Nowy dok za 240 mln zł i nowy prezes. Gryfia wchodzi w modernizację, wyniki pod koniec 2027 roku
Morska Stocznia Remontowa Gryfia w lipcu 2027 roku otrzyma dok pływający o nośności 24 tys. ton, budowany przez Stocznię Szczecińską Wulkan za około 240 mln zł. Dok jest największą, ale nie jedyną częścią programu modernizacji, który Fundusz Rozwoju Spółek, większościowy akcjonariusz Gryfii, przygotował wspólnie ze stocznią i obecnie finansuje.
biznes gospodarka morska inwestycje pomorze zachodnie porty pracuj na morzu przemysł stoczniowy wiadomości30 września 2026 | 12:02 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. materiały prasowe
- Dla Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia to moment kluczowy: nowy dok i wdrażana modernizacja rozszerzą zakres jednostek, które stocznia może remontować, i poprawią jej pozycję na rynku - mówi Aleksandra Skibniewska, prezes Funduszu Rozwoju Spółek.
Panamaxy i wszystkie bałtyckie promy
Dok o nośności 24 tys. ton pozwoli remontować jednostki klasy Panamax, czyli największe statki mieszczące się w śluzach Kanału Panamskiego dawnej generacji, oraz praktycznie wszystkie promy operujące na Bałtyku. Dla stoczni remontowej ze Szczecina to zmiana skali, bo promy pasażerskie i duże statki handlowe to segment, w którym o zlecenia konkuruje się z Gdańskiem, Kłajpedą i stoczniami niemieckimi.
Infrastruktura wokół doku jest już gotowa: zrewitalizowano nabrzeże i wykonano głębię dokową. Sam dok powstaje w Szczecinie, po drugiej stronie tego samego miasta, w stoczni Wulkan, która również należy do Funduszu.
Nie remont, tylko remont z marżą
Program modernizacji Fundusz przygotował wspólnie z Gryfią między styczniem a czerwcem 2026 roku. Obejmuje procesy operacyjne, rozwój techniczny, rewitalizację infrastruktury oraz wzmocnienie działań handlowych. Cel określono wprost: remonty i przebudowy dużych statków handlowych, promów pasażerskich i specjalistycznych jednostek wielozadaniowych, wykonywane w terminie i w założonym budżecie.
Prezes Funduszu zwraca uwagę, że nie chodzi o to, aby remont po prostu zrealizować, lecz aby wykonać go z marżą pozwalającą spółce się rozwijać, bo tylko wtedy Gryfia będzie mogła konkurować długoterminowo. To zdanie odnosi się do sedna problemu polskich stoczni remontowych, które przez lata zdobywały zlecenia ceną, tracąc na nich pieniądze.
Nowy zarząd wdraża plan, który wcześniej opiniował
Program wdraża nowy zarząd. We wrześniu prezesem Gryfii został Artur Łopuszko, wcześniej członek rady nadzorczej Funduszu Rozwoju Spółek, z doświadczeniem w szczecińskim przemyśle stoczniowym. Plan modernizacji zna z prac rady, która go opiniowała.
Podział ról jest jasny. Fundusz występuje jako inwestor, finansuje modernizację i dok na warunkach rynkowych, a bieżące wdrożenie prowadzi zarząd spółki. Na sąsiadującej z Gryfią Wyspie Górnej Okrętowej działalność rozpoczął już Zakład Recyklingu Statków Szczecin, współtworzony przez Fundusz, co jest częścią szerszych inwestycji w tej części miasta.
Realnych wyników, wynikających ze sprawności operacyjnej spółki, Fundusz spodziewa się z końcem przyszłego roku.
Szczecin domyka łańcuch
Z perspektywy branży najciekawsze jest to, że inwestycje w Szczecinie zaczynają się uzupełniać. Wulkan buduje dok dla Gryfii, Gryfia ma go użyć do remontów promów i Panamaxów, a zakład recyklingu na sąsiedniej wyspie zamyka cykl życia statków. Trzy podmioty pod jednym właścicielem tworzą coś, czego w polskim przemyśle stoczniowym brakowało: łańcuch od budowy konstrukcji przez remont po demontaż, w jednym mieście.
Fundusz Rozwoju Spółek jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa i inwestorem kapitałowym w gospodarce morskiej. Ma 100 procent udziałów w Stoczni Szczecińskiej Wulkan, 92,36 procent akcji Gryfii oraz 33,33 procent udziałów w Zakładzie Recyklingu Statków Szczecin. Nadzór nad spółkami łączy z finansowaniem ich rozwoju przez pożyczki, gwarancje, poręczenia i leasing.
Dla Gryfii najbliższe dwa lata są testem. Dok będzie, infrastruktura jest, plan i zarząd też. Pytanie, czy w lipcu 2027 roku znajdą się w nim promy z Bałtyku, rozstrzygnie się nie w Szczecinie, tylko u armatorów.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Setna akcja Kropelki Energii w Gdańsku. Od 2012 roku zebrano ponad 4,1 tys. litrów krwi
Baltic West złożył raporty środowiskowe. Druga farma ORLEN Neptun ma dać 4 GW po 2034 roku
Blok Ratownika, nowy dok i recykling statków. Szczecińskie stocznie Funduszu Rozwoju Spółek szukają nisz
Lionel Messi zamówił katamaran w Sunreef. Ultima 88 powstaje w stoczni gdańskiej firmy w Emiratach
Offshore wchodzi do klas w Świnoujściu. ORLEN Neptun będzie uczyć logistyków i nawigatorów z ZSM
MSC chce kupić Meyer Werft. Jedyny oferent w Gdyni negocjuje przejęcie niemieckiej stoczni
Crist zaczął dziób Huragana. Trzecia fregata Miecznika powstaje w dwóch gdyńskich stoczniach naraz
Grupa WB i Kongsberg zbudują w Gdyni bezzałogowe systemy morskie. Radmor rośnie do 2000 miejsc pracy
76 turbin stoi na Bałtyku. Baltic Power kończy największą kampanię morską i wchodzi w rozruch
Pomost na 1112 metrów w morze pod Lubiatowem ma decyzję środowiskową. Zbiorniki reaktorów przypłyną drogą morską
REKLAMA
REKLAMA