Paraliż w Cieśninie Ormuz. Ruch statków spadł o ponad 90 proc. Rośnie presja na globalny handel

Ruch żeglugowy przez Cieśnina Ormuz spadł o ponad 90 proc. w związku z eskalacją napięć w regionie Bliskiego Wschodu. Dane przekazane przez UK Maritime Trade Operations wskazują, że jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata funkcjonuje obecnie w trybie szczątkowym.

bezpieczeństwo gospodarka morska handel logistyka na świecie polityka porty transport i spedycja wiadomości

02 maja 2026   |   14:13   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Royal Navy

fot. Royal Navy

Jeszcze na początku roku przez cieśninę przepływało średnio około 130 jednostek dziennie. Obecnie liczba ta spadła do mniej niż dziesięciu, co oznacza faktyczne załamanie funkcjonowania tzw. systemu rozdziału ruchu (Traffic Separation Scheme). Jednostki, które decydują się na tranzyt, robią to w warunkach podwyższonego ryzyka operacyjnego.

Rosnąca liczba incydentów i zagrożeń

Od 1 marca do 27 kwietnia odnotowano łącznie 41 incydentów bezpieczeństwa w regionie. Wśród nich znalazło się 26 przypadków bezpośrednich ataków na statki handlowe lub ich załogi, a także zdarzenia związane z nękaniem jednostek i sytuacje bliskie trafienia.

Zgłaszane zagrożenia obejmują:

  • użycie bezzałogowych statków powietrznych,
  • ostrzał rakietowy,
  • ataki z użyciem broni lekkiej wymierzone w mostki i siłownie statków.

Sytuacja ta powoduje, że część armatorów i operatorów decyduje się na czasowe wstrzymanie operacji w regionie lub zmianę tras, co dodatkowo pogłębia zatory logistyczne.

Setki statków uwięzionych w Zatoce

Według danych UKMTO, w akwenach Zatoki Perskiej pozostaje obecnie od 850 do 870 dużych jednostek handlowych – w tym tankowce, gazowce LNG oraz kontenerowce. Szacuje się, że na ich pokładach znajduje się około 20 tys. marynarzy.

Brak możliwości rotacji załóg oraz ograniczony dostęp do zaopatrzenia zaczynają budzić obawy o długofalowe skutki dla bezpieczeństwa pracy i kondycji psychicznej załóg.

Jak podkreśla Jo Black, szefowa operacji UKMTO:

- Najbardziej poruszające są zgłoszenia od statków znajdujących się pod atakiem. To absolutnie przerażające doświadczenie dla cywilnych załóg – nie są na to przygotowane. Mamy do czynienia z dronami, rakietami, ostrzałem z broni lekkiej. Ludzie są w ogromnym stresie i często próbują opisać sytuację, której sami do końca nie rozumieją.

Black zwraca uwagę, że podstawowym zadaniem centrum jest nie tylko monitorowanie sytuacji, ale również bieżące wsparcie załóg i przekazywanie zweryfikowanych informacji do innych uczestników rynku.

Konsekwencje dla rynku energii i logistyki

Zakłócenia w funkcjonowaniu cieśniny mają bezpośrednie przełożenie na globalne łańcuchy dostaw. Cieśnina Ormuz odpowiada za transport znaczącej części światowego eksportu ropy naftowej oraz gazu LNG, w tym dostaw kierowanych do Europy i Azji.

Ograniczenie przepustowości szlaku:

  • zwiększa presję na ceny surowców energetycznych,
  • wydłuża czas dostaw,
  • podnosi koszty frachtu i ubezpieczeń (w tym tzw. war risk premiums).

Dla operatorów logistycznych oznacza to konieczność dynamicznego zarządzania ryzykiem i rewizji planów operacyjnych, zwłaszcza w segmencie transportu energii.

Ryzyko wtórnych destabilizacji

Eksperci zwracają również uwagę na ryzyko wtórnych efektów kryzysu. Skupienie zasobów bezpieczeństwa w rejonie Zatoki może prowadzić do ponownej aktywizacji grup pirackich u wybrzeży Afryki Wschodniej, szczególnie w rejonie Somalii. 

W ocenie rynku, obecna sytuacja w regionie ma charakter dynamiczny i pozostaje silnie uzależniona od rozwoju napięć geopolitycznych. Utrzymanie obecnego poziomu zagrożeń w dłuższym horyzoncie może doprowadzić nie tylko do trwałych zmian w globalnych szlakach handlowych, ale również do przedefiniowania modeli zarządzania ryzykiem w żegludze międzynarodowej.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

galeria


komentarze


wpisz treść
nick
SKOMENTUJ

Dodaj pierwszy komentarz