiera się na setki nowych dostawców, a finansowym paliwem całej operacji są miliardy z unijnego instrumentu SAFE.

biznes inwestycje pomorze pomorze zachodnie pracuj na morzu przemysł stoczniowy przemysł zbrojeniowy sprzęt i technologie wiadomości

13 czerwca 2026   |   13:20   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. PGZ

fot. PGZ

Wybrzeże melduje się do przemysłu zbrojeniowego

To był nietypowy tydzień w kalendarzu polskiej zbrojeniówki. W odstępie zaledwie siedmiu dni Polska Grupa Zbrojeniowa zorganizowała dwa Regionalne Fora Przemysłu Zbrojeniowego w dwóch nadmorskich województwach. Najpierw 1 czerwca w Szczecinie, a następnie 8 czerwca w Gdyni. Obie odsłony cieszyły się dużym zainteresowaniem: na zachodniopomorską przyjechało około 200 firm, na pomorską - blisko 250. Razem to niemal pół tysiąca przedsiębiorstw z polskiego wybrzeża, które w ciągu jednego tygodnia zadeklarowały chęć wejścia w obronny łańcuch dostaw.

Oba spotkania to fragment szerszej kampanii. PGZ prowadzi cykl dziesięciu Regionalnych Forów pod hasłem "Polski Przemysł na rzecz bezpieczeństwa", którego celem jest włączenie polskich firm produkcyjnych, technologicznych oraz podmiotów z sektora MŚP w łańcuch dostaw przemysłu obronnego. Logika jest wszędzie ta sama: koncern, choć dysponuje znaczącymi zdolnościami, nie udźwignie samodzielnie skali i tempa zamówień napływających przede wszystkim z unijnego programu SAFE. Potrzebuje gęstej, sprawnie działającej sieci kooperantów i po nich właśnie jeździ po kraju, region po regionie, zamiast czekać, aż firmy same zgłoszą się do Warszawy.

Dlaczego akurat wybrzeże okazało się tak chłonne? Bo kompetencje, których szuka przemysł obronny - obróbka metalu, spawalnictwo, elektronika, automatyka, precyzyjna mechanika, integracja złożonych systemów, to dokładnie te same umiejętności, na których od dekad stoi gospodarka morska: stocznie, porty i zaplecze offshore. Pas nadmorski, kojarzony głównie z morzem, ma więc naturalne predyspozycje, by stać się jednym z kluczowych rezerwuarów dostawców dla zbrojeniówki. Najlepiej widać to na Pomorzu, gdzie spółki PGZ budują dziś największe okręty w historii III RP - i od tego regionu zacznijmy.

Pomorze na pierwszej linii zbrojeniowej kooperacji

Frekwencja mówi sama za siebie. Na gdyńską odsłonę cyklu "Polski Przemysł na rzecz bezpieczeństwa" stawiło się około 250 firm produkcyjnych, technologicznych i z sektora MŚP, które chcą włączyć się w łańcuch dostaw narodowego koncernu obronnego. To jedna z najliczniejszych regionalnych edycji Forum  i nie przypadkiem przypada akurat na Pomorze.

Region ma w obronnym ekosystemie PGZ pozycję wyjątkową. Na liście blisko 12 000 kooperantów Grupy z całej Polski już teraz figuruje niemal 900 firm z samego województwa pomorskiego. To pokazuje, że gdański i gdyński przemysł - stoczniowy, metalowy, elektroniczny, usługowy - od dawna jest wpleciony w produkcję sprzętu dla Sił Zbrojnych RP. Forum ma ten potencjał poszerzyć i sformalizować: po części prezentacyjnej, na której omówiono m.in. zasady certyfikacji bezpieczeństwa, aktualne potrzeby i warunki współpracy z Grupą, odbyły się dziesiątki indywidualnych rozmów biznesowych z przedsiębiorcami zainteresowanymi wejściem do gry.

W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele kierownictwa PGZ S.A., resortu aktywów państwowych oraz, co dla branży morskiej kluczowe, trzech pomorskich spółek Grupy ściśle związanych z gospodarką okrętową.

Local Content jako priorytet rządu

Stronę rządową reprezentowała Sekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Eliza Zeidler, która ujęła sens całej trasy Forum bardzo konkretnie. Jej zdaniem działania PGZ nie tylko promują ideę Local Content, ale realnie zwiększają udział krajowych przedsiębiorstw w łańcuchach dostaw przy licznych inwestycjach sektora obronnego.

- Polska Grupa Zbrojeniowa organizuje spotkania w poszczególnych miastach Polski po to, żeby zaangażować jak największą liczbę polskich przedsiębiorców do już realizowanych i przygotowanych inwestycji, poszukując lokalnych partnerów, informując podmioty funkcjonujące w danych regionach o zasadach i możliwościach włączenia się do wspólnego prowadzenia projektów. Idziemy bliżej przedsiębiorców działających w poszczególnych regionach kraju. Takie działania w praktyce realizują Local Content, jeden z priorytetów Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz rządu, który ma wzmacniać udział krajowych firm w łańcuchach dostaw i budować długofalową konkurencyjność polskiej gospodarki - podkreśliła wiceszefowa MAP.

To istotna deklaracja polityczna. Local Content - czyli wymóg, by jak największa część wartości zamówień obronnych pozostawała w kraju - przestaje być hasłem z prezentacji, a staje się kryterium decydującym o tym, gdzie trafiają pieniądze z największego programu dozbrojenia w historii III RP.

Stocznie w centrum uwagi. Okrętowy wymiar PGZ na Pomorzu

Dla czytelników „Gazety Morskiej" najważniejszy jest jednak inny wątek: kto z Grupy PGZ rozmawiał w Gdyni z lokalnymi firmami. A była to reprezentacja stricte morska - PGZ Stocznia Wojenna, Stocznia Remontowa Nauta oraz Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej. To trzy filary pomorskiej części koncernu i jednocześnie trzy adresy, pod którymi tworzy się dziś przyszłość polskiej floty.

- województwie pomorskim nasze spółki zaangażowane są nie tylko w budowę okrętów, ich modernizację, ale również w programy obrony przeciwlotniczej Narew czy ochronę infrastruktury krytycznej. Polska Grupa Zbrojeniowa - ze względu na skalę i tempo realizacji zamówień, przede wszystkim z programu SAFE - potrzebuje szerokiej i sprawnie funkcjonującej sieci kooperantów w całej Polsce. Sytuacja jest korzystna dla obu stron, kooperanci zyskują bowiem dostęp do dużych i wieloletnich kontraktów - wskazał wiceprezes PGZ S.A. Jan Grabowski.

Słowa o "dużych i wieloletnich kontraktach" mają w Gdyni bardzo namacalne tło. To właśnie w halach PGZ Stoczni Wojennej realizowany jest program Miecznik - budowa trzech wielozadaniowych fregat typu Arrowhead 140 dla Marynarki Wojennej RP, opartych na projekcie brytyjskiego Babcock International, z systemami uzbrojenia i wykrywania dostarczanymi m.in. przez Thales i MBDA. Wartość przedsięwzięcia szacowana jest na około 15,4 mld zł, a harmonogram jest dziś jednym z najbardziej napiętych w europejskim przemyśle stoczniowym: prototypowy ORP Wicher ma zostać zwodowany jeszcze w 2026 roku i wejść do służby w 2029 r., ORP Burza (stępka położona w grudniu 2025 r.) - w 2030 r., a ORP Huragan, którego budowę zainaugurowano cięciem blach pod koniec kwietnia 2026 r., zamknie program do końca 2031 r.

Co istotne dla całego pomorskiego łańcucha dostaw, to przedsięwzięcie z założenia jest rozproszone. PGZ Stocznia Wojenna pełni funkcję głównego wykonawcy i integratora, ale produkcja poszczególnych modułów kadłuba trafia do wyspecjalizowanych zakładów - blok dziobowy pierwszej fregaty wykonała gdyńska CRIST, a blok rufowy Burzy buduje właśnie Stocznia Remontowa Nauta. Dla Nauty, dotąd kojarzonej głównie z remontami i modernizacjami, to wejście na zupełnie nowy poziom - od napraw do budowy nowoczesnych okrętów wojennych od podstaw. Dokładnie taki model - podział zadań pomiędzy wyspecjalizowanych partnerów - jest tym, co Forum proponuje setkom kolejnych firm.

Miecznik nie wyczerpuje zresztą morskiego portfela Grupy na Pomorzu. PGZ Stocznia Wojenna współtworzy program niszczycieli min Kormoran II (w grudniu 2025 r. zwodowano kolejną jednostkę, ORP Czajkę), a także buduje okręt ratowniczy w ramach programu Ratownik o wartości przekraczającej 1 mld zł. Każdy z tych projektów to dziesiątki podzespołów, usług i komponentów, które ktoś musi dostarczyć - i to właśnie do tych „kogoś" adresowane było gdyńskie Forum.

Porozumienie z Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną

Najbardziej wymiernym efektem spotkania jest podpisane podczas Forum porozumienie o współpracy z Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Dokument otwiera nowe możliwości współdziałania na rzecz rozwoju krajowego sektora obronnego, a jego sens jest prosty: połączyć ofertę PGZ (kontrakty, łańcuch dostaw, certyfikacja) z narzędziami, którymi dysponuje strefa (ulgi i wsparcie dla nowych inwestycji).

PSSE wspiera przedsiębiorstwa realizujące nowe inwestycje, oferując zwolnienia z podatku dochodowego w ramach Polskiej Strefy Inwestycji i z tego mechanizmu mogą korzystać również firmy z sektora obronnego rozbudowujące produkcję, infrastrukturę, nowe technologie oraz moce wytwórcze. Partnerstwo ma tworzyć warunki do realizacji nowych inwestycji, rozwoju krajowego łańcucha dostaw oraz wzmacniania potencjału polskich firm. Wspólne działania obejmą także obszary związane z innowacjami, technologiami podwójnego zastosowania (dual-use) oraz budowaniem zdolności produkcyjnych i technologicznych istotnych dla bezpieczeństwa państwa.

Dla pomorskich przedsiębiorców to praktyczna podpowiedź: chcąc wejść w obronną kooperację i jednocześnie rozbudować zakład, można to dziś zrobić w jednym, zsynchronizowanym ruchu z kontraktem od Grupy po jednej stronie i ulgą inwestycyjną strefy po drugiej.

SAFE: finansowy fundament całej operacji

Cała ta aktywność nie dzieje się w próżni. Tłem dla regionalnych Forów jest podpisana 8 maja 2026 r. w Warszawie umowa o pożyczkę z unijnego instrumentu SAFE (mechanizmu finansowania wydatków obronnych). Polska, jako pierwsze i największe państwo-beneficjent spośród uczestników programu - ma otrzymać do 43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł, a deklarowane jest, że ok. 89 proc. tych środków trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego i firm z nim współpracujących.

To właśnie ta skala tłumaczy, dlaczego PGZ tak intensywnie objeżdża kraj w poszukiwaniu kooperantów. Sam koncern dysponuje znaczącymi zdolnościami, ale tempo i wolumen zamówień przekraczają możliwości jednego, choćby największego, podmiotu. Sieć dostawców przestaje więc być kwestią efektywności, a staje się warunkiem dotrzymania harmonogramów i właśnie tę logikę PGZ przekłada na język regionalnych spotkań z biznesem.

Szczecin: Pomorze Zachodnie melduje gotowość

Pomorze nie jest jedynym nadmorskim regionem, który w czerwcu stanął do gry. Tydzień przed Gdynią, 1 czerwca, w Szczecinie odbyło się IV Regionalne Forum Przemysłu Zbrojeniowego, na które przyjechało około 200 firm z województwa zachodniopomorskiego. Obie nadmorskie odsłony cyklu - zachodnia i wschodnia - przyciągnęły więc zbliżoną liczbę przedsiębiorców, choć każda opiera się na innym przemysłowym zapleczu.

Specyfika Pomorza Zachodniego polega na tym, że Grupa PGZ nie ma na tym terenie własnych zakładów produkcyjnych. Nie oznacza to jednak, że region jest dla koncernu obszarem nowym - wręcz przeciwnie. Już dziś blisko 300 kooperantów z województwa zachodniopomorskiego współpracuje z podmiotami Grupy w całej Polsce, przede wszystkim z zakładami wielkopolskimi. To właśnie dlatego w szczecińskim Forum, obok PGZ S.A. i spółki Gryf Nieruchomości, wzięli udział przedstawiciele poznańskich zakładów: H. Cegielski Poznań, Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych oraz Stomil Poznań. Pokazuje to, że obronna kooperacja nie zna granic administracyjnych - firma ze Szczecina czy Koszalina może dziś dostarczać komponenty do fabryki oddalonej o kilkaset kilometrów, jeśli tylko spełni wymogi jakościowe i bezpieczeństwa.

Sam przebieg spotkania był analogiczny do gdyńskiego. Po części prezentacyjnej, na której omówiono m.in. zasady certyfikacji bezpieczeństwa, aktualne potrzeby oraz warunki współpracy z Grupą PGZ, odbyły się dziesiątki indywidualnych, bezpośrednich rozmów biznesowych z przedsiębiorcami zainteresowanymi wejściem do łańcucha dostaw. To właśnie ten format - konkretne rozmowy "przy stolikach", a nie ogólne deklaracje - jest znakiem rozpoznawczym całego cyklu.

Szczecińska edycja miała przy tym szczególny, symboliczny wymiar: była pierwszym Forum zorganizowanym już po podpisaniu pierwszych umów z programu SAFE.

I to właśnie tu padły słowa, które dobrze oddają moment, w jakim znajduje się dziś polski przemysł obronny.

- To spotkanie ma wymiar symboliczny, to pierwsze Forum po podpisaniu umów z programu SAFE. Nigdy wcześniej w tak krótkim czasie nie przeznaczono tak wielkich środków na modernizację Sił Zbrojnych RP. Tym bardziej ważna jest współpraca państwowego i prywatnego przemysłu zbrojeniowego, by zamówiony, nowoczesny sprzęt dotarł na czas i wzmocnił nasze bezpieczeństwo - mówił Podsekretarz stanu w MON Stanisław Wziątek.

Filozofię budowy łańcucha dostaw najszerzej nakreślił z kolei Prezes PGZ S.A. Adam Leszkiewicz.

- Polska Grupa Zbrojeniowa, jako największa państwowa firma sektora obronnego i integrator krajowego potencjału, dysponuje znaczącymi zdolnościami, jednak skala i tempo realizacji zamówień - w tym programów takich jak SAFE - wymagają szerokiej, sprawnie działającej sieci kooperantów. Dlatego aktywnie budujemy i rozwijamy łańcuch dostaw oparty na współpracy z podmiotami prywatnymi - wykonawcami, dostawcami i partnerami przemysłowymi. Tylko poprzez pogłębienie tej współpracy będziemy w stanie terminowo realizować kluczowe kontrakty i skutecznie wzmacniać bezpieczeństwo państwa, realizując jednocześnie ideę Local content - podkreślił szef PGZ.

Do tego dochodzi baza, która istnieje już dziś. Poza blisko pół tysiąca firm, które dopiero zgłosiły zainteresowanie współpracą podczas obu czerwcowych forów, z podmiotami Grupy kooperuje już niemal 900 przedsiębiorstw z samego Pomorskiego i blisko 300 z Zachodniopomorskiego. Łączna skala zaangażowania nadmorskiego biznesu w zbrojeniowy łańcuch dostaw liczona jest więc już w tysiącach podmiotów i to jeszcze przed pełnym uruchomieniem zamówień z programu SAFE. To pokazuje, że polskie wybrzeże, kojarzone przede wszystkim z gospodarką morską, portami i stoczniami, staje się jednym z kluczowych zapleczy narodowego przemysłu obronnego.

Co to oznacza dla firm i dla pomorskiej gospodarki morskiej

Dla przedsiębiorcy z Trójmiasta i okolic przekaz Forum jest jednoznaczny: drzwi do obronnego łańcucha dostaw są dziś otwarte szerzej niż kiedykolwiek, a kluczem do nich jest certyfikacja bezpieczeństwa i gotowość do długoterminowej, ustandaryzowanej współpracy. Grupa PGZ współpracuje obecnie z blisko 12 000 podmiotów z całej Polski, dostarczających komponenty i rozwiązania do bardzo szerokiego portfolio wyrobów - od broni i wyposażenia indywidualnego żołnierza, przez łączność, optoelektronikę, amunicję, radiolokację, artylerię i systemy przeciwlotnicze, aż po produkcję stoczniową na potrzeby marynarek wojennych. Koncern skupia niemal 70 spółek i jest jednym z największych podmiotów obronnych Europy Środkowej.

Dla pomorskiej gospodarki morskiej oznacza to coś więcej niż pojedyncze zlecenia. Każda fregata Miecznika, każdy niszczyciel min, każdy okręt ratowniczy to lata pracy dla stoczni, zakładów metalowych, dostawców elektroniki, automatyki, kabli, armatury i usług - czyli dla tkanki przemysłowej, którą Trójmiasto budowało przez dekady. Jeśli zapowiedzi o utrzymaniu większości wartości zamówień w kraju zostaną dotrzymane, regionalne Fora mogą okazać się momentem, w którym pomorski przemysł okrętowy na nowo zdefiniował swoją rolę - już nie jako zaplecze remontowe, lecz jako pełnoprawny producent nowoczesnych okrętów wojennych i ich komponentów.

Co dalej? Gdynia i Szczecin to nie koniec trasy. Cykl Regionalnych Forów Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego pod hasłem "Polski Przemysł na rzecz bezpieczeństwa" obejmuje łącznie dziesięć spotkań w ośrodkach przemysłowych w całej Polsce. Najbliższe odbędą się 22 czerwca w Łodzi oraz 29 czerwca w Kaliszu, a kolejne miasta są ogłaszane sukcesywnie. Udział firm jest bezpłatny, lecz ze względu na ograniczoną liczbę miejsc obowiązuje wcześniejsza rejestracja na stronie organizatora.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz